Miał zaledwie dziewięć lat, gdy Niemcy zamordowali jego ojca. Potem musiał rozpoznać jego ciało i uczestniczył w pochówku ofiar. Historia rodziny Porembów była jednym z najbardziej poruszających wątków spotkania poświęconego pierwszym zbrodniom dokonanym przez Niemców na wielickich Żydach we wrześniu 1939 roku. Spotkanie poprzedziły obchody 84. rocznicy zagłady żydowskich mieszkańców Wieliczki i okolic.
W skrócie:
- 12 września 1939 roku Niemcy rozstrzelali w Pawlikowicach 32 Żydów z Wieliczki.
- Wśród ofiar był Joseph Poremba. Jego dziewięcioletni syn Nathan widział obławę, a później musiał rozpoznać ciało ojca.
- Historię rodziny podczas spotkania „Wieliczka-Wieliczanie” Bis! opowiedział Joel Poremba, wnuk zamordowanego.
- Uczestnicy odwiedzili także miejsce egzekucji w Pawlikowicach i cmentarz żydowski na Grabówkach.
27 sierpnia w Wieliczce odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Wieliczka-Wieliczanie” Bis!, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Klub Przyjaciół Wieliczki. Poświęcone było pamięci 32 żydowskich mieszkańców miasta rozstrzelanych przez Niemców 12 września 1939 roku w Pawlikowicach.
Wśród zaproszonych gości był Joel Poremba ze Stanów Zjednoczonych, wnuk zamordowanego Josepha Poremby, któremu podczas spotkania towarzyszyła tłumaczka Aneta Godynia. O szerszym kontekście wydarzeń mówili także dr Roman Gieroń z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który przedstawił historię zagłady Żydów w dystrykcie krakowskim w latach 1939–1945, oraz historyk Bohdan Piotrowicz. Jego wystąpienie dotyczyło pogromów, rabunków i pierwszych egzekucji dokonanych w Wieliczce przez żołnierzy pułku SS „Germania”.
Pierwsze dni okupacji i egzekucja w Pawlikowicach
Od wkroczenia wojsk niemieckich do Wieliczki do zbrodni minęło zaledwie kilka dni. Już na początku okupacji rozpoczęły się represje wobec żydowskich mieszkańców miasta: rabowanie majątku, kontrybucje, upokorzenia, a wkrótce także mordy.
Historyk Stanisław Gawęda, opisując wydarzenia w monografii „Wieliczka. Dzieje miasta”, wskazywał, że egzekucja 32 Żydów była jednym z pierwszych aktów terroru po zajęciu miasta przez Niemców i „zapowiedzią nadchodzącego niemieckiego »nowego ładu« dla ludności Wieliczki”.
Z kolei Małgorzata Międzobrodzka w książce „Żydzi byli dobrzy ludzie, ale po co pisać o nich książkę. Żydzi w Wieliczce. Opowieść dokumentalna” przytacza relacje, według których 32 mężczyzn zgromadzono na Rynku Górnym, a następnie wywieziono do Pawlikowic. Tam, w pobliżu jednej z posesji, ustawiono ich w czterech ośmioosobowych szeregach i rozstrzelano. Wśród ofiar byli niejednokrotnie ojcowie i synowie z tych samych rodzin. Jednym z zamordowanych był Joseph Poremba.
87 lat później do Wieliczki przyjechał ze Stanów Zjednoczonych jego wnuk, Joel Poremba. To właśnie historia jego rodziny stała się jednym z najbardziej osobistych i poruszających wątków spotkania. Poremba, który od lat bada losy swoich bliskich, pomógł również uzupełnić ustaloną listę ofiar egzekucji o Samuela Bajora.
Dziewięcioletni chłopiec musiał rozpoznać ciało ojca
Joel Poremba opowiedział historię swojego ojca Nathana, który we wrześniu 1939 roku miał zaledwie dziewięć lat i na własne oczy zobaczył obławę, podczas której Niemcy zabrali jego ojca.
„Mój ojciec Nathan urodził się w Wieliczce w styczniu 1930 r. jako syn Josepha i Gustawy Porembów. Mój dziadek Joseph został schwytany przez SS, zaprowadzony pod bronią na Rynek wraz z 31 innymi żydowskimi mężczyznami, a następnie wywieziony i rozstrzelany w Pawlikowicach. Mój ojciec, wówczas dziewięcioletni, był świadkiem tej obławy” – mówił Joel Poremba.
Dramat dziecka nie skończył się w chwili, gdy jego ojciec został zabrany.
„Po dokonanej egzekucji musiał zidentyfikować ciało swojego ojca, a następnie uczestniczył w pochówku ofiar na cmentarzu żydowskim w Grabówkach” – relacjonował jego syn.
Wspomnienia Nathana Poremby zostały po latach spisane przez Joela i wydane w formie książki, która trafiła do zbiorów Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie. Dla rodziny szczególne znaczenie ma również miejsce pochówku zamordowanych. Jak podkreślał Poremba, cmentarz został z czasem zbezczeszczony, a miejsce spoczynku 32 ofiar pozostaje nieoznaczone.
„Równie ważne jest dla mnie, aby współczesna Wieliczka pamiętała o swoich dawnych żydowskich współbraciach oraz o bogatej historii ludności żydowskiej, która niegdyś istniała w tym mieście” – mówił.
„Za chwilę rozległa się salwa”
Zachowały się także świadectwa mieszkańców Pawlikowic, którzy widzieli egzekucję. Podczas spotkania przypomniano relację nieżyjącego już Władysława Płatka, który we wrześniu 1939 roku miał 17 lat.
Wspominał, że przed szkołę w Pawlikowicach przyjechało kilka niemieckich ciężarówek, z których wyprowadzano mężczyzn. Początkowo nie wiedział, kim są.
„Ojciec do mnie mówi: »Skoczże, powiedź im, że do zakładu w Pawlikowicach jest droga, a na łące jest bagno i tamtędy nie przejdą«. Poszedłem w tamtą stronę, ale konwojujący żołnierz krzyknął: »Weg – Uciekaj« i dla postraszenia wymierzył we mnie broń. Wtedy byłem blisko i zauważyłem, że to są Żydzi. Za chwilę rozległa się salwa”.
Według jego relacji mężczyzn prowadzono na miejsce egzekucji grupami po ośmiu. Po południu przyjechały tam rodziny zamordowanych.
„Były okropne sceny, gdy na miejsce zbrodni przybyły Żydówki, matki, żony zamordowanych, był olbrzymi lament. Trupy leżały w kupkach po ośmiu. Wśród nich kobiety rozpoznawały swoich mężów i ojców” – wspominał Płatek.
Ciała wywieziono następnie na cmentarz żydowski na Grabówkach.
Pamięć o zagładzie wielickich Żydów
Spotkanie poprzedziły obchody 84. rocznicy zagłady wielickich Żydów, przypadającej 27 sierpnia. Tego dnia w 1942 roku rozpoczęła się likwidacja miejscowej społeczności żydowskiej. Tego dnia w 1942 roku rozpoczęła się likwidacja miejscowej społeczności żydowskiej. Około 6 tys. Żydów zgromadzono na polach w Bogucicach. Większość deportowano do niemieckiego obozu zagłady w Bełżcu, część skierowano do obozów pracy, a pozostałych zamordowano w Puszczy Niepołomickiej.
Uczestnicy uroczystości tradycyjnie zgromadzili się na Rynku Górnym przed tablicą upamiętniającą te wydarzenia, a potem udali się na cmentarz żydowski w Grabówkach. Tam, przy obelisku poświęconym ofiarom, zapalono znicze, a rabin Eliezer Gurary odmówił modlitwę za zamordowanych.
W czasie uroczystości Joel Poremba wspominał nie tylko dziadka Josepha, ale również swoją babcię Gustawę i trzy ciotki deportowane do niemieckiego obozu zagłady w Bełżcu oraz ojca Nathana, któremu udało się przeżyć Holokaust.
„Zapomnienie może być nie tylko niebezpieczne, ale przede wszystkim będzie dowodem, że ci, którzy zostali zabici, zostali zabici po raz kolejny” – mówił Poremba.
Uczestnicy odwiedzili również Pawlikowice, gdzie znajduje się miejsce egzekucji 32 Żydów z września 1939 roku. Rozmawiali tam także z mieszkańcami o historii zbrodni.
Kolejne spotkanie z cyklu „Wieliczka-Wieliczanie” Bis! zaplanowano na 30 września o godz. 16.00. Będzie poświęcone ochronie środowiska w Małopolsce, powiecie wielickim i Wieliczce. Wcześniej, 19 września o godz. 16.00, odbędzie się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Klubu Przyjaciół Wieliczki za lata 2023–2026.
Na podstawie rekacji Jadwigi Dudy i UM Wieliczka opracowała Marzena Gitler







Uroczystości związane z rocznica egezkucji w Pawlikowicach / Powiat Wieklicki, UM Wieliczka, KPW: Jadwiga Duda i Krzysztof Kasprzyk


















