poniedziałek, 29 czerwca 2026 12:52, aktualizacja 2 godziny temu

Lasy jak beczka prochu. Czy czeka nas zakaz wstępu?

💬Komentarze
Las
Las / Pixabay

Nie ma jeszcze jednego formalnego zakazu wejścia do lasów, ale leśnicy i strażacy mówią wprost: sytuacja robi się bardzo groźna. Wysoka temperatura, brak deszczu i wysychająca ściółka sprawiają, że do tragedii może wystarczyć jedna iskra, niedopałek albo samochód zaparkowany na suchej trawie.

– Leśnicy apelują o maksymalną ostrożność w lasach i przy ich granicy,
– Wilgotność ściółki w rejonie Niepołomic gwałtownie spada,
– Zakaz wstępu może zostać wprowadzony punktowo, jeśli sytuacja się pogorszy,
– Za pożar lasu może odpowiadać nawet chwila nieuwagi.

Nie szukajmy ulgi w lesie za wszelką cenę

Fala upałów sprawia, że wiele osób naturalnie szuka ochłody poza miastem. Las wydaje się najprostszą ucieczką od rozgrzanych chodników, dusznych mieszkań i betonowych placów. Problem w tym, że przy obecnej suszy taki wypoczynek wymaga wyjątkowej ostrożności.

Leśnicy i strażacy alarmują: ściółka wysycha w szybkim tempie, a zagrożenie pożarowe rośnie z dnia na dzień. W takich warunkach nie trzeba wielkiego ogniska, by doszło do tragedii. Wystarczy niedopałek papierosa, iskra, grill rozpalony zbyt blisko lasu, pozostawione szkło albo rozgrzany element samochodu zaparkowanego na suchej trawie.

Lasy Państwowe i strażacy opublikowali apel do osób, które wybieraja się do lasu. Przypominają w nim, że w lesie oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy zawsze nie wolno używać otwartego ognia poza miejscami do tego wyznaczonymi. W czasie upału nalezy w odóle z tego zrezygnować. Najważniejsze zalecenia to: nie rozpalać ognia w lesie i jego sąsiedztwie, nie wyrzucać niedopałków, nie parkować w miejscach niedozwolonych i natychmiast reagować, jeśli zobaczymy dym.

Najpierw 39 stopni, potem burze. Małopolska z dwoma alertami
Małopolska z alertami IMGW. Po upale możliwe burze, grad, ulewy i wiatr do 90 km/h. Kraków ostrzega przed 39 stopniami.

Ściółka leśna jak papier

Jak informuje Nadleśnictwo Niepołomice, stacja meteorologiczna w Niepołomicach-Poszynie odnotowuje gwałtowny spadek wilgotności ściółki leśnej. Jeszcze 21 czerwca wynosiła ona około 50 procent. Według najnowszych pomiarów spadła już do 16 procent.

To poziom, przy którym las zaczyna zachowywać się jak materiał łatwopalny. Leśnicy opisują sytuację obrazowo: ściółka staje się sucha jak pieprz. Jeśli nie pojawią się opady, w najbliższych dniach lokalnie może wystąpić najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Na razie apel nie oznacza automatycznego zamknięcia lasów w całej Małopolsce. Nie ma też jednego ogólnopolskiego zakazu wejścia do lasu. Takie decyzje mogą być jednak wprowadzane. Zakazy wydawane są okresowo przez właściwych nadleśniczych, na konkretnym terenie i na określony czas. Lasy Państwowe wyjaśniają, że nadleśniczy może wprowadzić zakaz m.in. wtedy, gdy występuje duże zagrożenie pożarowe.

Duże pożary w tym sezonie

Ostrzeżenia leśników nie są przesadą. W ostatnich miesiącach Polska już widziała, jak szybko ogień może wymknąć się spod kontroli. Na początku maja rozległy pożar objął Puszczę Solską na Lubelszczyźnie. Do akcji skierowano ogromne siły, także z Małopolski — w działaniach brało udział 276 małopolskich strażaków.

Ten pożar miał też tragiczny wymiar. Podczas akcji gaśniczej w rejonie Puszczy Solskiej rozbił się samolot gaśniczy Dromader, a jego pilot zginął na miejsu.

Kolejny poważny pożar wybuchł pod koniec maja na Mazowszu, w miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Ogień objął ogromny teren, a z zagrożonego obszaru ewakuowano około 100 osób. W kulminacyjnym momencie w działaniach uczestniczyły setki strażaków, a akcję wspierały samoloty i śmigłowce.

W kwietniu ubiegłego roku na pograniczu Lipnicy Górnej i Rajbrotu w powiecie bocheńskim spłonęło niemal 5 hektarów lasu. W akcji brało udział około 140 strażaków z 28 jednostek. Policja ustaliła później podejrzanego w tej sprawie. Jak informowali funkcjonariusze, mężczyzna miał rozpalić ognisko na terenie bezpośrednio sąsiadującym z lasem, wrzucić do niego odpady oraz produkty roślinne, a następnie pozostawić ogień bez nadzoru.

Leśnicy zwiększają patrole

Służby leśne zapowiadają pełną mobilizację. W terenie mają pojawiać się wzmożone patrole Straży Leśnej, prowadzone we współpracy ze strażakami i innymi służbami. Szczególną uwagę mają zwracać na miejsca popularne wśród spacerowiczów, turystów i osób wypoczywających na obrzeżach lasów.

Monitorowane są też punkty alarmowo-dyspozycyjne, kamery i dostrzegalnie. Chodzi o to, by możliwie szybko wychwycić pierwsze oznaki pożaru. Przy tak suchej ściółce każda minuta ma znaczenie.

Czy będzie zakaz wstępu do lasu?

To pytanie pojawia się coraz częściej. Odpowiedź brzmi: dziś nie można tego wykluczyć. Według Banku Danych o Lasach, 29 czerwca okresowe zakazy wstępu obowiązywały już na wybranych obszarach 21 z 429 nadleśnictw w kraju. To pokazuje, że zakazy nie są abstrakcją, ale narzędziem, po które leśnicy sięgają, gdy ryzyko staje się zbyt duże.

Sytuacja w małopolskich lasach może zmieniać się bardzo szybko. Dziś las jest dostępny, jutro część terenu może zostać zamknięta. Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty Lasów Państwowych i mapę zakazów wstępu.

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka