Wisła na 6. miejscu, puchary jeszcze nie w tym roku Wyróżniony

wtorek, 22 maj 2018 14:22

Zakończyły się rozgrywki Lotto Ekstraklasy. Mistrzem w 2018 roku  została Legia Warszawa. Do samego końca rozgrywek o miejsce premiowane udziałem w eliminacjach Ligi Europy walczyła Wisła Kraków.

Ostatni mecz z Górnikiem w Zabrzu zakończył się porażką i nadzieje  na powrót do Europy trzeba odłożyć na przyszłość. Były okazje Jesusa Imaza i Carlitosa ale to Górnik strzelał bramki i wygrał 2-0. Szkoda, bo awans, który przed rozpoczęciem rundy finałowej wydawał się abstrakcyjny, przed ostatnim meczem był całkiem realny. Drużyna pod okiem trenera Joana Carillo rozegrała kilka bardzo dobrych spotkań. Zaskakującym jest to, że lepiej piłkarze "białej gwiazdy " prezentowali się w meczach wyjazdowych. Jako goście pokonali wiślacy trudne do ogrania na swoich boiskach Legię, Jagiellonię, Cracovię , Koronę. Były też  mecze, o których nie będziemy chcieli pamiętać. Było wspaniałe pożegnanie legend. Arkadiusz Głowacki i Paweł Brożek zakończyli swoją przygodę z Wisłą Kraków. Ostatni swój mecz Brozio i kibice będą  długo pamiętać. Kapitalna bramka Pawła w 9. minucie doliczonego czasu w meczu z Lechem Poznań dała  nadzieję na puchary i pozbawiła poznaniaków szans na mistrzowski tytuł. To wszystko, to jednak już historia. Poza wspomnianymi wiślakami, którzy grali jeszcze w zespole stworzonym  przez pana Bogusława Cupiała i był hegemonem pierwszej dekady XXI wieku z zespołu odejdą kolejni piłkarze. Już wiemy, że  nie zobaczymy Cywki,  Mitrovica i Brleka.  Są oferty dla "króla strzelców" Carlitosa. Jaka drużyna rozpocznie nowy sezon? Czy prezes Junco zdoła sprowadzić wartościowych następców, a trener Carillo stworzy zespół na miarę oczekiwań kibiców? Pod koniec wakacji wszystko będzie jasne. Nie bardzo mogę zgodzić  się z fragmentem wypowiedzi trenera Wisły podczas konferencji prasowej po przegranym meczu w Zabrzu.

-  Lepiej przegrać mecz, w którym stwarzaliśmy sobie okazje i gdy obraz naszego zespołu był niezły, niż wygrać mecz, w którym nic się nie grało. Taki jest futbol, nie zawsze się wygrywa.

Zwycięstwo panie trenerze w tym meczu było celem nadrzędnym i należało go wygrać. Nawet kosztem stylu. Pozostaje  wiara, że nowa Wisła będzie grała pięknie i  skutecznie, czego  wszystkim kibicom Wisły życzę.

(red)

(red)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA