„Warto odnawiać meble i nie bać się autorskiego misz-maszu” Wyróżniony

Dlaczego wracają meble z PRL-u? Jak niedrogo urządzić mieszkanie, by czuć się w nim u siebie i było przytulne? I dlaczego dodatki są ważniejsze od np. samego łóżka? O tym i kilku innych rzeczach opowiedziała nam w rozmowie Magda Motrenko – ceniona zarówno przez zwykłych czytelników, jak i fachowców z branży wnętrzarskiej autorka popularnego bloga Wnętrza Zewnętrza.

Gdyby ktoś chciał obecnie urządzić sobie modnie mieszkanie, to jak musiałby je urządzić?

Myślę, że przede wszystkim powinien je urządzić po swojemu. Jeśli chodzi o obecne trendy, to warto wymienić przede wszystkim „panowanie” zieleni, pojawia się coraz więcej kolorów, wracają też trendy sprzed 30-stu, 40-stu lat – wracają stare meble z PRL-u, fotele z poprzedniej epoki, a także lamperie, kwietniki…

A propos starych mebli, które wracają – to są nowe meble, stylizowane na stare, czy rzeczywiście rzeczy pamietające epokę Gierka? Czy wraca się też do jeszcze starszych – sprzed wojny?

Do naprawdę starych mniej, bo ich cena jest po prostu dużo wyższa. Natomiast mebli z PRL-u jest dość dużo i powstaje tez coraz więcej firm zajmujących się renowacją starych mebli, gdzie dostają one nowe życie. Zdarzają się tez oczywiście nowe meble, stylizowane na stare. Natomiast mam poczucie, że tych oryginalnych starych na rynku jest naprawdę wystarczająco.

Zajmijmy się może urządzeniem konkretnego pokoju. Jeżeli ktoś chciałby sobie urządzić sypialnię, tak, aby jednocześnie było funkcjonalna i miała duszę, to w pani odczuciu jak ją powinien urządzić?

To bardzo szerokie pytanie, wszystko zależy od konkretnego wnętrza i danych osób.

Myśli pani, że wystrój wnętrza powinien odbijać charakter danej osoby?

Myślę, ze wnętrze powinno być tak urządzone, by dana osoba mogła powiedzieć, że „jest po mojemu”. Nie powinna czuć, że jest gdzieś, tylko, że jest u siebie. To jest kwestia wyboru poszczególnych rzeczy , tak, aby nam się podobały i nie bania się mieszania rzeczy – nie wszystko musi być z jednego kompletu. Jeśli widzimy jakiś zestaw nie musimy go w całości implementować, wybierajmy to, co jest najbliższe naszemu sercu, powstanie dzięki temu ciekawy misz-masz. I owszem, to nie będzie wnętrze jakieś bardzo katalogowe, ale za to będzie nasze. A jeśli na dodatek będziemy wybierać rzeczy dobrej jakości, to one często dobrze się ze sobą łączą.

W kwestii urządzania mieszkania w miarę tanio, ale jednak z dobrych materiałów warto jeszcze zwrócić uwagę, że w sklepach często są dostępne meble z litego drewna, na przykład sosnowe. One nie wyglądają na pierwszy rzut oka super-jakościowo, ale ich ogromną zaletą jest to, że można je przerabiać po swojemu. Dzięki temu, że jest to lite drewno i czasem nie jest nawet jakoś specjalnie zabezpieczone możemy je np. wziąć do domu i pomalować i generalnie – przerabiać po swojemu jak się chce. To duża zaleta.

Nawiązując do wspomnianych przez panią katalogowych wnętrz – one się ogólnie rzecz biorąc sprawdzają w praktyce, w realnym życiu?

Zależy pewnie pod jakim kątem i zależy też jaki katalog przeglądamy. Są katalogi pokazujące wnętrza, gdzie wszystkie meble są z jednego kompletu, jest bardzo mało dodatków osobistych. Patrząc na takie zdjęcie ciężko jest się zainspirować i ciężko dostrzec, ze to wnętrze jest czyjeś. Natomiast są też katalogi niektórych marek, które stawiają na większą autentyczność i mieszają meble z różnych kolekcji, tworząc nowe, ciekawe zestawienia, a jednocześnie pokazując, że te meble są uniwersalne i nie musimy od razu kupować całej kolekcji, tylko możemy kupić jeden mebel i połączyć go z tym, co już mamy.

Takie dobieranie kolejnych mebli pewnie przy okazji wychodzi też taniej. A generalnie co można zrobić, żeby urządzić jakiś pokój tanio i przytulnie? Oczywiście jeśli te dwie rzeczy da się połączyć…

Tak, jak najbardziej da się je połączyć. Myślę też, że małe wnętrza dużo łatwiej jest urządzić właśnie tak, by były przytulne – wymagają wszak mniejszej ilości rzeczy [uśmiech]. Co do zasadniczej części pytania: sugerowałabym zadbać o to, by ściany nie były zupełnie nagie – umieścić na nich np. jakiś obraz. Do tego jakiś dywanik na podłodze i ogólnie tkaniny – poduszki, zasłony… Tak naprawdę te rzeczy, które wymieniam niekoniecznie zawsze są tanie – zasłony dobrej jakości potrafią być droższe niż łóżka i dobre tkaniny ogólnie rzecz biorąc są niestety drogie, ale to też jest inwestycja na długie, długie lata. Nie namawiam też, aby od razu kupować rzeczy z najwyższej półki, tylko aby spojrzeć przez pryzmat dodatków – to czy kupimy łózko trochę tańsze, czy trochę droższe nie zrobi często aż takiej różnicy, jak to jakie dodatki wybierzemy – to głównie wpływa na atmosferę.

Czy taki „zwykły Kowalski” jest w ogóle zauważyć różnicę w jakości „nieco” już droższych mebli? Warto by je wybierał?

Osobiście nie patrzyłabym aż tak bardzo na cenę mebli, gdyż tutaj jest podobnie jak z kosmetykami – nie zawsze cena idzie w parze z jakością, często tak, ale nie zawsze. Skupiłabym się więc raczej na szukaniu rzeczy z dobrych materiałów – czyli np. meble drewniane, które można bez problemu za jakiś czas odnowić. Nawet jeśli za jakiś czas jakoś je zniszczymy, to będziemy mieli wtedy wgłębienie w drewnie, ale pod spodem też będziemy mieli drewno – to się tak nie rzuca w oczy, jak w przypadku płyty meblowej, w przypadku której mały, wręcz „tyci” odprysk, dziurka jest od razu widoczna.

Dlatego też wracają meble z PRL-u. Po prostu są bardzo dobrej jakości i ludzie to doceniają. Mimo że są stare – coraz więcej osób zdaje sobie bowiem sprawę, że można je naprawdę łatwo odnowić.

Zapraszamy na stronę bloga pani Magdy - Wnętrza Zewnętrza.

Manuel Langer

Manuel Langer

Aktualizacja: piątek, 22 czerwiec 2018 14:18
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA