poniedziałek, 8 czerwca 2026 09:58, aktualizacja 3 godziny temu

Dwa awanse, finał baraży i spadek. Za nami sezon małopolskich drużyn

💬Komentarze
Stadion Wisły Kraków
Stadion Wisły Kraków / Fot: Krystian Kwiecień / Głos24

W sobotę 6 czerwca na poziomie centralnym w Polsce zakończył się sezon 2025/26. Jeśli chodzi o nasze województwo, to nie zabrakło sukcesów, ale zdarzały się też srogie rozczarowania. Co działo się na małopolskich stadionach?

Rozpocznę od 2 ligi, która swoje zmagania zakończyła dokładnie w sobotę. Podbeskidzie Bielsko-Biała ograło u siebie Sandecję Nowy Sącz 3:1 w finale baraży i to oni wystąpią na zapleczu Ekstraklasy. Mimo wszystko uważam, że to był dobry sezon małopolskich drugoligowców, w tym właśnie Sączersów. Co prawda żaden z nich nie awansował wyżej, ale jest wiele pozytywów.

W pierwszej kolejności muszę podkreślić, że Sandecja, jak i Podhale Nowy Targ startowali do tego sezonu 2 ligi jako beniaminkowie. Ci drudzy zresztą pierwszy raz zagrali na tym poziomie. Mimo to, Sączersi, jak i Duma Podhala zaprezentowali się moim zdaniem naprawdę dobrze. Sandecja na ostatniej prostej wskoczyła przecież do strefy barażowej, ogrywając w półfinale Olimpię Grudziądz. Z kolei Podhale zajęło miejsce tuż za najlepszą szóstką. Możemy więc mówić o niedosycie, jednocześnie i tak gigantycznym sukcesie klubu z Nowego Targu.

Zostały dwa kroki. Sandecja Nowy Sącz walczy o 1 ligę
We wtorek 2 czerwca Sandecja Nowy Sącz zagra w Grudziądzu jeden z dwóch najważniejszych spotkań sezonu. Może się okazać, że jedyny, ale ogranie Olimpii pod wieloma względami nie jest niemożliwe.

Najsłabiej wyglądał Hutnik Kraków. Tylko 4 punkty nad strefą spadkową i 9 do strefy barażowej. Znalazłem jednak plus, w postaci lepszej wiosny. Za ostatnie 15 spotkań HKS plasuje się na ósmym miejscu. Nadal nie barażowym, ale zdecydowanie lepiej brzmiącym i pewniejszym niż zajęte jedenaste. Poza tym 2 liga jest o tyle specyficzna, że większość drużyn drży o utrzymanie, lub marzy o awansie. Tylko sześć z osiemnastu ekip ma 100% pewności, że nadal będzie w tej lidze. Stabilizację na tym poziomie też podciągnę pod sukces, szczególnie że przed nimi siódmy rok Hutnika w 2 lidze. Przed 2020 rokiem 3 i 4 liga to była przy Suchych Stawach rzeczywistość. Warto więc docenić ponad pół dekady w tych rozgrywkach.

W 1 lidze podziało się z kolei najwięcej jeśli chodzi o nasze zespoły. Wisła Kraków po 4 latach pobytu na zapleczu Ekstraklasy, wreszcie wraca do elity. Biała Gwiazda jako pierwszy zespół w historii była liderem od pierwszej do ostatniej kolejki sezonu 1 ligi. Ponadto Wieczysta po 6 latach od rozpoczęcia projektu Wojciecha Kwietnia, także zapewniła sobie udział w najlepszej lidze w kraju. Żółto-Czarni zapisali się w dziejach naszej piłki jako klub z najszybszą drogą od klasy okręgowej do Ekstraklasy. Teraz co prawda trwają dyskusje wokół tego gdzie będzie grał klub wywodzący się Chałupnika, ale o tym jeszcze zdążę nieraz napisać. Faktem jest, że to już ósmy klub z Krakowa w historii najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce.

Tak Wisła Kraków świętowała awans do Ekstraklasy [ZDJĘCIA]
Wisła Kraków po czterech latach wraca do Ekstraklasy. Meczem wieńczącym sezon było starcie domowe z Pogonią Siedlce wygrane przez Białą Gwiazdę 2:0. Po ostatnim gwizdku sędziego zaczęło się świętowanie awansu.

