„Ogłoszenie tej kandydatury to jest policzek dla Krakowa. To zagranie poniżej wszelkiej krytyki” — mówi Jakub Klimas z Nowej Nadziei o wskazaniu Moniki Piątkowskiej jako kandydatki KO/PSL na prezydenta Krakowa. W „Ósmej za siedem” komentuje też powołanie Stanisława Kracika na komisarza miasta, wynik referendum i kampanię Bartosza Bocheńczaka. W rozmowie wracamy również do coraz ostrzejszego sporu o Ukrainę, UPA, Wołyń i Order Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego.
Czy referendum naprawdę otworzyło nowy rozdział w Krakowie? Czy Bartosz Bocheńczak może wykorzystać polityczny moment po odwołaniu Miszalskiego? Czy decyzje Donalda Tuska pomogą KO odzyskać miasto, czy jeszcze bardziej zmobilizują przeciwników Platformy? I gdzie kończy się konieczna współpraca z Ukrainą, a zaczyna obowiązek twardej obrony polskiej pamięci historycznej? O tym wszystkim rozmawiamy z Jakubem Klimasem w najnowszym odcinku „Ósmej za siedem”.
Po referendum, które zakończyło prezydenturę Aleksandra Miszalskiego, Donald Tusk miał szansę pokazać, że Koalicja Obywatelska zrozumiała sygnał wysłany przez mieszkańców Krakowa. Czy tak się stało? Zdaniem Jakuba Klimasa — nie.
W najnowszym odcinku „Ósmej za siedem” sekretarz krakowskiej Nowej Nadziei komentuje dwa najważniejsze ruchy premiera po referendum: ogłoszenie Moniki Piątkowskiej jako kandydatki KO/PSL na prezydenta Krakowa oraz powołanie Stanisława Kracika na komisarza miasta.
– Ogłoszenie tej kandydatury to jest policzek dla Krakowa. To zagranie poniżej wszelkiej krytyki — mówi Klimas o prezentacji Piątkowskiej w Warszawie.
Działacz Konfederacji krytycznie ocenia nie tylko samo nazwisko kandydatki, ale również sposób, w jaki została pokazana mieszkańcom. W rozmowie przypomina, że decyzję ogłoszono w stolicy, a w sieci pojawiła się grafika z Pałacem Kultury. Jego zdaniem trudno o bardziej niefortunny symbol w kampanii dotyczącej Krakowa.
Równie ostro Klimas mówi o Stanisławie Kraciku, który po odwołaniu Miszalskiego został komisarzem Krakowa.
– Donald Tusk robi sobie z Krakowian jaja. Jeżeli Kracik, czyli zastępca Aleksandra Miszalskiego, razem z nim przecież został odwołany, a teraz zostaje komisarzem, to słabe rozwiązanie moim zdaniem. Komisarzem powinien zostać ktoś inny. Przynajmniej nie wiceprezydent, który był jedną z twarzy porażki Platformy Obywatelskiej. Ale Donalda Tuska to absolutnie nie interesuje. W jego interesie jest to, żeby w Krakowie dalej rządzili jego podwładni – ocenia.
W rozmowie pojawiają się też konkretne sprawy miejskie: Strefa Czystego Transportu, plan ogólny i pytanie o to, co komisarz powinien zrobić natychmiast. Klimas mówi wprost, że Konfederacja chce co najmniej bardzo poważnego ograniczenia SCT, a obecny kształt strefy nazywa „aberracją”.
Osobnym wątkiem rozmowy jest kandydatura Bartosza Bocheńczaka, którego Konfederacja wskazała jako swojego kandydata na prezydenta Krakowa. Pytamy Klimasa dlaczego jego środowisko postawiło właśnie na Bocheńczaka, a nie na bardziej rozpoznawalne twarze Konfederacji w Krakowie.
Klimas przekonuje, że Nowa Nadzieja nie szukała kandydata najbardziej znanego, ale takiego, który — jego zdaniem — najlepiej odpowiada na potrzeby miasta.
– Dzisiaj Kraków nie potrzebuje w roli prezydenta zawodowego polityka. Dzisiaj Kraków potrzebuje sprawnego gospodarza, sprawnego zarządcy. Bartosz Bocheńczak jest doświadczonym menadżerem, doświadczonym przedsiębiorcą, osobą niesamowicie pracowitą. Myślę, że znakomicie spisałby się w roli gospodarza Krakowa – mówi Klimas.
Działacz Nowej Nadziei zapowiada też, że kampania Bocheńczaka ma być prowadzona bardzo intensywnie i w terenie. Jak mówi, kandydat Konfederacji ma pojawić się „w każdej dzielnicy Krakowa” i być „najciężej pracującym kandydatem” w tej kampanii.
Najmocniejsza część rozmowy dotyczy relacji Polski z Ukrainą, sporu o UPA, Wołyń, ekshumacje i Order Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego.
„Ukraina wprost przyznaje się do tego, że ich bohaterami są ludzie, którzy odpowiadają za śmierć dziesiątek tysięcy Polaków? Nie tędy droga” — mówi Klimas.
„Często słyszymy, że to polska prawica narzeka na Ukraińców, że stosuje retorykę prorosyjską. Nie. Polska prawica kieruje się interesem Polski. A to Ukraina robi wszystko, żeby Polaków do siebie zniechęcić” — ocenia.
Klimas odnosi się też do samej postaci Stepana Bandery.
– Ukraina ma prawo do swoich bohaterów i pełna zgoda. Ale nikt mi nie wmówi, że jedynym bohaterem Ukrainy jest terrorysta, zbrodniarz i morderca. Nawet jeżeli on nikogo nie zabił, to jest odpowiedzialny, jest twarzą tego. Podejrzewam, że pewien austriacki akwarelista też nikogo własnymi rękami nie wysłał na tamten świat, ale jest odpowiedzialny za największą tragedię w historii ludzkości. Stepan Bandera jest odpowiedzialny za tragedię Polaków – podkreśla.



















