poniedziałek, 25 listopada 2019 10:49

Na kołach dookoła Afryki. Para bocheńskich podróżników opowie o swoich przygodach

Autor Mirosław Haładyj
Na kołach dookoła Afryki. Para bocheńskich podróżników opowie o swoich przygodach

Dominika i Marcin Kozłowscy wrócili właśnie z rocznej podróży wokół Afryki. Kontynent przemierzali swoim własnoręcznie przystosowanym do tego właśnie celu domem na kółkach, Nissanem Patrolem. W ciągu 12 miesięcy przemierzyli 60 tysięcy kilometrów przez 40 krajów. O swoich przygodach opowiedzą w najbliższy czwartek 28 listopada o godz. 19:00 w bocheńskim Kinie Regis. Wstęp na spotkanie jest darmowy.

Dominika i Marcin Kozłowscy podróżowali do tej pory po Azji, eksplorując m.in. Zakaukazie, Azję Centralną, Syberię czy Mongolię. Tym razem zmierzyli się z kontynentem afrykańskim, wtapiając się w niego, a nie będąc jedynie przelotnym gościem. W listopadzie ubiegłego roku wyruszyli z Bochni do Grecji, by nadać samochód statkiem do Egiptu i tam oficjalnie zacząć eksplorację Afryki. Przemierzyli kontynent z północy na południe, docierając po sześciu miesiącach do Przylądka Igielnego w Republice Południowej Afryki. Stamtąd zachodnim wybrzeżem dotarli przez Kongo i Nigerię aż do Maroka, by przez cieśninę Gibraltarską wrócić szczęśliwie do domu.

Kombinacja ambitnego dystansu, długiego czasu spędzonego w podróży, środka transportu, który umożliwia docieranie do miejsc niekomercyjnych, głód kultur i miłość do fotografii, pozwoliły na zgromadzenie obszernego i unikatowego materiału zdjęciowego, którym podzielą się już w czwartek na dużej sali w Kinie Regis.

Ale oprócz pokazania niezwykłych krajobrazów Czarnego Lądu, barwnych i różnorodnych grup etnicznych i dziesiątek gatunków dzikich zwierząt podróżnicy opowiedzą o technicznej stronie podróży i o tym, z jakimi wyzwaniami trzeba się liczyć podejmując się takiego przedsięwzięcia.

Z racji obszernego materiału opowieść o podróży podzielą na dwie części:

  • 28 listopada 2019, I część: wschodnie wybrzeże z Egiptu do RPA
  • 9 stycznia 2020, II część: zachodnie wybrzeże z RPA do Maroka

Kim są bocheńscy globtroterzy?

Marcin: Swoje pierwsze kroki stawiałem wykorzystując autostop. Nawet jeszcze nim ukończyłem szkołę podstawową moje nogi porwały mnie w dwutygodniową podróż nad jezioro. Namiot, wędka i sporo sprzętu ledwo pozwoliło mi przetrwać ten czas ale wiedziałem, że to jest dobry sposób na tropienie sensu życia. Autostopem zjeździłem kraj z południa aż po północ. Był też niewielki epizod rowerowy, bo rower dawał mi niezależność, za którego to sprawą wjechałem na szczyt Gorców (Turbacz) oraz szczyt Gór Świętokrzyskich (Łysica). Czas jednak biegł nieubłaganie lecz działał na moją korzyść. Na podwórku pojawił się Fiat 126p i właśnie takimi dwoma, bo wraz z przyjaciółmi, odbyliśmy pierwszą podróż za granice naszego pięknego kraju.

Potem było już tylko lepiej. W 2002 roku padł bowiem pomysł by podbić Indie lecz nie było do tego ani odpowiedniego samochodu ani geopolitycznych uwarunkowań. Jak po dogłębnych analizach konstrukcyjno-wytrzymałościowych w sferze samochodu, decyzja padła na Nissana Patrola Y60 tak z destynacją podróży było już trudniej. Odpuściliśmy zatem Indie i urodziła się koncepcja okrążenia Morza Śródziemnego. Skąd wziąć auto? Proste! Na pewno salon Nissana ofiaruje nam takowe by promować swoją markę..

Dominika: Od najmłodszych lat jeździłam na wakacje pod namiot. Moje destynacje to głównie Bałkany. Dzięki nim pokochałam biwaki. Gdzieś w środku z wiekiem narastały podróżnicze marzenia. Bałkany to za mało, chciałam zobaczyć świat! W liceum wybrałam profil geograficzno-historyczny a na studia obrałam kierunek – socjologia. Fascynował mnie świat natury, zwierząt ale głównie kręciły mnie obce kultury, ludzie. Uczyłam się kilku języków, niektórych bardziej ambitnie, niektórych tylko na poziomie podstawowym, tak żeby złapać jakikolwiek kontakt z drugim człowiekiem. Angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, rosyjski – pozwalają mi podczas podróży łatwiej rozumieć świat. Brak językowych oporów i próba łączenia różnych słówek to klucz do poznania innych kultur.

Już jako nastolatka kilkukrotnie wyjeżdżałam na wymiany młodzieży do Anglii, Niemiec czy Norwegii, mieszkając w domach moich gospodarzy i poznając ich świat od środka. Teraz widzę, że to były moje zaczątki obecnego couchsurfingu. Później zawodowo odwiedziłam kilka krajów Europy Zachodniej i USA. Marcin zaraził mnie Wschodem.

Razem:
Poznaliśmy się w 2007 roku. Kupiliśmy Nissana Patrola i od tej pory przemierzamy w trójkę świat. Pierwsze kroki stawialiśmy na Bałkanach ale oczywiście apetyt rósł w miarę jedzenia. Eksplorowaliśmy coraz dalsze regiony Azji … a po drodze dużo mniejszych wypadów.

Po kilku podróżach powstała ta strona, która od 2012 roku jest naszym miejscem w sieci. Dzielimy się na niej relacjami z podróży, praktycznymi wskazówkami dotyczącymi miejsc, które odwiedziliśmy. Poszerzyliśmy ją także o część blogową, by móc na bieżąco, w trakcie podróży móc dzielić się z Wami naszym spojrzeniem na świat. Mamy też stronę na Facebooku, a po każdej podróży organizujemy slajdowiska.

Uwielbiamy inspirować i pchać do przodu tych, którzy chcieliby ale znajdują wymówki, by wyruszyć w świat!

W pewnym momencie naszych podróżniczych przygód powstała nowa idea by połączyć przyjemność podróżowania z pracą. Kłębiło się to w głowie od lat, bo mieliśmy już spore doświadczenie podróżnicze, przetarte obszary dalszych krajów, którymi warto podążać a którymi nie. Początkowo zrodziło się sporo niepewności, gdyż zarabianie na pasji może przyczynić się do jej zniszczenia. Mimo wszystko wspólnie ze znajomymi stworzyliśmy BezGranic4x4. Organizacja kilkunastu imprez udowodniła, że to nie nasza droga, że kiedy Twoja pasja staje się pracą to przestaje być pasją. Ale musieliśmy spróbować, żeby się o tym przekonać. Chyba jednak wolimy być małymi odkrywcami niż wycierać ciągle te same trasy, dlatego biznes zostawiliśmy wspólnikom i wróciliśmy do tego co nas cieszy. A cieszy nas niezależne odkrywanie coraz to nowszych miejsc bez presji z tyłu głowy i bez czerpania z tego pieniędzy. Jednak pewnie zdarzy się kiedyś jakaś sytuacja, gdy coś zorganizujemy lecz będą to zapewne jedynie takie przypadki i miejsca, do których sami będziemy mieli potrzebę powrotu.

Więcej o podróżnikach na www.GrupaWschodu.pl

Duża sala kina Regis, ul. Regis 1

28 listopada 2019 r., godz. 19:00.

Wstęp WOLNY

Fot. i inf.: Anna Kocot-Maciuszek, dyrektor MDK w Bochni/www.GrupaWschodu.pl

Bochnia - najnowsze informacje