Najbliższy weekend przyniesie Polsce dwie różne odsłony jesieni. W sobotę na południowym zachodzie będzie ponad 17°C, ale na Podlasiu zaledwie 8–9°C. W niedzielę ochłodzi się też w centrum, a w Małopolsce po zimnych i mglistych porankach pojawią się przejaśnienia. Deszczu będzie niewiele.
Aktualną pogodę znajdziesz w zakładce „Pogoda” w serwisie Głos24.
Nadchodzący weekend, 17 i 18 października, nie przyniesie jeszcze zimowej pogody, ale w niektórych częściach Polski temperatura w ciągu dnia nie przekroczy nawet 10°C. Co ciekawe, najcieplej nie będzie na południowym wschodzie, lecz na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej. Opadów prognozowanych jest niewiele, choć w wielu miejscach poranki będą pochmurne i mgliste. W Małopolsce największą uwagę zwracają temperatury minimalne, które miejscami zbliżą się do 2°C.
Sobota: prawie 17,5°C na Dolnym Śląsku, na Podlasiu tylko 8–9°C
Sobota przyniesie duże różnice temperatur pomiędzy regionami. Najcieplej zapowiada się w południowo-zachodniej Polsce. W Jeleniej Górze termometry mogą pokazać około 17,4°C, w Zielonej Górze blisko 17°C, a we Wrocławiu i Kłodzku około 16–17°C. W Katowicach i Częstochowie będzie około 15°C, w Poznaniu niespełna 16°C.
Zupełnie inaczej będzie wyglądała pogoda na północnym wschodzie. W Suwałkach prognozowane jest zaledwie 8,5°C, w Białymstoku około 9°C, a w Olsztynie niespełna 10°C. Niewiele cieplej będzie w Warszawie, gdzie maksymalna temperatura wyniesie około 10°C. Oznacza to, że różnica między Jelenią Górą a Suwałkami sięgnie niemal 9 stopni.
W większości Polski sobota będzie sucha, choć nie wszędzie słoneczna. Na północy i wschodzie dominować będzie zachmurzenie, miejscami pojawią się mgły. Więcej przejaśnień prognozowanych jest w centrum i na południu. Niewielkie opady deszczu mogą wystąpić na Podkarpaciu, zwłaszcza w rejonie Przemyśla i Leska, a także lokalnie na północnym zachodzie kraju.
Wiatr przeważnie będzie słaby i umiarkowany. Nad morzem porywy mogą osiągać około 35–38 km/h.
W Małopolsce najpierw zimny poranek, później nawet 16°C
Sobota rozpocznie się w Małopolsce od niskich temperatur. W Wadowicach prognozowane jest zaledwie 1,7°C, w Brzesku około 2°C, w Nowym Sączu 2,1°C, a w Bochni, Limanowej i Suchej Beskidzkiej niewiele ponad 2°C. W Krakowie temperatura spadnie do około 3°C, podobnie w Tarnowie.
W wielu miejscach rano mogą utrzymywać się mgły, które będą stopniowo zanikać przed południem. Później pojawią się przejaśnienia, a miejscami także dłuższe okresy ze słońcem. Szczególnie korzystnie pod tym względem zapowiada się pogoda na Podhalu, gdzie w sobotę będzie niemal bezchmurnie.
W najcieplejszej części dnia temperatura wzrośnie do 13–15°C. W Suchej Beskidzkiej może osiągnąć nawet 16°C, w Oświęcimiu i Nowym Targu około 15°C, a w Krakowie 13–14°C. W Tarnowie prognozowane jest około 13°C, w Nowym Sączu ponad 14°C. Deszczu w Małopolsce w sobotę nie powinno być.
Czy w weekend pojawią się przymrozki?
Najbliżej zera temperatura znajdzie się w Małopolsce podczas nocy z piątku na sobotę. Według danych prognostycznych w żadnej z analizowanych miejscowości nie powinna spaść poniżej 0°C na wysokości dwóch metrów. Nie oznacza to jednak, że lokalnie nie wystąpią przymrozki przy gruncie.
