czwartek, 30 kwietnia 2026 16:52, aktualizacja 2 godziny temu

Piotr stracił nogę w wypadku na budowie. Trwa zbiórka dla ojca dwóch małych synów

Piotr stracił nogę w wypadku na budowie. Trwa zbiórka dla ojca dwóch małych synów

„... dla Piotra na dłuższą chwilę świat się zatrzymał” — napisali koledzy 30-latka, dla którego uruchomiono internetową zbiórkę po ciężkim wypadku na budowie w Zakopanem. Życie 30-latka, ojca dwóch synów, w jednej chwili diametralnie się zmieniło.

„Dzień jakich wiele, a jednak za kilka godzin świat Piotra zawali się bezpowrotnie. Piotrek znalazł się pomiędzy dwoma ciężkimi samochodami. Dwie, trzy sekundy nieuwagi i potężna ciężarówka przygniata go do drugiej maszyny. Niewyobrażalny, rozdzierający ból towarzyszy miażdżonym nogom. Krzyki świadków i błyskawiczna reakcja innych pracowników budowy pozwala na skuteczną doraźną pomoc. Gdy jedni powiadamiają odpowiednie służby, inni tamują krew i otaczają rannego opieką. Nawet obecność przybyłych już ratowników i strażaków nie gwarantuje, że ranny przeżyje tę katastrofę. Potem szpital i walka lekarzy do późnych godzin nocnych o życie i zdrowie.” - relacjonują koledzy 30-latka.

Do zdarzenia doszło 23 kwietnia około godziny 11.30 przy ul. Powstańców Śląskich, na terenie budowy nowych basenów termalnych na Polanie Szymoszkowej. Jak przekazała policja, podczas wylewania betonu w wykopie mężczyzna z nieustalonych dotąd przyczyn znalazł się pomiędzy żurawiem a samochodem - betoniarką, który na niego najechał. Na miejsce skierowano straż pożarną, ratowników medycznych, policję i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, bo jego życie było zagrożone.

Piotr przeżył, ale obrażenia okazały się dramatyczne. Jedna noga musiała zostać amputowana, druga została ciężko uszkodzona i wymaga dalszego leczenia.

„Minęło dopiero kilka dni i życie toczy się dalej. Budowy pracują, my jeździmy a planeta wciąż się kręci. Ale dla Piotra na dłuższą chwilę świat się zatrzymał. Czekają go długie miesiące cierpienia i niepewności. Cierpienia związanego z dochodzeniem do jako takiego zdrowia i bardzo długiej rehabilitacji. Czeka go również niepewność co dalej z jego rodziną. Jak teraz zapewni byt swojej żonie a przede wszystkim dwóm synom.”

Wypadek to dla jego bliskich 30-latka nagła zmiana całego życia — tym bardziej że poszkodowany jest mężem i ojcem dwóch małych synów. Starszy chłopiec ma rok, a młodszy tylko pięć tygodni.

30-letni Piotr z synami / Zrzutka.pl

„Wspólne piesze wycieczki czy kopanie piłki będzie musiało poczekać. Wierzymy, szczerze wierzymy że i te wycieczki i gra w piłkę to tylko odsunięte chwilowo w czasie plany. Pomóżmy mu cieszyć się z dorastających dzieciaków, pomóżmy mu w zapewnieniu im mimo wszystko radosnego dzieciństwa. Fajny kumpel, lubiany przez wszystkich, uczciwy pracownik. Kochający mąż i ojciec potrzebujący na chwilę obecną dużego wsparcia. Nie odwracajmy wzroku i pomóżmy Piotrowi.” - apelują koledzy.

Na portalu Zrzutka.pl ruszyła zbiórka „Zbiórka na rehabilitację oraz dalsze leczenie po wypadku”. Koledzy Piotra chcą zebrać 300 tys. zł, a obecnie udało się zgromadzić około 43 tys. zł. Podkreślają, że pomoc jest potrzebna od razu, bo to właśnie on utrzymywał rodzinę. Wierzą, że zebrane środki pomogą jemu i jego bliskim przetrwać najtrudniejszy czas, a samemu Piotrowi pozwolą skupić się na leczeniu i rehabilitacji.

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka