„Donald Tusk zrobił sobie z Krakowa po prostu jaja” – mówi Jakub Klimas o sposobie prezentacji Moniki Piątkowskiej. Jeszcze ostrzej ocenia sytuację w krakowskiej Radzie Miasta, nazywając wejście radnych Nowej Lewicy z list Koalicji Obywatelskiej „po prostu oszustwem wyborczym”.
Gościem „Ósmej za siedem” jest Jakub Klimas — sekretarz Nowej Nadziei w okręgu krakowskim i działacz Konfederacji. Rozmowę zaczynamy od tragicznego wypadku na Solnej, w którym zginęło małżeństwo spacerujące z dzieckiem. W debacie po tragedii pojawiły się pytania o dodatkowe znaki, progi, zwężenia czy monitoring. Klimas przekonuje jednak, że „nie tędy droga”. Jego zdaniem problemu nie rozwiąże mnożenie ograniczeń, ale potrzebne są zmiany w szkoleniu kierowców oraz zaostrzenie kar. „Nie naprawimy sytuacji na naszych drogach stawianiem większej liczby znaków, zwężek na drogach, progów zwalniających” – mówi.
Bocheńczak: koniec walki z kierowcami
Dużo miejsca zajmują przedterminowe wybory prezydenta Krakowa. Klimas ocenia kampanię Bartosza Bocheńczaka jako – jego zdaniem – najbardziej prężną spośród startujących kandydatów. Zwraca uwagę przede wszystkim na bezpośredni kontakt z mieszkańcami, organizowane w kolejnych dzielnicach festyny i spotkania, a także wydarzenia z udziałem Sławomira Mentzena. Jak sam przyznaje, Bocheńczak „nie jest faworytem w tych wyborach”, ale przekonuje, że kampania prowadzona w terenie może przynieść efekt.
Rozmawiamy również o tym, od czego Bocheńczak powinien zacząć ewentualną prezydenturę. Klimas przypomina, że sam kandydat zapowiadał w pierwszej kolejności rozmowy z radnymi i próbę współpracy z Radą Miasta, choć jednocześnie deklarował, że w przypadku problemów jest gotów „pójść na zwarcie”. Wśród najważniejszych zadań wymienia też audyt finansów Krakowa, ograniczenie Strefy Czystego Transportu i odejście od – jak mówi – „walki z kierowcami”.
Ostro o kampanii w Krakowie
W rozmowie pytamy także o pozostałych kandydatów. Klimas uważa, że Łukasz Gibała pozostaje jedną z najważniejszych postaci krakowskiej polityki, ale krytycznie ocenia jego obecną kampanię. „To, że nie robi w zasadzie nic, to jest jasne” – mówi. Jego zdaniem Gibała może liczyć przede wszystkim na swoją rozpoznawalność.
Ostro komentuje również kandydaturę Moniki Piątkowskiej. Klimas uważa, że jej obecność w drugiej turze jest mało prawdopodobna, a jej wynik w sondażach może być „bardzo złym sygnałem dla Krakowa”. Jego zdaniem zarówno wystawienie Piątkowskiej przez KO i PSL, jak i sposób zaprezentowania jej w Warszawie z udziałem Donalda Tuska były niefortunne. „Donald Tusk zrobił sobie w ten sposób z Krakowa po prostu jaja” – ocenia.
Nie brakuje także pytań o podział prawej strony sceny politycznej i możliwe powyborcze układy. Klimas przekonuje, że nie należy automatycznie przenosić polityki ogólnopolskiej na Kraków. Jednocześnie ostrożnie podchodzi do przewidywania wyników wyborów parlamentarnych czy przyszłych koalicji. Gdy rozmowa schodzi na sondaże, przypomina: „Łukasz Gibała byłby prezydentem Krakowa, Rafał Trzaskowski byłby prezydentem Polski, a Aleksander Miszalski nie zostałby odwołany w referendum. Tyle są warte sondaże”.
W rozmowie pojawia się również jego bardzo mocna ocena sytuacji w krakowskiej Radzie Miasta. Komentując obecność radnych Nowej Lewicy, którzy startowali z list Koalicji Obywatelskiej, mówi: „moim zdaniem było to po prostu oszustwo wyborcze”.
Edukacja zdrowotna? "Prawdziwych zmian nie widać"
Pytamy również o szkołę i obowiązkową edukację zdrowotną. Klimas kwestionuje sens tworzenia kolejnego przedmiotu, wskazując na problemy z WF-em i edukacją dla bezpieczeństwa. „Prawdę powiedziawszy, to wygląda bardziej na wprowadzanie czegoś po to, żeby coś wprowadzić, pokazać, że faktycznie reformujemy tę oświatę, a prawdziwych zmian nie widać” – mówi.
Rozmowa schodzi również na rolę rodziców w edukacji. Klimas przekonuje, że to oni powinni mieć większy wpływ na to, czego uczą się ich dzieci. „Uważam, że rodzice powinni decydować. Jeżeli chcą więcej religii, proszę bardzo. Chcą mniej, proszę bardzo. Chcą się wypisać, nie ma problemu” – mówi. Wskazuje też na potrzebę większego nacisku na edukację dla bezpieczeństwa, pierwszą pomoc i możliwość powrotu do formy przysposobienia obronnego.


















