Ponad 9 tys. podpisów w trzy dni, ponad 6 tys. zebranych już na początku zbiórki, ale też walka o wymagane minimum do ostatnich godzin. Pierwszy etap przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa dobiegł końca. Z 24 komitetów wymagany próg osiągnęło 10 kandydatów. Czterech jest już zarejestrowanych, podpisy pozostałych sześciu są sprawdzane. Kto zebrał najwięcej i kto jako pierwszy mógł spać spokojnie?
W skrócie:
- aby kandydować na prezydenta Krakowa, trzeba mieć co najmniej 3 tys. prawidłowych podpisów mieszkańców;
- wymagane minimum zebrało 10 kandydatów;
- Michał Drewnicki, Aleksandra Owca, Jan Hoffman i Monika Piątkowska są już zarejestrowani;
- weryfikacja pozostałych podpisów trwa, a pełną listę kandydatów poznamy w najbliższych dniach.
Pierwszy był Drewnicki. Owca tuż za nim
Wyścig rozpoczęły aż 24 komitety wyborcze, które uzyskały prawo do zgłoszenia kandydata. Samo utworzenie komitetu było jednak dopiero początkiem. Aby nazwisko znalazło się na karcie do głosowania, trzeba było do 3 września do godz. 16 przedstawić co najmniej 3 tys. podpisów osób uprawnionych do głosowania w Krakowie.
Jako pierwszy dokumenty złożył Michał Drewnicki. 26 sierpnia, w pierwszym dniu przyjmowania zgłoszeń przez Miejską Komisję Wyborczą, przyniósł ponad 6 tys. podpisów. Jego listy przeszły weryfikację i kandydatura została zarejestrowana.
Tego samego dnia jako drugi komitet podpisy złożyła Aleksandra Owca. Jej sztab nie podał dokładnej liczby, informując jedynie o zebraniu wymaganego poparcia. Owca również przeszła weryfikację i została oficjalnie zarejestrowana.
Do pierwszej czwórki, która może już być pewna miejsca na karcie wyborczej, dołączyli później Jan Hoffman i Monika Piątkowska. Hoffman zebrał ponad 5 tys. podpisów, natomiast Piątkowska poinformowała o blisko 6,5 tys. Obie listy pozytywnie przeszły sprawdzanie przez komisję.
Trzy tysiące zebranych to jeszcze nie trzy tysiące ważnych
Największą liczbą złożonych w ostatnich dniach podpisów może pochwalić się Łukasz Gibała. W jego przypadku nie można jednak po prostu zsumować wszystkich liczb.
26 sierpnia Gibała dostarczył komisji 5449 podpisów. Po ich sprawdzeniu prawidłowych okazało się tylko 1613, a 3836 zostało zakwestionowanych. Najczęstszym powodem był brak nazwy miejscowości „Kraków” w adresie osoby udzielającej poparcia. MKW odmówiła więc przyjęcia zgłoszenia, pozostawiając kandydatowi możliwość dostarczenia kolejnych podpisów do 3 września.
Sztab Gibały rozpoczął ponowną, bardzo intensywną zbiórkę. W ciągu trzech dni zebrał około 9300 dodatkowych podpisów, które trafiły do komisji 3 września.
Tych 9300 podpisów nie należy jednak dodawać do wcześniejszych 5449. Po zakwestionowaniu pierwszych list sztab zachęcał również osoby, które już wcześniej podpisały poparcie, aby zrobiły to ponownie na poprawnie wypełnionych kartach. Część nazwisk może się więc powtarzać. Ostatecznie liczy się nie łączna liczba kartek dostarczonych w obu etapach, lecz to, czy komisja znajdzie w nowych listach co najmniej 3 tys. prawidłowych podpisów.
Wysoko w nieformalnym rankingu znalazł się również Michał Klimek. Kandydat poinformował, że 2 września złożył dokumenty wraz z ponad 5500 podpisami poparcia. Jego zgłoszenie czeka na decyzję komisji. Daria Gosek-Popiołek przekazała natomiast komisji 4678 podpisów.
W przypadku Mariana Banasia, Bartosza Bocheńczaka i Sławomira Pietrzyka sztaby nie poinformowały publicznie, ile dokładnie podpisów złożyły. Wiadomo jednak, że dołączyli do grupy kandydatów, którzy dostarczyli podpisy do Miejskiej Komisji Wyborczej w terminie. Ich listy są teraz weryfikowane, a jeśli co najmniej 3 tys. podpisów zostanie uznanych za prawidłowe, ich nazwiska znajdą się na oficjalnej liście kandydatów na prezydenta Krakowa.
Nie wszystkim udało się jednak przekroczyć wymagany próg. Łukasz Wantuch poinformował, że zebrał 2500 podpisów, czyli o 500 za mało, by zgłosić kandydaturę. Poniżej wymaganych 3 tys. podpisów mieli znaleźć się również Marta Ratuszyńska i Stanisław Kułach, dlatego ich kandydatury nie trafią na listę wyborczą.
Godziny pełne napięcia
Przypadek Gibały pokazał, że nie wystarczy dostarczyć listy. Ważne jest ich poprawna weryfikacja. Na razie pewnych startu jest więc czworo kandydatów: Michał Drewnicki, Aleksandra Owca, Jan Hoffman i Monika Piątkowska. Kolejne decyzje powinny zapaść po sprawdzeniu list złożonych w ostatnich dniach.
Wtedy będzie można ostatecznie odpowiedzieć nie tylko na pytanie, kto zebrał najwięcej podpisów, ale przede wszystkim – kogo Krakowianie rzeczywiście zobaczą na karcie do głosowania 27 września.


