Najgorzej zaprezentowała się Puszcza Niepołomice i to tylko dlatego, że Żubrów zabrakło w barażach. Po spadku z Ekstraklasy gdy obserwowałem pierwsze kolejki już na poziomie 1 ligi, martwiłem się, że zaraz będziemy świadkami skrajnej historii jak w Warcie Poznań, która zaliczyła taką sytuację sezon po sezonie. Od Ekstraklasy, do 2 ligi. W Niepołomicach jednak z czasem sytuacja zaczęła się klarować a wiosna wyglądała fenomenalnie. Tabela za ostatnie 15 spotkań w sezonie daje pozycję wicelidera za plecami Śląska Wrocław. Puszcza mogła na ostatniej prostej wskoczyć do strefy barażowej, ale uprzedziła ich Polonia Warszawa, nie mówiąc o tym, że Żubry przegrały swój własny mecz z Miedzią Legnica 1:2. Całościowo uważam, że to był naprawdę dobry sezon, zważywszy, że spadkowicze z Ekstraklasy potrafią się bardzo posypać, a to nie wydarzyło się w Niepołomicach.

Tak jak udało się naprawdę nieźle zagrać w tym sezonie Puszczy, tak Bruk-Bet Termalica inaczej będzie wspominał ten sezon. Skoro wszędzie szukam pozytywnego punktu widzenia, to dodam, że w Niecieczy kibice oglądali trzeci sezon na poziomie Ekstraklasy. Mogę oczywiście nadmienić, że Słoniki ograły Legię w Warszawie i rozbiły Jagiellonię 4:0. Nie mniej chyba najwierniejsi kibice Bruk-Betu nie myślą o minionym sezonie specjalnie dobrze. Podopieczni trenera Brosza pewnie będą w szerokim gronie walki o co najmniej baraże obok Miedzi Legnica, Polonii Warszawa, Arki Gdynia czy Lechii Gdańsk. Te dwa zresztą Bruk-Bet zabrał ze sobą do 1 ligi, co jest chyba trzecim (obok ogrania Legii i rozbicia Jagi) wartym uwagi wspomnieniem po tym sezonie. Jestem ciekaw, jak potoczy się najbliższy czas w Niecieczy, bo na pewno potencjał na szybki powrót do Ekstraklasy tam mają.

Na koniec została Cracovia, która wraz z Wisłą świętuje w tym roku 120-lecie istnienia. Z perspektywy obserwatora lokalnej piłki jest mi szkoda, bo pierwsze miesiące sezonu były obiecujące. Solidna kadra, sensowny trener, wysoka forma. Natomiast z perspektywy lat oglądania tego co dzieje się przy Kałuży, nie jestem zaskoczony. Odkąd pamiętam, jak już coś zaczyna tam iść na plus, to prędzej czy później coś się psuje. Czasami to rozumiem, jak w wypadku Filipa Stoijlkovicia, który zagrał kilka dobrych miesięcy i ciężko było wywróżyć co dalej z jego formą. Na szczęścia pojawiła się włoska Pisa, która go kupiła za niezłe pieniądze (3 miliony euro). Z drugiej strony nie rozumiem rozstania z Mateuszem Dróżdżem, który kilka ostatnich lat spędził jako prezes Cracovii. Sam zainteresowany przekazał w mediach, że w klubie pojawiła się nowa wizja w której się nie znalazł. Pasy mają za sobą słaby sezon, ale nie tragiczny. Dalej będziemy mogli ich oglądać w Ekstraklasie, co przez kilka tygodni nie było jasne. Zawsze to coś.

Hiszpański gigant zagra z Cracovią! Poznaliśmy rywala na 120-lecie klubu
W czwartek 28 maja Cracovia poinformowała kto będzie jej rywalem na nadchodzące obchody 120-lecia istnienia klubu. Przy Kałuży zagra jeden z największych klubów z Hiszpanii.

Ten sezon miał wiele barw. Od zaskakującego Podhala i Sandecji w 2 lidze, przez wyśmienitą Wisłę ligę wyżej, przebłyski Cracovii i Bruk-Betu w Ekstraklasie, po gonitwę za barażami Puszczy Niepołomice, historyczny awans Wieczystej do elity i utrzymanie Hutnika w 2 lidze. Teraz będą nas ponownie czekać wyjątkowo liczne derby Krakowa, czy pojedynki Bruk-Betu z Puszczą, których nie było od finału baraży o Ekstraklasę w 2023 roku. Tylko w 2 lidze bez zmian, choć stabilizacja na tym poziomie też jest osiągnięciem gdy większość stawki walczy o awans bądź utrzymanie. W każdym razie sezon 2025/26 w Małopolsce można uznać za zamknięty.

Obserwuj nas w Google News

Sport - najnowsze informacje

Rozrywka