Jeszcze w niedzielę było słonecznie, a poniedziałkowy poranek przyniósł Małopolsce szare niebo i deszcz. Czy złota polska jesień się kończy? Prognoza na kolejne dwa tygodnie zapowiada kilka pogodnych dni, później wyraźne ochłodzenie, przymrozki, a na początku listopada nawet śnieg.
Aktualną pogodę znajdziesz w zakładce „Pogoda” w serwisie Głos24.
Po słonecznej niedzieli poniedziałek, 26 października, przywitał mieszkańców południowej i wschodniej Polski deszczem i dużym zachmurzeniem. W Małopolsce najmocniej padało w nocy i rano. W Krakowie prognozowana suma opadów wynosi około 4 mm, ale w Tarnowie już 10 mm, a w Nowym Sączu niemal 12 mm. Deszcz nie powinien jednak utrzymywać się przez cały dzień. W wielu miejscach po południu pojawią się przejaśnienia. Temperatura w regionie wyniesie przeważnie 10–12°C, a w Zakopanem zaledwie około 7°C.
Nie wszędzie poniedziałek wygląda równie ponuro. Na Pomorzu i zachodzie Polski prognoza przewiduje znacznie mniej opadów i więcej słońca. We Wrocławiu, Szczecinie i Gdańsku temperatura wzrośnie do około 12°C, a na Podlasiu i Podkarpaciu będzie przeważnie 9–10°C.
Taka pogoda może sugerować, że tegoroczna złota jesień powoli się kończy. Prognoza na kolejne dni pokazuje jednak, że na pożegnanie ze słońcem jest jeszcze za wcześnie.
Słońce wróci już we wtorek. Miejscami możliwy przymrozek
Wtorek, 27 października, zapowiada się jako jeden z najpogodniejszych dni najbliższego tygodnia. W niemal całej Polsce nie powinno padać, a prognoza przewiduje wiele godzin ze słońcem. Temperatura wzrośnie przeważnie do 11–13°C, na zachodzie lokalnie do 14°C.
W Małopolsce również będzie słonecznie. W Krakowie, Tarnowie i Nowym Sączu termometry pokażą około 11°C, a w Zakopanem blisko 9°C. Chłodny będzie jednak poranek. W Krakowie temperatura może spaść do około 2°C, w Nowym Sączu do 1–2°C, natomiast w Zakopanem prognozowany jest już niewielki przymrozek, około -0,2°C.
Środa, 28 października, także przyniesie sporo przejaśnień, szczególnie w południowej części kraju. W Krakowie, Nowym Sączu i na Podhalu prognozowane jest nawet około dziewięciu godzin ze słońcem. W Tarnowie zachmurzenie może być jednak znacznie większe. W centrum i na północy pogoda będzie bardziej zróżnicowana, a na zachodzie miejscami pojawi się deszcz.
Temperatura w większości Polski wyniesie od 10 do 13°C. To już wartości typowo jesienne, ale przy słabym wietrze i słonecznej pogodzie nadal będzie można zobaczyć złotą jesień.
Pod koniec października więcej chmur i deszczu
Wyraźniejsza zmiana prognozowana jest od czwartku, 29 października. W zachodniej i północnej Polsce pojawi się więcej chmur, miejscami popada deszcz, a temperatura będzie oscylowała wokół 10–12°C. Na południu również zacznie się ochładzać.
W Małopolsce czwartek zapowiada się jeszcze bez większych opadów. W Krakowie będzie około 11°C, w Tarnowie 9°C, a w Nowym Sączu 10°C. W piątek temperatura w Krakowie spadnie już do około 8°C. Niewielkie opady mogą wystąpić w centralnej i zachodniej części regionu, choć na wschodzie Małopolski nadal możliwe będą przejaśnienia.
Jeszcze chłodniej zapowiada się weekend na przełomie października i listopada. W sobotę, 31 października, w większości kraju temperatura wyniesie około 7–11°C. Na południu będzie chłodniej, a prognoza wskazuje również na opady deszczu.
