Miały sprawdzić bezpieczeństwo konstrukcji przed jej otwarciem. Próby obciążeniowe kładki Kazimierz–Ludwinów stały się jednak również okazją do pokazania jej niemal docelowego kształtu. W internecie szybko wróciło porównanie obecnej formy przeprawy ze zwycięską koncepcją konkursową. Padło też pytanie, które trafia w sedno trwającego od lat sporu: czy tak wyglądający projekt również zdobyłby pierwszą nagrodę?
W skrócie:
- kładka Kazimierz–Ludwinów przeszła próby statyczne i dynamiczne,
- nagranie z testów ponownie uruchomiło dyskusję o wyglądzie przeprawy,
- w sieci zestawiono pierwotną wizualizację z późniejszą wersją projektu,
- inwestycja nadal dzieli Krakowian, choć wielu czeka na nowe połączenie pieszo-rowerowe.
Ponad 200 zbiorników, bieg i zsynchronizowane przysiady
Próby obciążeniowe kładki przeprowadzono w dniach 15–17 lipca. Był to jeden z najważniejszych etapów poprzedzających zakończenie inwestycji i dopuszczenie obiektu do użytkowania.
Najpierw odbyły się badania statyczne. Na konstrukcji ustawiono ponad 200 zbiorników wypełnionych wodą. W ten sposób sprawdzano, jak kładka zachowuje się pod dużym, równomiernie rozłożonym ciężarem. Część pomiarów prowadzono w nocy, ponieważ zmiany temperatury mogły wpływać na ich dokładność.
Znacznie bardziej widowiskowo wyglądały próby dynamiczne, pokazane na filmie opublikowanym przez miasto. Na przeprawie pojawiło się kilkadziesiąt osób w kamizelka i kaskach, które chodziły i biegały w określonym rytmie, a także wykonywały zsynchronizowane przysiady. Obserwowane z boku badanie mogło przypominać nietypowy trening grupowy, ale każdy ruch został wcześniej zaplanowany.
Celem było celowe wprowadzenie konstrukcji w drgania i sprawdzenie, jak reaguje ona na obciążenia podobne do tych, które po otwarciu będą powodować poruszający się po niej piesi i rowerzyści. Rozmieszczone na kładce czujniki rejestrowały wychylenia oraz odpowiedź poszczególnych elementów konstrukcji.
Testy miały więc dać odpowiedź na pytania techniczne. Nagranie z ich przebiegu wywołało jednak zupełnie inną dyskusję.
„Czy projekt na dole wygrałby konkurs?”
Próby obciążeniowe pokazały kładkę bez rusztowań zasłaniających jej podstawową formę. Chociaż nadal trwają prace wykończeniowe i zagospodarowanie otoczenia, bryła obiektu jest już dobrze widoczna. Właśnie wtedy w mediach społecznościowych ponownie zaczęto porównywać ją z wizualizacjami prezentowanymi na wcześniejszych etapach inwestycji.
Na profilu grupy „Nasze miasto w naszych rękach” Marcin Marlikowski opublikował zestawienie dwóch obrazów. Pierwszy przedstawia jasną, lekką konstrukcję znaną ze zwycięskiej pracy konkursowej. Drugi pokazuje zmodyfikowaną wersję projektu, znacznie bliższą temu, co ostatecznie powstało nad Wisłą.
Autor wpisu zapytał:
„Miasto nas przekonuje, że te obrazy poniżej przedstawiają ten sam obiekt. Czy projekt na dole wygrałby konkurs?”

Warto zaznaczyć, że dolny obraz nie jest zdjęciem wykonanym podczas lipcowych testów, lecz wizualizacją późniejszej wersji projektu. Próby obciążeniowe stały się jednak okazją do skonfrontowania jej z rzeczywiście wykonaną konstrukcją.
Pod postem Marcina Marlikowskiego pojawiło się blisko 100 komentarzy. Zdaniem krytyków kładka straciła lekkość charakterystyczną dla pierwotnej koncepcji. Zwracano uwagę na ciemniejszą kolorystykę, masywne podpory, widoczne uskoki balustrad oraz schody prowadzące na środkowy pomost, które wychodzą poza linię konstrukcji. Ostateczna forma ma być przez to bardziej techniczna i cięższa wizualnie od białej, płynnej „wstęgi” pokazanej na wizualizacji konkursowej.
Obrońcy inwestycji odpowiadają, że podstawowa idea projektu została zachowana. Kładka nadal składa się z kilku połączonych pomostów, charakterystycznych stalowych łuków i wyniesionej części widokowej. Zwracają także uwagę, że konkursowa wizualizacja przedstawia ogólną koncepcję, natomiast późniejszy projekt musiał uwzględnić rzeczywiste wymagania konstrukcyjne, bezpieczeństwo użytkowników i uzgodnienia konserwatorskie.
Projekt sprzed dwóch dekad
Historia przeprawy sięga 2006 roku. Wtedy zorganizowano konkurs architektoniczno-urbanistyczny na kładkę łączącą Kazimierz z Ludwinowem. Zwyciężyła praca przygotowana przez Biuro Projektów Lewicki Łatak. Budowa rozpoczęła się jednak dopiero w styczniu 2024 roku.
