Piotr Sosin

Piotr Sosin

PAMIĘTAJMY O ŻOŁNIERZACH NIEZŁOMNYCH (46): Jan Andrzej Szponder (1920-1990)  w latach okupacji II wojny światowej działał w konspiracyjnym Stronnictwie Narodowym (SN). W okolicach Liszek i Krzeszowic tworzył oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). Posługiwał się fałszywym nazwiskiem „Jan Starczyński". Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski zawiesił działalność, lecz nie zerwał kontaktów z działaczami SN. W 1949 r. udało mu się wyjechać do RFN, gdzie brał aktywny udział w politycznym życiu emigracyjnym. Poprzez swoje kontakty w kraju, m.in. z ks. Józefem Lelito, otrzymywał informacje o rzeczywistej sytuacji w kraju. Działalność ta wzbudziła podejrzenia Urzędu Bezpieczeństwa i była pretekstem do aresztowania jego krewnych: Stefanii Rospond (po mężu Szacoń) i Heleny Budziaszek, sądzonych w 1953 r. w tzw. procesie Kurii Krakowskiej. Jan Szponder nie powrócił do kraju. W RFN dokończył studia inżynierskie, obronił doktorat z górnictwa. Zmarł w 1990 r.  Spoczywa na cmentarzu w  Niemczech w Moers.

Robienie zakupów w Internecie to powszechne zjawisko, które, choć ma wiele zalet, wiąże się również z pewnymi pułapkami. Szeroka oferta z jednej strony (Elektronika, ) sprawia, iż możemy kupić dowolną rzecz, z drugiej powoduje, iż ciągle czujemy potrzebę znalezienia lepszej okazji. Samodzielne przeszukiwanie kolejnych sklepów jest niezwykle czasochłonne, a dodatkowo może nie przynieść zamierzonych efektów. Rozwiązaniem tej sytuacji jest skorzystanie z możliwości jakie dają nam nowoczesne technologie, a konkretnie zaawansowana metawyszukiwarka vendoria.pl. Na czym polega jej działanie i na jakie korzyści mogą liczyć użytkownicy?

 

 

Oszczędzaj czas i pieniądze

 

Vendoria.pl jest dopasowana do potrzeb współczesnych konsumentów, zapewniając dostęp do najbogatszej oferty produktów. Oznacza to, że w jednym miejscu można znaleźć oferty zarówno sklepów internetowych, jak i różnego rodzaju aukcji, m.in. takich jak Allegro, AliExpress czy Ebay. Dzięki temu użytkownik nie musi samodzielnie wyszukiwać interesującej go rzeczy na dodatkowych stronach. Metawyszukiwarka daje także możliwość porównania cen produktów i znalezienia najbardziej korzystnej. Wszystko to sprawia, iż konsumenci mogą podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe, dysponując pełnymi informacji o kosztach. Przekłada się to również na większe zadowolenie z zakupów, gdyż zawsze mamy pewność, iż wybraliśmy najlepszą ofertę.

 

Poznaj wszystkie możliwości Vendorii

 

Wyszukiwanie i porównywanie cen to nie wszystkie funkcje jakie oferuje vendoria.pl. Na co jeszcze mogą liczyć użytkownicy? Ogromnym ułatwieniem dla wszystkich osób robiących zakupy w Internecie jest brak konieczności logowania się na stronach poszczególnych sklepów podczas finalizowania transakcji. Po założeniu konta na Vendorii, zarówno zakupy, jak i płatności są realizowane z tego poziomu. Oznacza to, iż nie trzeba również zapamiętywać kolejnych loginów i haseł.

 

Kolejną funkcją, która wyróżnia serwis jest monitoring, polegający na automatycznym przeszukiwaniu sieci, w celu odnalezienia konkretnego produktu, na podstawie kryteriów ustalonych przez użytkownika. Jest to rozwiązanie, które z pewnością przyda się osobom poszukujących rzadkich przedmiotów lub czekających na spadek ceny danej rzeczy. Gdy tylko Vendoria trafi na odpowiedni produkt, poinformuje o tym drogą mailową lub smsową. Ponadto, każdy użytkownik korzystający z funkcji monitoringu będzie otrzymywać co 24 godziny raport poszukiwań.

