W środę 10 czerwca na terenie Wieliczki w krótkim odstępie czasu doszło do kilku podpaleń. W ostatnim czasie policjanci odnaleźli miejsce pobytu wytypowanego sprawcy tych zniszczeń.
Pierwsze ze zgłoszeń dotyczyło podpalenia z wieczoru. Zauważono, że palą się śmietniki przy Szkole Podstawowej nr 6. Następnie ogień zaczął przenosić się w kierunku hali sportowej będącej na terenie placówki.
Chwilę później pojawiły się kolejne informacje, tym razem z okolic stawu Grabówki, oddalonego od szkoły około 500 metrów. Tam doszło do podpaleń trzech samochodów. Policja zakłada, iż za wszystkie sytuacje odpowiada jeden człowiek, 32-letni mieszkaniec Wieliczki. Straty z terenu podstawówki wstępnie oszacowano na 10 tysięcy złotych.
Seria podpaleń w Wieliczce
Wytypowany sprawca usłyszał trzy zarzuty. Jedno dotyczyło podpalenia śmietników z terenu lokalnej podstawówki, a kolejne odnosi się do zniszczonych przez ogień samochodów osobowych. Ostatnim było usiłowanie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, przez który mogło dojść do większej ilości zniszczeń mienia.
— Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec 32-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach podejrzanemu może grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
— przekazują wieliccy mundurowi.



















