„To zagrożenie jest realne i istnieje” – mówi Konrad Chechelski. W podcaście „Ósma za siedem” opowiada, jak przygotować się na sytuacje kryzysowe i co wydarzy się podczas tegorocznej edycji MAYDAY, która 24 października zgromadzi w Libiążu kilkuset uczestników.
Jego przygoda z ratownictwem zaczęła się ponad 20 lat temu. – Kiedyś w straży pożarnej ochotniczej w Chrzanowie, skąd zresztą pochodzę i mieszkam, miałem styczność z pierwszą pomocą i poczułem, że mam taki niedosyt wiedzy, mimo że mi ją przekazano – wspomina.
To doświadczenie sprawiło, że wybrał studia z ratownictwa medycznego na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Później zaczął również szkolić innych. Z ratownictwem związał swoje życie zawodowe, a potrzeba ciągłego doskonalenia umiejętności doprowadziła go do stworzenia MAYDAY. Dziś jest kierownikiem Pogotowia Ratunkowego Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, prezesem Fundacji Rozwoju Ratownictwa i Bezpieczeństwa – Pierwsza Linia oraz pomysłodawcą wielkoskalowych ćwiczeń służb ratowniczych.
Od szkolenia w szpitalu do wielkich ćwiczeń MAYDAY
Wszystko zaczęło się w 2022 roku od szkolenia dotyczącego zdarzeń masowych, które Chechelski zorganizował w chrzanowskim szpitalu. Rok później odbyła się pierwsza edycja MAYDAY. Początkowo miało w niej uczestniczyć 150 osób, ostatecznie przyjechało ponad 730.
MAYDAY to ćwiczenia, podczas których ratownicy medyczni, strażacy, policjanci i inne służby sprawdzają, jak współpracować w warunkach katastrofy z setkami poszkodowanych. Jak powstaje scenariusz takich ćwiczeń? Jak przygotowuje się setki pozorantów, organizuje logistykę i pozyskuje partnerów? Ile kosztuje przedsięwzięcie tej skali i dlaczego służby muszą ćwiczyć wspólne działania? Kulisy zdradza w rozmowie. Wiadomo, że w tegorocznej edycji. 24 października w Libiążu ratownicy zmierzą się z symulacją katastrofy kolejowej – zderzenia pociągu z samochodem osobowym. Organizatorzy przygotowali też niespodziankę, która ma dodatkowo spotęgować napięcie podczas akcji.
Choć ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy nie będą mogli wejść na teren ćwiczeń, będą mieli okazję zobaczyć pojazdy służb ratowniczych. Przebieg symulacji będzie można oglądać na transmisji w auli Zespołu Szkół w Libiążu, dokąd trafi obraz z dronów. Więcej o programie wydarzenia i jego scenariuszu pisaliśmy w artykule: Wielkie ćwiczenia ratownicze w Libiążu.
„Ja mam nie jeden plecak, ale więcej”
W rozmowie wraca też temat współczesnych zagrożeń. Wojna za wschodnią granicą, doniesienia o sabotażach, podpaleniach i coraz częstsze alerty sprawiają, że pytanie o nasze bezpieczeństwo nabiera szczególnego znaczenia.
Chechelski uważa, że zagrożenia są realne, ale przestrzega przed paniką. Podkreśla znaczenie sprawdzonych informacji, przestrzegania ostrzeżeń służb i stopniowego przygotowywania się na sytuacje kryzysowe. A jak przygotowany jest on sam?
– Ja mam nie jeden plecak, ale więcej – przyznaje. Oprócz wyposażenia ewakuacyjnego ma także specjalistyczny plecak medyczny, mobilną apteczkę i sprzęt, który pozwoliłby mu pomagać innym.
Co powinno znaleźć się w naszym plecaku ewakuacyjnym? Jak przygotować rodzinę na nagły kryzys, również wtedy, gdy nie stać nas na kosztowne wyposażenie? I dlaczego nie wolno lekceważyć alertów RCB, nawet jeśli zapowiadane zagrożenie ostatecznie się nie pojawi? O tym wszystkim Konrad Chechelski opowiada w najnowszym odcinku podcastu Głos24 „Ósma za siedem”.


















