7 aplikacji do śledzenia telefonu, które ujawniają więcej, niż myślisz

7 aplikacji do śledzenia telefonu, które ujawniają więcej, niż myślisz

Wstrząsające jest to, ile faktycznie widać na ekranie telefonu, gdy zainstaluje się właściwą aplikację. Większość rodziców sądzi, że śledzenie telefonu to w najlepszym razie kropka na mapie, może jeszcze lista odwiedzonych stron. Tymczasem niektóre z tych aplikacji pokazują znacznie więcej, wiadomości, lokalizację, a nawet to, co dziecko usunęło chwilę wcześniej, licząc, że nikt się o tym nie dowie. Różnice między poszczególnymi rozwiązaniami są na tyle duże, że dwie aplikacje reklamowane tą samą frazą mogą w praktyce pokazywać zupełnie co innego. Poniżej siedem aplikacji, które faktycznie ujawniają więcej, niż się spodziewasz, razem z cenami i konkretnymi funkcjami każdej z nich.

1. Eyezy

Na pierwszym miejscu tego zestawienia stoi Eyezy a konkretnie jego funkcja Social Spotlight, która ma dostęp nawet do wiadomości skasowanych z telefonu, zanim ktokolwiek zdążył je przeczytać na żywo. Do tego dochodzi lokalizacja oparta jednocześnie na GPS i sieci Wi-Fi, co w praktyce oznacza mniej martwych punktów na mapie niż w rozwiązaniach opierających się wyłącznie na GPS, szczególnie w budynkach i podziemnych parkingach, gdzie sygnał satelitarny bywa zawodny.

Kluczowe cechy: dostęp do wiadomości z komunikatorów (WhatsApp, Snapchat, Instagram, Facebook, iMessage) wraz z treściami usuniętymi przez Social Spotlight, lokalizacja GPS i Wi-Fi, rejestr połączeń i kontaktów, historia przeglądania, rejestrator klawiszy.
Cena: kilka wariantów planu, cena zależy od wybranego okresu rozliczeniowego, aktualny cennik na stronie producenta.

2. mSpy

mSpy istnieje na rynku na tyle długo, że większość konkurencyjnych aplikacji powstała właśnie jako odpowiedź na jego funkcje. Zakres jest szeroki: iMessage, połączenia, trasy GPS, historia przeglądarki z możliwością blokowania stron, a do tego rejestrator klawiszy, który zapisuje dosłownie wszystko, co zostało wpisane na klawiaturze telefonu, łącznie z wiadomościami nigdy niewysłanymi i hasłami wpisywanymi do innych aplikacji.

Kluczowe cechy: odczyt iMessage i komunikatorów (WhatsApp, Instagram, Snapchat, Facebook Messenger), historia lokalizacji z trasami, blokowanie stron internetowych, rejestrator klawiszy, podgląd połączeń.
Cena: kilka wariantów planu (Premium, Extreme, Family Kit), aktualny cennik do sprawdzenia na stronie producenta.

3. Qustodio

Qustodio nie czyta wiadomości, ale potrafi zablokować ponad 25 tysięcy aplikacji na iOS, co w praktyce oznacza, że dziecko nie zainstaluje niczego bez wiedzy rodzica. Lokalizacja działa z alertami o konkretnych miejscach, a przeglądarki Safari i Chrome są filtrowane niezależnie od siebie, każda własnym zestawem reguł, co bywa zaskoczeniem dla rodziców spodziewających się jednego uniwersalnego filtra.

Kluczowe cechy: blokowanie ponad 25 tysięcy aplikacji, filtrowanie przeglądarek, lokalizacja z alertami o miejscach, monitorowanie mediów społecznościowych, monitorowanie YouTube, raporty aktywności.
Cena: plan Basic 59,95 dolara rocznie, plan Complete 104,95 dolara rocznie.

4. Aura

Aura stawia wszystko na szybkość wdrożenia, a nie na głębokość dostępu do treści. Plan Kids obejmuje każde dziecko i każde urządzenie w domu w ramach jednej opłaty, co zaskakuje rodziców przyzwyczajonych do płacenia osobno za każde dziecko w rodzinie.

