poniedziałek, 13 lipca 2026 12:17, aktualizacja godzinę temu

Mecz bez polotu, z kilkoma wnioskami. Wisła Kraków zagrała z Wrexham

💬Komentarze
Mecz Wisła Kraków-Wrexham
Mecz Wisła Kraków-Wrexham / Fot: Krystian Kwiecień / Głos24

W sobotę 11 lipca Wisła Kraków rozegrała mecz sparingowy z okazji jubileuszu 120 lat. Na Reymonta przyjechał walijski Wrexham AFC. Sam mecz nie porwał, choć są punkty zaczepienia, których można się złapać.

Rywal Białej Gwiazdy nie został wybrany przypadkowo. Wrexham w ostatnich latach zyskało na popularności z kilku powodów. Pierwszym są aktorzy: Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney, którzy tworzą duet właścicieli walijskiego klubu od 2020 roku. Prowadzony przez nich projekt wywindował Wrexham z piątej do drugiej ligi w Anglii. Pod wieloma względami walijski klub stał się wzorem dla wielu innych chcących zarządzać podobnego rodzaju instytucjami.

Nie licząc samego rozwoju na wielu polach, Wrexham stało się rywalem Wisły na 120-lecie ze względu na postać Petera Moore’a. Anglik od lata ubiegłego roku zaczął swoją pracę na Reymonta, mając w CV słynny Liverpool, a także właśnie Wrexham. W północnej Walii nadal ma swój udział w sukcesach i dzięki jego osobie kluby doszły do porozumienia w sprawie wizyty Brytyjczyków na Reymonta.

Przed nami 120-lecie Wisły Kraków. Zagrają ze słynnym zespołem
W ramach oficjalnych obchodów 120-lecia Wisły Kraków dojdzie do meczu jubileuszowego z udziałem Wrexham AFC. Poznaliśmy datę meczu, oraz pierwsze deklaracje.

Można oczywiście założyć, że gdyby nie Peter Moore, Wisła poszukiwała bardziej medialnego rywala dla kibiców także neutralnych. Jej największy lokalny rywal, czyli Cracovia, z okazji swojego jubileuszu 120-lecia zagra w niedzielę 19 lipca z Sevillą, która w ostatnich latach wygrywała seryjnie Ligę Europy, czyli najważniejsze klubowe rozgrywki na kontynencie zaraz po Lidze Mistrzów. Niezmiennie Wrexham pojawiło się w Krakowie, podobnie jak jego liczni kibice.

Wisła Kraków zagrała z Wrexham

Oceniając ten mecz warto mieć na uwadze, że obie strony nie chciały zrobić sobie krzywdy. Głównym założeniem było zakończyć spotkanie bez nadprogramowej kontuzji jakiegokolwiek z piłkarzy, co udało się osiągnąć. Sama otoczka spotkania była ciekawa. Licznie przybyli kibice z Walii dopingowali swoich piłkarzy, fani Białej Gwiazdy także nie zawiedli jeśli chodzi o wsparcie z trybun.

Na stadionie Wisły zadebiutowali nowo sprowadzeni zawodnicy klubu z Reymonta. Wypożyczony z niemieckiego Augsburga bramkarz Marcel Łubik, a także kupiony z belgijskiego RAAL La Louviere francuski stoper Maxence Maisonneuve. Ten pierwszy kilka razy trochę niepewnie łapał piłkę, nie mniej nie można mówić o kiksach. To był po prostu przyzwoity nieoficjalny debiut golkipera, który bronił co miał bronić. W podobnym tonie można ocenić występ Francuza który pokazał, że mimo ledwie kilku tygodni w klubie może być liderem środka obrony.

Mecz bez polotu, z jednym głównym wnioskiem

Wrexham, mające na ataku Kieffera Moore’a grającego w reprezentacji Walii, czy Sama Smitha, który strzelił 9 goli w minionym sezonie Chamionship, czyli drugiej ligi angielskiej, nie zagroziło na tyle bramce gospodarzy, by mówić o pechu gości. Bliżej zwycięstwa była Wisła, tyle że Jordi Sanchez najpierw trafił w sytuacji sam na sam w słupek w pierwszej części meczu, a w drugiej nie wykorzystał karnego, którego obronił Arthur Okonwko. Hiszpański napastnik szukał piłki, a ona szukała jego. Finalnie nie była to tamtego popołudnia relacja z happy-endem. Cały mecz zakończył się bowiem wynikiem 0:0.

Największym „ale” dla kibiców po tym meczu może być dyspozycja strzelecka Jordiego Sancheza. Dzień przed spotkaniem z Wrexham Wisła poinformowała, że do jej ofensywy dołącza zawodnik z ligi szkockiej, Francuz iworyjskiego pochodzenia Ellie Youan. Konkurencja w ataku została więc poszerzona, choć sam gracz nie jest napastnikiem, a bardziej skrzydłowym. Godne zastępstwo za kontuzjowanego Angela Rodado nadal jest więc poszukiwane.

Wisła jest już myślami w niedzieli 26 lipca. To wtedy po czterech latach na Reymonta oficjalnie wróci Ekstraklasa, w ramach której Wiślacy podejmą GKS Katowice o 20:15.

Obserwuj nas w Google News

Sport - najnowsze informacje

Rozrywka