Z Zakrzówka znów wyciągnęli górę śmieci. Wózki, opony i muszle klozetowe

Śmieci wyciągnięte z Zakrzówka przez nurków
Śmieci wyciągnięte z Zakrzówka przez nurków / Fb. Sprzątanie Dna Zakrzówka - Litoral & Przyjaciele

Kilkadziesiąt opon, osiem wózków sklepowych, dwie muszle klozetowe i około 45 worków pełnych butelek, puszek oraz innych odpadów. To tylko część tego, co wydobyto z dna Zakrzówka podczas tegorocznego finału akcji sprzątania zbiornika. W wydarzeniu uczestniczyło niemal 140 osób.

Weekendowy finał był podsumowaniem całorocznej pracy płetwonurków i wolontariuszy skupionych wokół Klubu Płetwonurków LOK „Litoral” Kraków. Jak podkreślają organizatorzy, dno Zakrzówka nie jest sprzątane wyłącznie raz w roku. Nurkowie podczas regularnych zejść pod wodę zbierają odpady, a większe przedmioty gromadzą w wyznaczonych miejscach, aby później można je było bezpiecznie wydobyć.

Lista tegorocznych znalezisk po raz kolejny pokazuje jednak, że problem nie znika. Z wody wydobyto pięć dużych opon, 27 opon samochodowych, osiem wózków sklepowych, dwie muszle klozetowe oraz około 45 worków z butelkami, puszkami i innymi odpadami. Były też parasole, grille i stalowe konstrukcje.

W finale uczestniczyli nurkowie i wolontariusze z krakowskich oraz przyjezdnych klubów, stowarzyszeń i organizacji. Łącznie zarejestrowano niemal 140 osób.

Sprzątanie Zakrzówka stało się już tradycją

Akcja organizowana przez Klub Płetwonurków LOK „Litoral” ma już swoją historię, a lista rzeczy wyciąganych z dna co roku pokazuje, że problem śmieci w Zakrzówku nie znika.

Podczas sprzątania we wrześniu 2024 roku płetwonurkowie koncentrowali się przede wszystkim na części akwenu w rejonie basenów. Z wody wyciągnięto wtedy m.in. sześć wózków sklepowych, opony, kanapę do spania, materac sprężynowy, deski, pręty, zegarek, okulary, płetwy i zabawki.

Rok później blisko 80 nurków i wolontariuszy wydobyło z dna kolejne wózki sklepowe, kilkanaście opon, stare znaki drogowe, rury kanalizacyjne, akumulator samochodowy, taboret, okulary czy smartfony oraz zebrali kilkadziesiąt worków pełnych puszek i butelek.

Nurkowie posprzątali popularne kąpielisko. Zobaczcie, co tam było!
Z dna Zakrzówka nurkowie wydobyli taboret, wózki sklepowe, opony i dziesiątki worków śmieci. Trzecia edycja akcji sprzątania kąpieliska w Krakowie.

Nurkowie wydobywają śmieci, ale potrzebują zaplecza

Samo zejście pod wodę i wydobywanie odpadów to tylko część całej operacji. Przy tak dużej akcji potrzebne są też zabezpieczenie terenu i uczestników, transport sprzętu, zaplecze logistyczne oraz odbiór tego, co uda się wyciągnąć z dna.

Organizatorzy podkreślają, że finał nie mógłby się odbyć bez wsparcia partnerów. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie udostępnił teren wokół Centrum Sportów Wodnych, zapewnił zabezpieczenie medyczne i umożliwił wjazd pojazdów potrzebnych do rozładunku sprzętu. MPO Kraków zajęło się wywozem wielkogabarytowych odpadów.

Zaplecze dla uczestników zapewniło także Stowarzyszenie Nautilus, nowy operator Centrum Sportów Wodnych. W zabezpieczeniu na wodzie oraz transporcie śmieci z bardziej oddalonych części akwenu pomagali strażacy z OSP Przylasek Rusiecki, którzy po raz pierwszy uczestniczyli w takiej akcji.

Sprzątanie Zakrzówka wsparły również firmy z branży nurkowej oraz partnerzy, którzy zapewnili uczestnikom poczęstunek i drobne nagrody.

„Marzy nam się, aby nie było czego wydobywać”

Tegoroczne podsumowanie pokazuje, że mimo kolejnych akcji problem wciąż powraca. Część odpadów może zalegać w zbiorniku od dawna, ale do wody nadal trafiają także nowe przedmioty.

To szczególnie niepokojące, bo Zakrzówek nie jest tylko popularnym miejscem kąpieli i wypoczynku. Jego część objęta jest ochroną jako użytek ekologiczny, ustanowiony po to, by chronić cenne siedliska oraz stanowiska rzadkich i chronionych gatunków roślin i zwierząt. Miasto prowadzi tu również działania służące ochronie różnorodności biologicznej, m.in. utrzymaniu cennych siedlisk i ograniczaniu gatunków inwazyjnych.

Zakrzówek jest przy tym miejscem wyjątkowym w skali Krakowa – dawny kamieniołom z wapiennymi ścianami i głębokim zbiornikiem wodnym znajduje się niemal w centrum dużego miasta. Tym bardziej wymaga ochrony nie tylko ze strony służb i organizacji społecznych, ale również samych użytkowników parku.

Organizatorzy apelują więc do osób odwiedzających Zakrzówek, aby zabierały swoje śmieci ze sobą lub korzystały z ustawionych na terenie parku koszy.

„Może te liczby brzmią jak sukces tej akcji, ale marzy nam się, aby nadszedł taki rok, w którym nie będzie nic do wydobycia i nie będzie finału” – podsumowuje Klub Płetwonurków LOK „Litoral”.

Na razie do takiego finału wciąż jest daleko.

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka