Kilka dni temu prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski udzielił głośnego wywiadu, który ma mieć swoje konsekwencje na drodze sądowej. Wszystko stało się efektem wypowiedzi na temat jednego z ligowych rywali klubu z Reymonta.
Konflikt na linii Jarosław Królewski-Śląsk Wrocław trwa w najlepsze. Odkąd WKS nie wpuścił fanów Białej Gwiazdy na swój stadion, prezes Wisły raz po raz wbija szpilki w stronę Wrocławian. Zdaniem władz klubu z Dolnego Śląska, wypowiedzią w wywiadzie dla portalu Weszło prezes Królewski poszedł o krok za daleko.

Wszystko przez jedną wypowiedź
— Wisła udowodniła w pierwszej lidze na tle innych zespołów, które robiły różne transfery… Mógłbym tu mówić wprost o Wieczystej, o absolutnie zdegenerowanym, absolutnie infantylnym, jeśli chodzi o zarządzanie i opóźnionym intelektualnie Śląsku Wrocław, który po prostu zrobił transfery w środku okna zimowego i tym wygrał kolejną część ligi.
— powiedział w wywiadzie dla Weszło.
Ta wypowiedź spotkała się ze sporą reakcją władz klub z Wrocławia. Zarząd Śląska wieczorem we wtorek 14 września opublikował oświadczenie, które odnosi się bezpośrednio do słów Jarosława Królewskiego.
Chcą pozwać prezesa Wisły Kraków
W pierwszej kolejności podkreślono sprzeciw wobec wypowiedzi prezesa Wisły i że rywalizacja między klubami powinna przede wszystkim odbywać się na boisku, a wypowiedzi nawet przy wzajemnej niechęci powinny zachować kulturę i szacunek. Następnie władze Śląska przekazały jakie kroki mają zamiar podjąć po tej wypowiedzi.
— Słowa Pana Królewskiego uderzyły nie tylko w nasz Klub, naszych kibiców i Miasto Wrocław, ale również w wiele innych sportowych organizacji, co dodatkowo nie służy ani całemu polskiemu środowisku piłkarskiemu, ani wizerunkowi rozgrywek PKO BP Ekstraklasy, dodatkowo zupełnie niepotrzebnie podsycając kibicowskie antagonizmy. Jednocześnie podkreślamy, iż po analizie obecnej sytuacji pod kątem prawnym, jak i przepisów prawa związkowego, w tym regulaminów Ekstraklasy SA oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej, planujemy podjęcie odpowiednich kroków na ścieżce sądowej oraz skierowanie sprawy do właściwych organów zarządzających rozgrywkami PKO BP Ekstraklasy.
— przekazał zarząd Śląska Wrocław.



