Przy niewielkim zachmurzeniu i słabym wietrze powierzchnia ziemi może wychładzać się bardziej niż powietrze na standardowej wysokości pomiarowej. Dlatego w miejscach osłoniętych, poza zwartą zabudową i w zagłębieniach terenu lokalne spadki temperatury poniżej zera przy gruncie są możliwe. Dostępne dane nie pozwalają jednak potwierdzić, gdzie dokładnie wystąpią.
Noc z soboty na niedzielę będzie w większości Małopolski nieco cieplejsza. W Krakowie minimalna temperatura wyniesie około 5°C, w Tarnowie blisko 7°C, a w Nowym Sączu około 7°C. Najchłodniej zapowiada się w zachodniej części regionu, m.in. w Oświęcimiu, gdzie temperatura może spaść do około 3°C.
Niedziela przyniesie ochłodzenie w centrum Polski
W niedzielę układ temperatur zmieni się ponownie. Najzimniej w ciągu dnia może być w centrum kraju. W Łodzi termometry pokażą zaledwie około 7°C, w Warszawie niespełna 8°C, a w Toruniu około 10°C. Na Podlasiu również będzie chłodno — w Białymstoku około 8–9°C, a w Suwałkach około 9°C.
Cieplej pozostanie na południowym zachodzie i południu. We Wrocławiu będzie około 14°C, podobnie w Opolu i Katowicach. W Krakowie temperatura może wzrosnąć do blisko 15°C, co oznacza, że niedzielne popołudnie będzie tam nieco cieplejsze od sobotniego.
Na ogół utrzyma się duże lub umiarkowane zachmurzenie. W centralnej i północno-wschodniej Polsce miejscami pojawią się mgły, a na przejaśnienia będzie można liczyć przede wszystkim w części regionów południowych. Deszczu będzie niewiele. Niewielkie opady prognozowane są na Pomorzu, gdzie w Gdańsku może spaść około 1 mm deszczu, oraz lokalnie na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i we wschodniej Małopolsce.
W niedzielę nad morzem i na północnym wschodzie wiatr może być odczuwalnie silniejszy. W Gdańsku porywy mogą osiągać około 42 km/h, a w Suwałkach około 37 km/h.
Pod Tatrami bez śniegu, ale wyraźnie chłodniej
W Zakopanem sobota zapowiada się pogodnie, z temperaturą dochodzącą do około 14°C. W niedzielę będzie już chłodniej — maksymalnie około 11–12°C i z większym zachmurzeniem. W obu dniach prognoza nie przewiduje opadów.
W przesłanych danych nie ma również prognozowanych opadów śniegu dla żadnej z analizowanych miejscowości, w tym Zakopanego i Nowego Targu. Nie pozwala to jednak określić warunków w wysokich partiach Tatr, gdzie temperatura może być znacznie niższa niż w dolinach.
Po weekendzie jeszcze chłodniej
Początek przyszłego tygodnia może przynieść kolejne ochłodzenie. W poniedziałek, 19 października, w większości Polski temperatura wyniesie tylko 8–12°C, a w Małopolsce jeszcze mniej. W Krakowie będzie około 9°C, w Tarnowie również 9°C, w Nowym Sączu około 8°C, a w Zakopanem niespełna 7°C.
Miejscami, szczególnie na południu i wschodzie, pojawią się opady deszczu. Więcej deszczu prognozowane jest m.in. w Zamościu, Przemyślu, Rzeszowie oraz we wschodniej części Małopolski.
Wszystko wskazuje więc na to, że po zróżnicowanym pogodowo weekendzie kolejne dni będą już wyraźnie chłodniejsze. W prognozie do poniedziałku nie widać powrotu temperatur przekraczających 15–17°C, a coraz więcej miejscowości będzie notować wartości jednocyfrowe nawet w ciągu dnia.















![[1.02.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/02/people-1212215_1280_w300.webp)