Obiekt ma około 130 metrów długości i niemal 14 metrów szerokości. Łączy bulwar Inflancki, pomiędzy ulicami Skawińską i Wietora, z bulwarem Wołyńskim w rejonie ulicy Ludwinowskiej. Konstrukcję tworzą dwa stalowe łuki osadzone w żelbetowych podporach oraz środkowy pomost pełniący funkcję widokową.
Wartość podpisanego w 2023 roku kontraktu wynosiła 113,7 mln zł. W aktualniejszych miejskich zestawieniach koszt całej inwestycji określany jest już na około 127,9 mln zł. Kraków otrzymał na jej realizację 65 mln zł dofinansowania z Rządowego Funduszu Polski Ład.
Konstrukcja była przez lata modyfikowana. Po uwagach dotyczących ingerencji w krajobraz obniżono część przebiegającą nad Wisłą oraz rampy najazdowe. Po stronie Kazimierza najazdy zostały skrócone, a ich wysokość ograniczona, aby w mniejszym stopniu zasłaniały bulwary i panoramę miasta.
Koszt, zieleń, UNESCO i dostępność
Spór o wygląd jest tylko najnowszą odsłoną dyskusji, która towarzyszy inwestycji niemal od początku. Głos24 wielokrotnie opisywał zastrzeżenia dotyczące jej ceny, skali oraz wpływu na przestrzeń Bulwarów Wiślanych.
Przeciwnicy inwestycji wskazywali na wycinkę i ingerencję w nadrzeczną zieleń, możliwość zwiększenia ruchu w spokojniejszej części bulwarów oraz wpływ konstrukcji na widok w kierunku Wawelu i Skałki. Pytali również, czy projekt opracowany blisko 20 lat wcześniej odpowiada współczesnym potrzebom miasta i czy podobnego efektu komunikacyjnego nie można było osiągnąć za pomocą prostszej przeprawy.
Kontrowersje dotyczyły też dostępności środkowego pomostu. Do jego najwyższej części prowadzą schody, dlatego nie skorzystają z niej samodzielnie osoby poruszające się na wózkach, rodzice z dziecięcymi wózkami ani część seniorów. Dostępna pozostanie natomiast podstawowa trasa prowadząca bezpośrednio na drugi brzeg.
Sprawa trafiła również do prokuratury, która kwestionowała procedurę wydania pozwolenia na budowę i domagała się wstrzymania robót. W kwietniu 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił jednak skargi prokuratora dotyczące odmowy uchylenia pozwolenia oraz zatrzymania inwestycji.
Osobnym wątkiem był wpływ kładki na obszar znajdujący się w sąsiedztwie strefy UNESCO. Krytycy ostrzegali przed możliwym naruszeniem chronionej panoramy Krakowa. Miasto konsekwentnie odpowiadało, że nie istnieje procedura zmierzająca do wykreślenia historycznego centrum z Listy Światowego Dziedzictwa.
W 2025 roku Politechnika Krakowska przygotowała analizę krajobrazową. Według informacji przekazanych przez miasto dokument potwierdził zgodność zmodyfikowanego projektu z charakterem przestrzennym Krakowa i wartościami strefy UNESCO. Analizę przekazano Generalnej Konserwator Zabytków, a następnie miała zostać przedstawiona organom doradczym UNESCO.
Nie wszyscy są przeciw
Mimo wieloletnich sporów wielu mieszkańców z zainteresowaniem czeka na otwarcie przeprawy. Kładka skróci drogę pomiędzy Kazimierzem i Ludwinowem oraz stworzy nowe połączenie dla pieszych i rowerzystów poruszających się wzdłuż obu brzegów Wisły.
Zwolennicy zwracają uwagę, że obiekt może odciążyć sąsiednie mosty, ułatwić codzienne dojazdy rowerem i stać się kolejnym miejscem spacerów. Centralny pomost ma też oferować widok na Wisłę oraz panoramę Krakowa. Obecnie prowadzone są jeszcze prace przy oświetleniu, nawierzchniach, rampach, balustradach i zagospodarowaniu terenu.
Ostateczna ocena kładki zapewne pojawi się dopiero po jej otwarciu. Już dziś wiadomo jednak, że konstrukcja, która ma połączyć dwa brzegi Wisły, nadal dzieli Krakowian.
Jedni widzą w niej zbyt kosztowną i masywną ingerencję w historyczny krajobraz. Inni – długo oczekiwane połączenie oraz nową przestrzeń dla pieszych i rowerzystów. A odpowiedzi na pytanie, czy obecny projekt wygrałby konkurs, nie przyniosą nawet najbardziej szczegółowe testy obciążeniowe.











![Trzy krakowskie kluby w Ekstraklasie. Piękna historia czy początek wielkich problemów?[OPINIA]](https://cdn.glos24.pl/2026/07/Wis--a--Cracovia--Wieczysta.-Tak-widz---zbli--aj--cy-si---sezon--OPINIA-_w300.webp)







