poniedziałek, 28 lutego 2022 13:20

Polacy ruszyli do aptek. Ma to związek z elektrownią atomową w Czarnobylu

Autor Norbert Kwiatkowski
Polacy ruszyli do aptek. Ma to związek z elektrownią atomową w Czarnobylu

W Polsce odnotowano znaczny wzrost zainteresowania płynem Lugola, który podawany był w naszym kraju po wybuchu czarnobylskiej elektrowni w 1986 roku. Duży popyt tego leku spowodowany jest przez fakt, że teren elektrowni znajduje się obecnie pod kontrolą nieprzewidywalnych Rosjan.

Polacy wykupują płyn Lugola mimo uspokajających komunikatów, które codziennie płyną z Państwowej Agencji Atomistyki. Na tę chwilę nie ma żadnego zagrożenia, jednak - podobnie jak w przypadku kupna paliwa - w naszym kraju widać, że ludzie mocno obawiają się konfliktu i wcześniej chcą się zabezpieczać.

Płyn Lugola pojawił się w 1829 roku, za sprawą francuskiego lekarza Jeana Lugola, W skrócie jest to wodny roztwór jodu i jodku potasu, który służy jako środek do dezynfekcji oraz odkażania skóry. W aptekach można otrzymać go bez recepty.

Po wybuchu elektrowni atamowej w Czarnobylu płyn Lugola nazywano żartobliwie w Polsce "radziecką coca-colą". Nawet 18 milionów Polaków miało go spożywać, by zapobiec wchłanianiu się radioaktywnego izotopu jodu 131 do organizmu i przetwarzaniu go w hormony tarczycy - tyroksynę i trójjodotyroninę.

Foto: Zdjęcie poglądowe/Lublinplaza








Małopolska - najnowsze informacje