piątek, 9 stycznia 2026 14:45, aktualizacja 14 godzin temu

[WIDEO] Kraków tłumaczy się z SCT: „Musieliśmy ją wprowadzić”, ale emocje nie opadają

[WIDEO] Kraków tłumaczy się z SCT: „Musieliśmy ją wprowadzić”, ale emocje nie opadają

9 stycznia w Krakowie odbyła się konferencja prasowa poświęcona pierwszym dniom funkcjonowania Strefy Czystego Transportu. W spotkaniu udział wzięli m.in. zastępcy prezydenta Krakowa Stanisław Kracik i Łukasz Sęk oraz przedstawiciele miejskich jednostek. Władze miasta przekonywały, że wprowadzenie SCT nie było „politycznym wyborem”, a obowiązkiem wynikającym z przepisów i realnych problemów z jakością powietrza. Jednocześnie przyznawano, że strefa budzi duże emocje: część kierowców nie zna zasad, inni otwarcie buntują się przeciwko rozwiązaniu. W Krakowie zapowiedziano już dwa protesty uliczne dotyczące SCT.

„Musieliśmy ją wprowadzić”. Kracik: chodzi o prawo, NO2 i środki z KPO

Wiceprezydent Stanisław Kracik podkreślał, że SCT nie jest decyzją samego prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a konieczność jej uruchomienia wynika z ustawy o elektromobilności oraz wciąż notowanych przekroczeń norm zanieczyszczenia powietrza – przede wszystkim NO2, czyli tlenku azotu.

„Musieliśmy ją wprowadzić. Gdybyśmy tego nie zrobili straciłaby Polska i Kraków, bo od tego zależy możliwość korzystania ze środków z KPO. Ta decyzja musiała zostać podjęta” – mówił.

Podczas konferencji tłumaczono także, dlaczego granice SCT wyznaczono na obszarze IV obwodnicy. Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta ds. czystego powietrza, argumentował, że mniejsza strefa nie spełniłaby zakładanych celów, a taki obszar był rekomendowany w Programie Ochrony Powietrza dla Krakowa. Wskazywano też na kontekst zaostrzania norm unijnych oraz skutki zdrowotne, na które narażeni są mieszkańcy.

Wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik / fot. Mateusz Łysik

Setki kontroli, dziesiątki tysięcy wniosków i rekordy infolinii

Wiceprezydent Łukasz Sęk przedstawił dane z pierwszych dni działania systemu i podkreślał, że proces obsługi wniosków trwa, a procedury odwoławcze funkcjonują. Mowa była o ponad 85 tys. wniosków oraz o ponad 5,3 tys. zgłoszeń związanych z dojazdem do placówek medycznych.

Spójne statystyki przedstawił też Piotr Trzepak, zastępca dyrektora ZDMK. Jak przekazał, od 8 grudnia 2025 r., czyli od startu systemu obsługi SCT, dokonano ponad 1,2 mln sprawdzeń, czy pojazdy spełniają normy wjazdu do strefy. Złożono prawie 84,6 tys. wniosków o nadanie uprawnień do wjazdu. Liczba wniesionych opłat abonamentowych to ok. 21,6 tys., a godzinowych – 53,7 tys. W punktach obsługi mieszkańców obsłużono łącznie ok. 13,1 tys. osób.

Duże obciążenie notuje też Krakowskie Centrum Kontaktu. Według podanych danych odebrano już ok. 13,5 tys. połączeń dotyczących SCT, z czego w samym grudniu było ich ok. 10,5 tys. Miejska infolinia miała za sobą rekordowy miesiąc: łącznie odebrano 26 999 połączeń, co oznacza wzrost o 86 proc. w porównaniu z grudniem 2024 r. Rekordowy był również 7 stycznia 2026 r., gdy pracownicy KCK odebrali ponad 2,1 tys. połączeń.