 

Osoby posiadające konto standard mogą jednocześnie prowadzić monitoring maksymalnie 5 produktów, przez okres 7 dni. Jeśli zależy nam na bardziej zakrojonych poszukiwaniach, najlepszym rozwiązaniem będzie konto premium, pozwalające na jednoczesny monitoring ponad 9000 produktów, przez okres 365 dni. W tym przypadku raport poszukiwań jest dostarczany co godzinę.

 

[video]

 

Chcesz usprawnić swoje zakupy? Zależy Ci na znalezieniu najlepszej okazji? Sprawdź jakie możliwości oferuje vendoria.pl i zostań świadomym konsumentem.

 

Autor: Tomasz Żygadło

undefined

Sprzedaż mieszkania to nie tylko wystawienie ogłoszenia i czekanie na odpowiedź ze strony potencjalnych klientów. To przede wszystkim szereg działań, które pozwolą stworzyć atrakcyjną ofertę pozwalającą na szybką finalizację transakcji. Jak sprzedać mieszkanie? Na co zwrócić uwagę, aby proces przebiegł szybko i sprawnie - sprawdź artykuł przygotowany przez ekspertów z https://republikawnetrz.pl/.

Określenie celu sprzedaży nieruchomości

Motyw sprzedaży mieszkania to jeden z podstawowych czynników, od którego powinno się zacząć planowanie sprzedaży mieszkania. Oczywiście może być ich wiele, ale należy je dostosować odpowiednio do swoich wymagań.

(SPrawdź inne nasze porady - https://republikawnetrz.pl/blog/)

Trzeba określić, na czym nam tak naprawdę zależy. Jeśli liczymy na szybką sprzedaż, to z pewnością klient, który będzie opłacał transakcję kredytem hipotecznym, nie będzie odpowiednim kontrahentem. Procedury bankowe niekiedy trwają nawet kilka miesięcy. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie osoby chętnej na zakup mieszkania za gotówkę, co w obecnych czasach jest rzadziej spotykane.

Należy także zadać sobie pytanie, dlaczego tak właściwie sprzedajemy mieszkanie. Chcemy szybko pozbyć się nieruchomości? Interesuje nas określona kwota? Czy chcemy się tylko wzbogacić? Podjęcie konkretnej decyzji rzutuje na dalsze działania.

Analiza rynku nieruchomości

Znajomość cen panujących na rynku nieruchomości to podstawa, która pomoże określić cenę naszego mieszkania. Zbyt niska przyciągnie wielu chętnych, jednak będziemy stratni. Zbyt wysoka odstraszy potencjalnych kupców.

Jeśli nie chcemy marnować czasu na przychodzących i odchodzących interesantów, warto sprawdzić ceny mieszkań zarówno w skali kraju, jak i województwa oraz miasta. To pomoże w określeniu tego, jakiej kwoty możemy żądać za wystawione lokum.

Takie działania można oczywiście przeprowadzić w wielu serwisach umożliwiających wystawianie ofert mieszkaniowych. Należy także wziąć pod uwagę przyszłe trendy, a więc to czy ceny za metr kwadratowy pójdą w górę, czy w dół. Wszystko również zależy od tego, czy mieszkanie jest z rynku wtórnego, czy pierwotnego.

Jeśli jednak nie mamy czasu na takie czynności, można o pomoc poprosić rzeczoznawcę, który odpłatnie wyceni mieszkanie. Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak zrobienie wyceny samemu. Po pierwsze to oszczędność pieniędzy, a po drugie wynajęty specjalista nie bierze pod uwagę wyposażenia, które będzie dodane do zakupu nieruchomości.

Wystawienie ogłoszenia

Kolejnym naszym zadaniem będzie wystawienie ogłoszenia, które przyciągnie uwagę potencjalnych klientów. Warto określić to, kim on ma być: singiel, rodzina wielodzietna, mała rodzina.

W ogłoszeniu dla singli z pewnością można zawrzeć informacje o sklepach, pubach i klubach. Dla rodziny wielodzietnej, a także małej istotnymi informacjami będzie bliskość szkół i przedszkoli, dostęp do komunikacji miejskiej, odległość do sklepów i marketów.

Ważne też będzie napisanie kilku słów o samej okolicy. Bezpieczeństwo i możliwość rozrywki dla dzieci to także przydatne dane. Poza tym w ogłoszeniu koniecznie musimy zawrzeć zdjęcia. Nikt przecież w ciemno nie pofatyguje się kupować mieszkania.

Przygotowanie na wizytę klienta

Z pewnością najważniejsze będzie utrzymanie czystości i porządku w mieszkaniu. To jest nasz produkt, który chcemy sprzedać, a więc musi się atrakcyjnie prezentować. Ważne jest także usunięcie wszystkich rzeczy osobistych, które dla klienta będą niepotrzebne.

Można także pokusić się o mały remont. Odświeżenie ścian, wymianę starych mebli. To potrafi podnieść cenę i sprawić wrażenie atrakcyjnej nieruchomości.

Natomiast, gdy potencjalny kupiec zjawi się już w naszym mieszkaniu, będzie trzeba umieć je sprzedać. Warto wtedy wymieniać wszystkie jego atuty. Należy także pozbyć się na czas prezentacji zwierząt czy obecnych lokatorów.

Jeśli zostaną wykonane wszystkie punkty znajdujące się w powyższym tekście, mamy szansę na szybką sprzedaż po atrakcyjnej cenie. Pamiętajmy jednak, że wiele zależy także od naszego podejścia. Musimy być zdecydowani na sprzedaż nieruchomości i dążyć do tego celu, mając także na uwadze dobro klienta i jego interes.

undefined

Właśnie mija 79-ta rocznica śmierci księdza Błażeja Kotfisa, człowieka niezwykle zasłużonego dla Dębicy i jej mieszkańców. Kim on był? Skąd pochodził. Jak związał się z Dębicą? Niniejszy artykuł spróbuje odpowiedzieć na te pytania.

W praktycznie każdej dziedzinach produkcji trwa dzisiaj bardzo dynamiczny postęp technologiczny, zauważalny również w doborze samych materiałów. Również oferowany dzisiaj na rynku w korzystnej cenie materac 110x200 cm może być bardzo funkcjonalny i wyjątkowo trwały dzięki dostępności zaawansowanych materiałów. W efekcie coraz częściej w ofercie znanych producentów materaców sypialnianych jak chociażby obecne na rynku od lat Godre, pojawiają się obok dobrze znanych i obecnych od lat materiałów naturalnych jak kokos nazwy materiałów syntetycznych, jak pianka termoelastyczna chociażby.

 

Zarówno w sieciowych sklepach, jak i przy tworzeniu materaca 110x200 cm według własnego, spersonalizowanego zlecenia – klient może liczyć na materac składający się wyłącznie z materiałów syntetycznych, czyli sztucznych, bądź z mieszanki surowców naturalnych i sztucznych. Klienci niezdecydowani bądź nieuświadomieni, mogą z poniższej lektury dowiedzieć się, czy warto zainwestować w modele materaców w 100% syntetyczne, czy jednak wzbogacać je zawsze dodatkami naturalnych surowców.

 

Istotne różnice w przewodnictwie, masie i chłonności

Pomiędzy materiałami syntetycznymi i naturalnymi może występować bardzo duża różnica w parametrach fizykochemicznych czy mechanicznych, a to właśnie te parametry odpowiadają w największym stopniu za funkcjonalność danego materaca 110x200 cm oraz jego ewentualną trwałość i odporność na działanie czynników zewnętrznych. Te trzy cechy sprawiają, że materac dłużej zachowuje swój wygląd oraz sprężystość czy twardość i to bez względu na warunki zewnętrzne, czy częstotliwość użytkowania samego materaca. Materiały syntetyczne inaczej przewodzą ciepło, czego dowodem idealnym jest pianka termoelastyczna – mogą być więc wykorzystane chociażby do wspierania krążenia użytkownika. Przewodnictwo oznacza lepsze dostosowanie się materaca 110x200 cm do warunków zewnętrznych, ale również wentylowanie, czyli przewodzenie powietrza, które przekłada się na wrażenie czystości, świeżości oraz wzmaga hipoalergiczny charakter danego modelu.

 

Kolejną korzyścią, która wyróżnia niemalże wszystkie syntetyki stosowane przez współczesnych producentów materaców jak Godre.pl chociażby – jest ich niższa masa własna. Zastępując dowolny naturalny wypełniacz czy izolator jego syntetycznym odpowiednikiem, oszczędzić można przeważnie na miejscu oraz masie całkowitej rozwiązania, więc materace w 100% syntetyczne zawsze stanowiły będą dobry pomysł i świetny wybór.

undefined

Okazało się, że to jednak milicja jedzie swą wysłużoną oznakowaną Nysą. A niech ich szlag pomyśleliśmy, wyszliśmy na asfalt i poszliśmy szybkim krokiem kawałek w kierunku zabudowań brata. Nagle stanęliśmy i odwróciliśmy się o sto osiemdziesiąt stopni. – Dalej już idź sam – powiedzieliśmy i wracamy, myśląc jak daleko oni pojechali. Jak blisko, to nie zdążymy dojść do domu, a jak daleko to się nie spotkamy, bo nie zdążą nadjechać. A może oni byli z Proszowic, a może nawet z Krakowa, to niech jadą w cholerę. Przyspieszyliśmy kroku i za każdym krokiem przybliża się nasz dom. Już zeszliśmy na boczną drogę prowadzącą do świetlicy, świateł od strony Skorczowa nie widać, to raczej jesteśmy bezpieczni, bo tu już łatwiej byłoby się schować, nawet za stojącą figurę świętego Jana. Zwolniliśmy kroku i spokojnie wróciliśmy do domu i od razu poszliśmy spać. Moja żona Terenia już spała, a o całej przygodzie opowiedziałem jej na drugi dzień.

W trakcie upływu czasu i praktycznej ocenie nowego budynku Urzędu Miasta i Gminy w Kazimierzy Wielkiej okazało się, że jest za mały. Budynek dwupiętrowy, bardzo duży okazał się nie całkowicie przydatny dla potrzeb Urzędu Miasta i Gminy. Ktoś by pomyślał, że aż tak się administracja rozrosła. Może i tak, ale praktycznie drugie piętro zajmował Państwowy Zakład Ubezpieczeń i Miejski Zespół Administracyjny Szkół, a dość sporą część parteru zajmował Urząd Stanu Cywilnego. Były wymogi, aby sala ślubów była odpowiednio urządzona, miała odpowiedni wystrój i nastrój, aby podkreślić rangę zawierania cywilnego związku małżeńskiego. Musiała być cała zastawa do szampana, naczynia na ciasto, a nawet wędlinę. Chociaż z tych ostatnich nie wszyscy korzystali, ale na wyposażeniu musiało być. W związku z tym pomieszczenie musiało być duże, a drugie, przynajmniej jedno do spisywania akt małżeństwa, zgonu i innych oraz na  odpowiednie szafy metalowe do przechowywania tych akt. W związku z tym okazało się, że nie ma sali konferencyjnej. Nie było gdzie zrobić zwykłego zebrania z pracownikami. Początkowo urządzona sala ślubów była nietykalna, a na zebrania chodziliśmy do komitetu partii, a nawet sąsiadującego obok budynku Kółek Rolniczych. Taki stan rzeczy był nie do przyjęcia. W tym czasie naczelnikiem Miasta i Gminy został Władysław Migórski. Zastępcą był Tadeusz Radziszewski. Zaczęto myśleć o rozbudowie budynku. Kto o tym słyszał, nie mógł uwierzyć, że dopiero nowy i już jest za mały. Ale z biegiem czasu zamysły stały się faktem i zaczęto robić przygotowania do budowy. Najprzód sporządzono projekt, potem fundamenty i tak pomału wzrastał nowy gmach obok istniejącego, po uprzednim zlikwidowaniu parkingu. Według niektórych, to ten budynek był na wyrost, ale zawsze to lepszy większy niż mniejszy. Za kilka lat budynek stanął i jak się okazało stał się bardzo potrzebny.

Fot: nr 1. Sala ślubów tuż po udzieleniu ślubu mojej córce Renacie, piąta od lewej,zięć Mirosław czwarty od lewej, pierwszy od lewej zięć Edek, rok 1982

 

 

Do corocznych uroczystości, które musiały się odbyć bez względu na pogodę, należały pochody pierwszomajowe. Zbiórka o godzinie dziewiątej była przed Urzędem Miasta i Gminy. Tam zaopatrzeni w niewielkich rozmiarów flagi, zwane szturmówkami szliśmy na stadion. Tam ustawialiśmy się w czwórki na wyznaczonym dla każdej instytucji bądź zakładu miejscu, oznaczonym tabliczką i czekaliśmy na przemówienie. Na trybunie stadionu były rozmieszczone głośniki wysokiej mocy, aby to co będzie mówione każdy słyszał wyraźnie i dobrze go zrozumiał. Punktualnie o godzinie dziesiątej popłynął z nich głos I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR, którego z wielką powagą wysłuchać należało.

fot: nr 2.  Pochód pierwszomajowy, na pierwszym planie w białym płaszczu moja żona Teresa, z lewej dziewczynka to moja córka Renata, rok 1974.

  Po przemówieniu wychodziliśmy czwórkami ze stadionu według kolejności ustalonej przez organizatorów i w zwartych szeregach maszerowaliśmy ulicami Kazimierzy Wielkiej, aż przed bramę główną cukrowni, gdzie była zbudowana trybuna. Zazwyczaj najpierw szli najmłodsi, czyli przedszkolaki, później najmłodsze klasy szkół podstawowych, potem starsze, następnie szkoły średnie, a za nimi instytucje i zakłady pracy. Pochód zamykały straże pożarne ochotnicze z terenu wsi należących do gminy Kazimierza Wielka, a także straż zawodowa z Kazimierzy Wielkiej i z cukrowni „Łubna”. Na czele pochodu szła oczywiście orkiestra dęta cukrowni, która nadawała krok marszowy pochodu i podnosiła na duchu maszerujących. Orkiestrą dyrygował w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Edward Zawiliński założyciel i szkoleniowiec orkiestry w cukrowni „Łubna”.Wszystko w różnorodnych kolorach, a najczęściej w kolorze biało czerwonym. Na trybunie stały władze partyjne z I sekretarzem Komitetu Powiatowego PZPR na czele, przewodniczącym Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, władze powiatowe, gminne, dyrektorzy i kierownicy zakładów pracy, straży i milicji, którzy brawami dopingowali maszerujących, a spiker wyczytywał przodowników pracy, a jego głos płynął z głośników zawieszonych na słupach elektrycznych na terenie miasta.

Po pochodzie można było spotkać się w gronie towarzyskim na piwie, porozmawiać i pożartować, co było odskocznią od szarego dnia pracy. Po południu odbywały się festyny i różne występy rozrywkowe, najczęściej w parku, a zabawa taneczna, która trwała do późnych godzin nocnych należała do punktu stałego programu.

 ROZDZIAŁ  XI                                            

  Aż wreszcie nadszedł rok 1989. W Polsce zaszły wielkie zmiany ustrojowe, a w niedługim czasie powołano do życia powiaty. I tak w Kazimierzy Wielkiej powstał znów powiat. Zlikwidowano naczelników miast i gmin, a powołano wójtów i burmistrzów. W Kazimierzy Wielkiej burmistrzem  Miasta i Gminy został Adam Bodzioch, jego zastępcą Krzysztof Nurkowski, skarbnikiem Ryszard Wątek. Stanowisko głównego księgowego zlikwidowano, a utworzono stanowisko skarbnika. Ja zostałem starszym inspektorem, a nieoficjalnie zastępcą skarbnika. Sekretarzem Miasta i Gminy została Maria Gołdyn, która na tym stanowisku była bardzo krótko.             Okazało się, że wybudowany drugi budynek stał się bardzo przydatny, bo znalazło się miejsce na powiat. Gdyby tego budynku nie było, to tak naprawdę w Kazimierzy Wielkiej nie byłoby pomieszczenia na siedzibę powiatu. Tymczasem urząd gminy przeniósł się do nowego budynku, a poprzedni budynek przekazano na siedzibę powiatu. I znów była następna przeprowadzka Tym razem szaf już nie przenosiliśmy, tylko same dokumenty. Między jednym, a drugim budynkiem było wewnętrzne przejście, które zresztą jest do dziś i łączy korytarze. Tędy to trzeba było te wszystkie akta przenosić w różny sposób: w reklamówkach, torbach, workach i na naręczu, jak komu było wygodniej. Mebli raczej nie przenosiliśmy, ponieważ były zakupione nowe.

Ciąg dalszy nastąpi

 Zdjęcia ze zbiorów Zdzisława Kulisia.

Zdj. nr 1. Sala ślubów tuż po udzieleniu ślubu mojej córce Renacie, piąta od lewej,                zięć Mirosław czwarty od lewej, pierwszy od lewej zięć Edek, rok 1982

 

 

 ROZMARYN

 - Dlaczego cierpisz rozmarynie?

Czego ci brak?

Żołnierskiej pieśni, mundurów, butów

i łachmanów zdartych w Oświęcimiu?

Odpowiedz!

- Trzeba mi pracy, rozsądku, rozwagi, spokoju,

abym się rozwijał jak kiedyś, marząc o pokoju.

 Zdzisław Kuliś

Strona 1 z 109