W Krakowie będzie maksymalnie około 9°C, w Tarnowie 8°C, a w Nowym Sączu 7°C. Na Podhalu zrobi się jeszcze zimniej — w Zakopanem termometry pokażą zaledwie 4–5°C. W południowej części Małopolski prognozowane są opady deszczu, a w niektórych miejscach może padać przez większą część dnia.
Pogoda na Wszystkich Świętych. Będzie zimno, ale nie wszędzie deszczowo
Niedziela, 1 listopada, czyli uroczystość Wszystkich Świętych, również zapowiada się chłodno. W większości Polski temperatura wyniesie około 7–10°C. Najcieplej może być na zachodzie, gdzie miejscami termometry pokażą nieco ponad 10°C. W centrum, na wschodzie i na południu będzie przeważnie 7–9°C.
W Małopolsce prognoza przewiduje około 9°C w Krakowie, 7–8°C w Tarnowie i Nowym Sączu oraz 5–6°C w Zakopanem. Nie będzie jednak padać wszędzie. W Krakowie możliwe są przejaśnienia, a w ciągu dnia prognoza nie przewiduje opadów. W Tarnowie również powinno być sucho. Niewielki deszcz może natomiast wystąpić w rejonie Nowego Sącza i Zakopanego.
Więcej przejaśnień prognozowanych jest także na zachodzie kraju, między innymi na Dolnym Śląsku. Z kolei miejscami na północy i wschodzie zachmurzenie będzie większe.
To jeszcze dość odległy termin, dlatego szczegóły pogody na 1 listopada mogą się zmienić, zwłaszcza jeśli chodzi o lokalne opady.
Początek listopada może przynieść mróz. W prognozie pojawia się też śnieg
Największe zmiany widać jednak w prognozie na pierwszy pełny tydzień listopada. Od 2 listopada temperatura ma stopniowo spadać, a w kolejnych dniach w wielu miejscach kraju nocą mogą pojawić się wartości ujemne.
W Krakowie na 2 listopada prognozowane jest około 6–7°C w dzień, a na 4 listopada niespełna 5°C. W nocy z 4 na 5 listopada temperatura może spaść do około -2°C. Podobne wartości pojawiają się w prognozie dla Tarnowa i Nowego Sącza.
Na Podhalu ochłodzenie może być jeszcze silniejsze. W Zakopanem już 2 listopada temperatura minimalna ma spaść poniżej zera, a w kolejnych dniach może osiągać około -3 do -4°C. Temperatury maksymalne w pierwszych dniach listopada będą tam coraz częściej zbliżały się do 0°C.
Co więcej, prognoza wskazuje na możliwość wystąpienia opadów śniegu. W Zakopanem pojawiają się one już w prognozie na 3 listopada. Między 6 a 8 listopada model sygnalizuje możliwość śniegu także w innych częściach Polski, między innymi na Dolnym Śląsku, w Małopolsce oraz miejscami w centrum kraju.
Nie oznacza to jednak, że za kilkanaście dni na pewno spadnie śnieg. To najbardziej odległa i najmniej pewna część prognozy. Im dłuższy okres przewidywania, tym większe prawdopodobieństwo zmian zarówno w temperaturze, jak i rodzaju oraz zasięgu opadów. Na tym etapie można więc mówić o sygnale możliwego nadejścia zimowych warunków, a nie o pewnej zapowiedzi śnieżyc.
Złota polska jesień nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Wtorek i miejscami środa powinny przynieść sporo słońca, ale końcówka października zapowiada się coraz chłodniej. Jeśli obecny trend się utrzyma, początek listopada może przynieść już nie tylko pierwsze przymrozki, ale także opady śniegu. Na razie jednak przed nami jeszcze kilka okazji do zobaczenia jesieni w jej słonecznej odsłonie.


















