Niebezpieczne połączenia, czyli leki kontra tyramina Wyróżniony

Niebezpieczne połączenia, czyli leki kontra tyramina

Z pewnością niewiele osób słyszało o „efekcie serowym”. W pierwszym odruchu nazwa ta kojarzy się większości ze sztuką kulinarną. Nic bardziej błędnego! Efekt serowy dotyczy interakcji pewnej grupy leków z produktami bogatymi w tyraminę. Choć brzmi zagadkowo i niewinnie, powoduje konsekwencje, które bywają niebezpieczne. O niebezpiecznych połączeniach mówi mgr farmacji Dorota Nowak-Idzikowska z Apteki Medicover we Wrocławiu.

Tyramina, podobnie jak histamina, putrescyna i kadaweryna, to amina biogenna posiadająca właściwości farmakologiczne. Wymienione substancje są składnikami kilku gatunków serów dojrzewających, do których zalicza się camembert, cheddar, brie i ementaler. Występują też w rybach poddanych różnym procesom konserwacji, wędzonych, marynowanych i solonych. Ich obecność wykazano ponadto w winie chianti, piwie, niektórych owocach, takich jak banany, awokado czy figi, a także w pewnych gatunkach wędlin, wątróbce i czekoladzie.

Tyramina jest metabolizowana przez enzym zwany monoaminooksydazą (MAO). Leki, które hamują aktywność tego enzymu, blokują jej metabolizm. W konsekwencji następuje zwiększenie stężenia tyraminy we krwi, co pobudza układ adrenergiczny, powodując uwolnienie noradrenaliny z zakończeń nerwowych i adrenaliny z nadnerczy. Nadmiar tej substancji może wywoływać gwałtowny wzrost ciśnienia tętniczego, prowadzący nawet do krwawień śródczaszkowych. Zwykle towarzyszy temu ból głowy, bóle zamostkowe, hipertermia i zaburzenia widzenia. Czasami występują również takie objawy jak spowolnienie psychoruchowe, tachykardia, sztywność karku, wymioty, niepokój, lęk, dreszcze, bladość, pocenie się oraz zapaść, a w skrajnych przypadkach niewydolność i zawał serca, krwotoki, udar mózgu lub śpiączka. Spożycie tyraminy w ilości około sześciu miligramów może stać się przyczyną śmierci. Właśnie ta interakcja nazywana jest „efektem serowym”.

Leki wchodzące w interakcje z tyraminą to inhibitory monoaminooksydazy (IMAO). Należą do nich: leki przeciwdepresyjne, na przykład moklobemid (Aurorix, Mobemid, Mocloxil, Moklar), stosowane w leczeniu choroby Parkinsona leki zawierające selegilinę (Jumex, Segan, Selerin, Selgin), leki przeciwbakteryjne z furazolidonem (Furazolidon), leki przeciwgruźlicze, w których występuje izoniazyd (Isoniazidum, Rifamazid).

Jak w takim razie unikać niebezpieczeństwa? Wystarczy pamiętać o opisanych zależnościach i nie łączyć wyżej wymienionych leków z produktami o wysokiej zawartości tyraminy. Podczas terapii inhibitorem monoaminooksydazy należy ograniczyć przyjmowanie pokarmów nawet o średniej zawartości tej substancji. Warto również wiedzieć, że produkty o małej zawartości tyraminy, spożyte w dużych ilościach, mogą wpływać na ogólną jej podaż w diecie i w rezultacie powodować między nią a lekiem interakcję.

Przykład efektu serowego pokazuje, że interakcje między lekami a składnikami pożywienia bywają naprawdę zaskakujące. Co istotne, mogą one inicjować poważne problemy ze zdrowiem. Dlatego warto przyjrzeć się dokładniej ulotkom aktualnie stosowanych leków i jeżeli zachodzi taka konieczność, zmodyfikować dietę.

Powrót na górę
  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA