Przez cztery dni EXPO Kraków wypełnią książki, autorzy i czytelnicy. Od 22 do 25 października odbędą się 29. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. W programie są spotkania z największymi nazwiskami polskiej i światowej literatury, premiery, warsztaty dla dzieci i młodzieży, a także zupełnie nowa Strefa Adaptacji, w której książki spotkają się z filmem.

Kolejki po autografy, torby wypchane książkami i szybkie spojrzenie w program, żeby sprawdzić, czy da się zdążyć z jednego spotkania na drugie. Kto bywa na krakowskich Targach Książki, dobrze zna ten obraz. W tym roku w EXPO Kraków znów zrobi się tłoczno. Organizatorzy zapowiadają ponad 500 wystawców, około tysiąca autorów z Polski i zagranicy oraz ponad 1200 wydarzeń – od spotkań autorskich i premier po dyskusje, warsztaty i program dla profesjonalistów.
Targi rozpoczną się w czwartek 22 października i potrwają do niedzieli 25 października. Ich tegorocznym hasłem są słowa Agnieszki Osieckiej: „Uwaga: drugi człowiek”. W 2026 roku przypada 90. rocznica urodzin poetki. Hasło dobrze pasuje do imprezy, której największą siłą od lat pozostaje właśnie możliwość spotkania ludzi znanych wcześniej głównie z nazwiska na okładce.
Irving, Tokarczuk, Twardoch, Joe Hill. Lista nazwisk jest długa
W Krakowie pojawią się autorzy reprezentujący bardzo różne literackie światy. Wśród zagranicznych gości są m.in. John Irving, André Aciman, Juan Gómez-Jurado, Joe Hill, Yann Martel, Chris Carter, Toshikazu Kawaguchi czy Marissa Meyer. Polska reprezentacja będzie równie mocna. Czytelnicy spotkają m.in. Olgę Tokarczuk, Szczepana Twardocha, Jakuba Żulczyka, Jacka Dukaja, Katarzynę Bondę, Wojciecha Chmielarza, Marka Krajewskiego, Katarzynę Puzyńską, Roberta Małeckiego, Andrzeja Pilipiuka, Radka Raka i Macieja Siembiedę.
Będą też nazwiska dobrze znane osobom sięgającym po literaturę faktu, książki psychologiczne czy podróżnicze – m.in. Robert Makłowicz, Martyna Wojciechowska, Ewa Woydyłło, Michał Rusinek czy Tomasz Stawiszyński. Osobną grupę tworzą autorzy, którzy zgromadzili ogromne społeczności młodszych czytelników, m.in. Katarzyna Barlińska „Pizgacz”, Weronika Ancerowicz, Joanna Balicka czy Maria Krasowska.
Nie chodzi jednak tylko o ustawienie się w kolejce po podpis. Spotkania będą odbywać się na trzech scenach i w kilkunastu salach, a program obejmuje literaturę piękną, kryminały, fantastykę, non-fiction, Young Adult, książki dla dzieci i młodzieży, literaturę kobiecą czy historie spod znaku true crime i mroczniejszych gatunków.

Dzieci nie będą skazane na spacer między stoiskami
Organizatorzy przygotowali rozbudowaną część dla najmłodszych. I nie będzie to wyłącznie siedzenie na spotkaniach autorskich.
W programie znalazły się warsztaty, eksperymenty, zajęcia komiksowe, LEGO i spotkania, podczas których dzieci same będą mogły coś stworzyć. Swoje 100. urodziny będzie świętował Kubuś Puchatek, Adam Mirek pokaże młodym odbiorcom świat nauki, a podczas innych zajęć książka stanie się punktem wyjścia do rozmowy o hejcie, emocjach, bezpieczeństwie czy stawianiu granic.
Ciekawie wygląda również program dla nastolatków. Jednym z bardziej nietypowych punktów będzie symulacja rozprawy sądowej, w której na ławie oskarżonych zasiądzie… Stanisław Wokulski z „Lalki”. Bohater Prusa odpowie za uporczywe nękanie Izabeli Łęckiej. Klasyczna lektura szkolna w sądzie? To może być jeden z tych pomysłów, które skuteczniej zachęcą do rozmowy o książce niż kolejna kartkówka.

Książka trafia do kina
Jedną z największych nowości będzie Strefa Adaptacji. Po raz pierwszy podczas krakowskich targów w jednym miejscu mają spotkać się wydawcy, autorzy i właściciele praw z producentami filmowymi, scenarzystami i przedstawicielami branży audiowizualnej. Chodzi nie tylko o rozmowy o ekranizacjach, ale również o konkretne prezentowanie książek producentom i szukanie projektów, które mogą później stać się filmem, serialem albo animacją.
Czytelnicy też będą mogli podejrzeć ten świat od środka. Zaplanowano rozmowy o ekranizacjach m.in. „Bebechów” Adama Mirka, „Gołoborza” Macieja Siembiedy, „Kolorów zła” Małgorzaty Oliwii Sobczak, „Lalki” Bolesława Prusa oraz „Co wyszeptał nam deszcz” Joanny Balickiej.
Branżowa część Strefy ma być bardzo praktyczna. Będą szkolenia z pitchowania książek producentom, rozmowy o prawach do ekranizacji oraz spotkanie networkingowe Filmowcy i Wydawcy. Powstanie również katalog tytułów o największym potencjale ekranizacyjnym.
AI w wydawnictwach i pytanie, w jakiej kondycji jest rynek książki
Pierwsze dwa dni targów będą też mocno branżowe. Wydawcy, autorzy, redaktorzy, tłumacze, bibliotekarze i księgarze będą rozmawiać o sprawach, które zwykły czytelnik widzi rzadziej, choć mają one coraz większy wpływ na to, co później znajduje na księgarskiej półce.
Jednym z głównych tematów będzie sztuczna inteligencja. Zaplanowano m.in. rozmowy o wykorzystaniu AI przy wyszukiwaniu publikacji naukowych, zmianach w pracy wydawców oraz o tym, jak nowe narzędzia wpływają na zawód redaktora i korektora.
Nie zabraknie też znacznie trudniejszych tematów. Branża będzie rozmawiać o zmianach prawnych, ochronie rynku książki, wynagrodzeniach twórców i kondycji wydawnictw. Jedna z debat Unii Literackiej nosi wymowny tytuł „Stan przedzawałowy rynku książki”.

Cztery dni w EXPO Kraków
29 Międzynarodowe Targi Książki odbędą się w EXPO Kraków przy ul. Galicyjskiej 9. W czwartek i niedzielę hale będą otwarte od godz. 10 do 17, a w piątek i sobotę od 10 do 19.
Bilet normalny kosztuje 22 zł w czwartek i piątek, 30 zł w sobotę i 26 zł w niedzielę. Bilet dla seniorów kosztuje 15 zł, dzieci do 7. roku życia wchodzą bezpłatnie pod opieką dorosłego. Dostępne są również bilety rodzinne i karnety czterodniowe.
Przy spotkaniach z częścią najbardziej popularnych autorów obowiązują dodatkowo bezpłatne vouchery. Organizatorzy wprowadzili też limity sprzedaży biletów, dlatego w najbardziej oblegane dni – zwłaszcza w sobotę – warto zakup zaplanować wcześniej.
A jeśli ktoś nie będzie mógł pojawić się w EXPO, część wydarzeń będzie można śledzić online. W weekend działać ma także Telewizja Targowa, w której pojawią się rozmowy z autorami i relacje z najważniejszych wydarzeń.
W praktyce więc przez cztery dni Kraków znów będzie miał dwa równoległe rytmy. Jeden zwyczajny – tramwaje, korki, październikowe ulice. I drugi, targowy: „gdzie jest scena Wisła?”, „o której podpisuje Tokarczuk?”, „jeszcze tylko jedna książka” i torba, która pod koniec dnia waży zdecydowanie więcej niż rano.


