Kluczowe cechy: filtrowanie treści, harmonogram czasu ekranowego, funkcja wstrzymania internetu na żądanie, raporty aktywności online, wgląd w interakcje społecznościowe.
Cena: plan Kids 10 dolarów miesięcznie przy rozliczeniu rocznym lub 13 dolarów miesięcznie, plan Family 32 dolary miesięcznie przy rozliczeniu rocznym lub 50 dolarów miesięcznie.

5. Bark

Bark w ogóle nie pokazuje treści wiadomości na co dzień, co brzmi jak wada, dopóki nie zorientujesz się, że zamiast tego wysyła alert dokładnie wtedy, gdy w rozmowie pojawi się coś niepokojącego, przemoc rówieśnicza, kontakt z dorosłym o złych intencjach albo język związany z samookaleczeniem. Na iPhonie potrzebny jest dodatkowo Bark Sync, osobne urządzenie podłączane do ładowarki, bo Apple nie pozwala aplikacjom czytać wiadomości bezpośrednio z telefonu bez takiego pośrednika, co w praktyce oznacza dodatkowy koszt i dodatkowe urządzenie do noszenia.

Kluczowe cechy: wykrywanie ryzykownych treści w wiadomościach, e-mailach i sieci, limity czasu ekranowego, blokowanie aplikacji i stron, lokalizacja GPS na żywo.
Cena: aplikacja Bark 14 dolarów miesięcznie lub 99 dolarów rocznie, Bark Sync dodatkowo 6 dolarów miesięcznie lub 49 dolarów rocznie.

6. Life360

Life360 w ogóle nie interesuje się wiadomościami, tylko tym, gdzie dokładnie znajduje się telefon i jak szybko się porusza. Plany płatne dorzucają raport z jazdy, który ocenia styl prowadzenia auta, oraz automatyczne wykrywanie kolizji z natychmiastowym powiadomieniem, a nawet pomoc drogową w razie awarii i ubezpieczenie na wypadek kradzieży telefonu.

Kluczowe cechy: lokalizacja w czasie rzeczywistym, strefy z powiadomieniami, raporty kierowcy, wykrywanie kolizji, całodobowa pomoc awaryjna w planach płatnych.
Cena: plan Gold 14,99 dolara miesięcznie lub 149,99 dolara rocznie, plan Platinum 24,99 dolara miesięcznie lub 249,99 dolara rocznie.

7. Norton Family

Norton Family celowo nie dotyka prywatnych wiadomości i skupia się na tym, co dziecko wyszukuje i ogląda, zamiast na tym, z kim rozmawia. Dla części rodziców to zaleta, bo zostawia dziecku poczucie prywatności w rozmowach, ograniczając kontrolę do treści, które i tak są jawne i dostępne publicznie w sieci, a nie do prywatnej korespondencji.

Kluczowe cechy: nadzór nad przeglądaniem i wyszukiwaniem, historia filmów na YouTube, lokalizacja z 30-dniową historią, zdalna blokada urządzenia, powiadomienia e-mail o zablokowanych stronach.
Cena: 49,99 dolara za pierwszy rok, po tym okresie obowiązuje standardowa stawka odnowienia.

Co z tego naprawdę zaskakuje

Większość tych aplikacji ogranicza się do jednej rzeczy, lokalizacji, czasu ekranowego albo alertów, i tylko to robi dobrze, bez próby pokrycia wszystkiego naraz. Prawdziwym zaskoczeniem na tej liście jest Eyezy, bo jako jedyna aplikacja z tego zestawienia sięga po wiadomości, które dziecko już skasowało, zakładając, że w ten sposób zniknęły na zawsze i że temat jest zamknięty. To właśnie ta jedna funkcja, Social Spotlight, odróżnia ją od reszty i tłumaczy, dlaczego znalazła się na pierwszym miejscu tego rankingu, a nie dlatego, że ma najwięcej funkcji na papierze czy najdłuższą listę marketingową. Warto jednak pamiętać, że każda z tych aplikacji ma sens wyłącznie na urządzeniu należącym do rodziny i zarządzanym przez rodzica, a nie na koncie osoby, która się na to nie zgodziła, bez względu na to, jak bardzo kusząca wydaje się lista funkcji na stronie producenta.

 foto: Pixabay

Finanse i Gospodarka - najnowsze informacje

Rozrywka