Najważniejsza jest czujność onkologiczna

wtorek, 27 listopad 2018 16:27

Chłoniak Hodgkina (ziarnica złośliwa) to jeden z nowotworów układu krwiotwórczego. Chorują na niego przede wszystkim ludzie młodzi. Kiedyś uznawany za chorobę śmiertelną, obecnie jest uleczalny w około 90 procentach przypadków, o ile wcześnie zostanie wykryty. Jak nie przegapić pierwszych objawów?

Ziarnica złośliwa jest chorobą nowotworową białych ciałek krwi, a dokładnie limfocytów, które odgrywają ważną funkcję w systemie odpornościowym. Powstaje w wyniku błędu w trakcie dojrzewania limfocytów, co skutkuje przemianą limfocytu w komórkę nowotworową i prowadzi do rozwoju choroby. Największą liczbę zachorowań na chłoniaka Hodgkina obserwuje się przede wszystkim u młodych pacjentów. W grupie wiekowej 15–30 lat stanowi trzeci pod względem częstości nowotwór złośliwy. Częściej chorują też osoby po 50. roku życia, ale warto pamiętać, że może pojawić się w każdym wieku.

- Chłoniak Hodgkina stanowi jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u młodych dorosłych. Rokowania są jednak dobre, choroba cechuje się wysokim odsetkiem całkowitych wyleczeń, około 90 proc. Dziś mamy do dyspozycji terapię celowaną, a im wcześniejsze rozpoznanie, tym mniej inwazyjne leczenie i większe szanse na wyleczenie – mówi prof. Wiesław Jędrzejczak, hematolog, onkolog kliniczny z Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Etiologia nieznana

Choroba jest dość tajemnicza, a jej przyczyny nie są do końca poznane. Jedną z teorii dotyczącej patogenezy jest ta, według której schorzenie miałoby się pojawiać w związku z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego na różne wirusy. Pewien wpływ mogą mieć infekcje EBV (wirus Epsteina-Barr). Nawet u 3-5 na 10 chorych na chłoniaka Hodgkina stwierdza się obecność w organizmie białek tego właśnie wirusa, ale występuje on też często u ludzi, u których choroba się nie rozwija. Nadal też nie udało się ustalić tego, w jaki sposób  EBV miałby doprowadzać do ziarnicy złośliwej. Częściej od osób zdrowych na tego chłoniaka chorują też zakażone HIV. Tutaj  również nie jest jasne, jaki proces za to odpowiada. Udział w jego występowaniu mogą mieć także czynniki genetyczne.

- W przypadku chłoniaka Hodgkina trudno mówić o specjalnej profilaktyce, ze względu na niejasną etiologię. Zalecana jest natomiast czujność onkologiczna zarówno pacjenta, jak i lekarza pierwszego kontaktu – mówi prof. Jędrzejczak.

Objawy chłoniaka Hodgkina

Podstawowym objawem choroby jest powiększenie węzłów chłonnych. Zmiany najczęściej umiejscowione są powyżej przepony: węzły chłonne szyjne,  śródpiersiowe oraz pachowe.  W przebiegu chłoniaka zmiany nie dają objawów bólowych. Symptomy pojawiają się wtedy, kiedy naciskają na narządy sąsiednie, np. gdy dotyczą węzłów w śródpiersiu, chorzy mogą skarżyć się na duszność i kaszel; w jamie brzusznej, m.in. wzdęcia oraz zaparcia.

Inne objawy są równie niecharakterystyczne, np. świąd skóry, uczucie zmęczenia, nawracająca gorączka bez infekcji, poty nocne, utrata masy ciała, powiększenie wątroby lub śledziony. Chłoniaki Hodgkina mogą rozwijać się również poza węzłami chłonnymi w obrębie takich narządów jak: śledziona, wątroba, żołądek, jelita, szpik kostny, skóra, nerki czy mózg, ale ta lokalizacja jest dużo rzadsza. Wszystkie wymienione symptomy mogą towarzyszyć bardzo wielu chorobom, dlatego tak trudna jest wczesna diagnoza chłoniaków.
- Jeżeli obserwujemy lub wyczuwamy pojawienie się zgrubienia, wypukłości lub guzka pod żuchwą, na szyi, nad lub pod obojczykiem, pod pachą lub w pachwinie należy zgłosić się z tym do lekarza. Zwykle jest to powiększony węzeł chłonny i jeśli w najdłuższym wymiarze przekracza on 2 cm i utrzymuje się dłużej niż miesiąc, co nie jest w oczywisty sposób wyjaśnione inną przyczyną, to jest to wskazanie do pobrania go w całości do badania - mówi prof. Jędrzejczak.

Istotne mogą się okazać okresowe badanie węzłów chłonnych przez lekarza pierwszego kontaktu oraz także kierowanie pacjentów na badania obrazowe (USG, RTG, TK) jamy brzusznej i klatki piersiowej. W ostatnich latach podkreśla się ważną rolę PET (tomografii pozytonowej) zarówno w ocenie pierwotnego (przed leczeniem) zaawansowania choroby, jak i ocenie skuteczności leczenia. Podstawę diagnozy stanowi badanie histopatologiczne pobranego węzła chłonnego. (PAP)

MS

Konsultacja merytoryczna: prof. Wiesław Jędrzejczak, hematolog, onkolog kliniczny z Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, zadanie Promocja zdrowia i profilaktyka nowotworów, finansowana ze środków Ministra Zdrowia.
www.gov.pl/zdrowie
www.planujedlugiezycie.pl

(red)

(red)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA