Małopolski Wyścig Górski wszedł w decydującą fazę. Sobotni etap z Wadowic do Nowego Targu zakończył się sprinterskim finiszem, w którym o zwycięstwie zdecydowały minimalne różnice. Najszybszy był Filippo Fortin z Hrinkow Advarics. Dziś peleton rusza z Rabki-Zdroju na Przehybę, gdzie rozstrzygną się losy całego wyścigu.
W skrócie:
- Filippo Fortin wygrał II etap 64. Małopolskiego Wyścigu Górskiego.
- Na finiszu w Nowym Targu wyprzedził Simona Vaníčka i Tomasza Budzińskiego.
- Liderem klasyfikacji generalnej po dwóch etapach pozostał Giacomo Ballabio.
- Dziś kolarze jadą finałowy etap z Rabki-Zdroju na Przehybę.
Kolarska legenda wróciła na drogi regionu
Cztery dni rywalizacji, setki kilometrów i trasa, która nie wybacza słabszego momentu. W Małopolsce trwa 64. Małopolski Wyścig Górski, jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez kolarskich w tej części Europy. To wydarzenie, które łączy sportową walkę, regionalną tradycję.
Tegoroczna edycja rozpoczęła się w czwartek, 11 czerwca, od prologu w Lesie Wolskim w Krakowie. Krótka, ale wymagająca jazda na czas od razu pokazała, że o zwycięstwie będą decydować nie tylko nogi, ale też precyzja i odporność na ból. Najszybszy był Alberto Monti z grupy ATT Investments, który wygrał otwierającą próbę i jako pierwszy nadał ton całej rywalizacji.

Dzień później peleton przeniósł się na trasę z Wieliczki do Myślenic. Meta na Górze Chełm nie była miejscem dla przypadkowych zwycięzców. Na stromym finiszu najlepiej poradził sobie Giacomo Ballabio z Team Vorarlberg, który wygrał etap i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Dla kibiców był to pierwszy mocny sygnał, że wyścig będzie rozgrywany nie tylko na ostatnich kilometrach, ale na każdym podjeździe, premii i zjeździe.

Wadowice, Nowy Targ i wielki finał w górach
W sobotę, 13 czerwca, zawodnicy ruszyli z Wadowic w stronę Nowego Targu. Trasa prowadziła m.in. przez Świnną Porębę, Stryszawę, Zawoję, Krowiarki, Jabłonkę, Czarny Dunajec, Sieniawę i Klikuszową. Na ulicach Nowego Targu swoją szansę dostali sprinterzy. Po 134 kilometrach rywalizacji najlepiej finiszował Filippo Fortin z ekipy Hrinkow Advarics. Włoch wyprzedził dwóch zawodników ATT Investments: Simona Vaníčka i Tomasza Budzińskiego. Różnice na mecie były minimalne, a czołowi kolarze niemal jednocześnie wpadli na kreskę.
Losy etapu rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. Uciekinierzy zostali doścignięci około pięciu kilometrów przed metą, a później peleton wszedł już w typowo sprinterską walkę o pozycję. Dla kibiców zgromadzonych przy nowotarskim Rynku był to najbardziej widowiskowy moment dnia — szybki, nerwowy i trzymający w napięciu do ostatnich metrów.

Po sobotnim etapie liderem klasyfikacji generalnej pozostał Giacomo Ballabio z Team Vorarlberg. Za nim są Filippo Fortin oraz Simon Vaníček, co oznacza, że finałowy etap na Przehybę zapowiada się jako otwarta walka nie tylko z rywalami, ale też z jednym z najtrudniejszych podjazdów tegorocznego wyścigu.
W niedzielę, 14 czerwca, kolarze ruszają z Rabki-Zdroju, a rywalizację zakończą na w Szczawnicy. Zawodnicy przejadą m.in. przez Lubień, Mszanę Dolną, Słopnice, Limanową, Łukowicę, Stary Sącz i Skrudzinę, by na koniec zmierzyć się z jednym z najbardziej charakterystycznych podjazdów w regionie. To Przehyba pokaże, kto naprawdę najlepiej przetrwał cztery dni ścigania po Małopolsce.
Będą utrudnienia, ale też sportowe święto
Wyścig oznacza również zmiany w organizacji ruchu. Policja informuje, że przejazd peletonu odbywa się przy ruchu częściowo ograniczonym, wstrzymywanym na czas przejazdu zawodników. W zabezpieczeniu wydarzenia bierze udział prawie 300 policjantów, którzy pilnują tras, skrzyżowań i newralgicznych miejsc.
Kierowcy powinni liczyć się z chwilowymi utrudnieniami, szczególnie w rejonie startów, premii, przejazdu peletonu oraz mety. Dla kibiców to jednak okazja, by zobaczyć sport z bliska — bez bariery stadionu, za to z całą energią, jaką daje rywalizacja na drodze.



