O technicznej stronie działania SCT mówił Łukasz Gryga, dyrektor ds. technologii ZTP w Krakowie, zapewniając, że system działa. Podał również dane z kontroli: od 1 do 8 stycznia 2026 r. strażnicy miejscy przeprowadzili 824 kontrole pojazdów wjeżdżających do SCT. Ujawnili 116 wykroczeń – 113 osób pouczono, a w trzech przypadkach nałożono mandaty karne. Miasto podtrzymuje deklarację, że w pierwszych miesiącach strażnicy mają przede wszystkim pouczać, choć – jak podkreślono – mandaty będą stosowane w sytuacjach świadomego i notorycznego łamania przepisów.

Meldunek, gminy ościenne i 2,5 mln zł z opłat. Miasto: pieniądze wrócą do Metropolii

W trakcie konferencji odniesiono się także do warunku zwolnienia z opłat dla mieszkańców Krakowa. Łukasz Sęk wyjaśniał, że wymóg zameldowania (stałego lub czasowego) jest odpowiedzią na oczekiwania gmin ościennych i wojewody – w tle wskazywano obawy dotyczące „przenoszenia” rozliczania podatku PIT do Krakowa. „Kraków rozmawiał z gminami i wojewodą na ten temat” – podkreślił wiceprezydent.

Przypomniano też, że wpływy z opłat (obecnie to już 2,5 mln zł) – decyzją prezydenta Aleksandra Miszalskiego mają zostać przeznaczone na działania proekologiczne w gminach Stowarzyszenia Metropolia Krakowska, którego miasto jest członkiem. W praktyce gminy ościenne mają otrzymać równowartość wpływów z opłat za wjazd do SCT (po odjęciu kosztów obsługi strefy) i będą mogły przeznaczyć środki m.in. na tworzenie lub wzmocnienie straży gminnych, kampanie zachęcające do wymiany „kopciuchów” czy budowę parkingów Park&Ride.

Wandalizm przy wjazdach i rozbudowa monitoringu. Miasto zapowiada kolejne rozwiązania

Na konferencji poruszono również temat wandalizmu. Jak przekazano, o wjeździe do SCT informuje 188 znaków ustawionych przy 80 wjazdach. Odnotowano jednak już 40 zdarzeń związanych z ich niszczeniem, a 20 znaków ma wymagać naprawy. Sprawy są zgłaszane na policję, ale nie będzie żadnych działań prewencyjnych. Władze liczą, że zabawa w zamalowywanie i demnotaż znaków wkońcu się znudzi, a od funkcjonowania SCT nie ma już ucieczki.

  • Zobacz też:
Pierwszy tydzień SCT w Krakowie: kradzieże znaków, kontrole, protesty
Pierwszy tydzień SCT w Krakowie: kradzieże znaków, kontrole Straży Miejskiej, mandaty i zapowiadane protesty. Co grozi za wandalizm?

Miasto poinformowało także o rozbudowie infrastruktury kontroli. Wjazd do strefy nadzoruje obecnie 135 kamer, a kolejne 35 jest w trakcie realizacji. Zapowiedziano również zakup czterech zestawów mobilnych. Celem ma być pełny monitoring strefy oraz wdrożenie systemu weryfikacji, z którego będzie korzystać Straż Miejska.

Opłaty abonamentowe i godzinowe można wnosić przez internet, działają też dwa punkty stacjonarne. W planach jest zakup i instalacja dziewięciu „strefomatów”; podkreślono, że w przyszłości ma być ich więcej. Prowadzone są też rozmowy z Orlenem, by urządzenia można było montować również tam.

Podczas pytań po konferencji zapytaliśmy m.in o sprawę ewentualnego uchylenia czerwcowej uchwały o SCT. Przypomnijmy: 14 stycznia jej zgodność z prawem ma oceniać Wojewódzki Sąd Administracyjny. Skargę w tej sprawie skierował wojewoda. Wyrok, który zapadnie nie będzie jednak prawomocny, bo miasto zapowiada, że w przypadku nakazania poprawek lub uchylenia uchwały będzie się odwoływać. Jednocześnie wciąż obowiązuje poprzednia uchwała o SCT (ta bardziej restrykcyjna), więc z funkcjonowanie SCT w Krakowie trzeba się po prostu pogodzić.

fot. Mateusz Łysik

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka