czwartek, 4 czerwca 2026 10:47, aktualizacja 3 godziny temu

Tragedia pod Limanową. Znaleziono wrak śmigłowca, nie żyje pilot

💬Komentarze
Odnaleziony wrak
Odnaleziony wrak / Fot: Komenda Wojewódzka PSP w Krakowie

Kilka godzin trwała zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza lekkiego śmigłowca, który w nocy zniknął z radarów w rejonie Beskidu Wyspowego. Maszyna rozbiła się na zboczach góry Lubogoszcz, na pograniczu powiatów limanowskiego i myślenickiego.

Informacja o możliwym wypadku lotniczym wpłynęła do służb około godziny 1:30 w nocy. Zgłoszenie przekazała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej po utracie kontaktu z maszyną typu Robinson R44 Raven II o znakach rejestracyjnych SP-MMO. Natychmiast uruchomiono szeroko zakrojoną akcję ratowniczo-poszukiwawczą.

Poszukiwania prowadzono przez całą noc

W działania zaangażowano znaczne siły ratownicze. Na miejsce skierowano ponad 100 policjantów, ponad 70 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ratowników GOPR. Akcja prowadzona była na rozległym obszarze obejmującym tereny powiatów limanowskiego i myślenickiego.

Początkowo poszukiwania koncentrowały się głównie po stronie powiatu limanowskiego. Po analizie danych dotyczących ostatniej lokalizacji maszyny obszar działań został jednak przesunięty w kierunku powiatu myślenickiego. Jednym z punktów koordynacyjnych akcji była Wiśniowa, gdzie zorganizowano tymczasowe miejsce koncentracji służb.

Ratownicy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami terenowymi i pogodowymi. Górzysty, gęsto zalesiony obszar znacznie utrudniał prowadzenie działań. Dodatkowym problemem były opady deszczu oraz bardzo gęsta mgła, które ograniczały widoczność i uniemożliwiały skuteczne wykorzystanie części sprzętu lotniczego.

Trudne warunki utrudniały akcję

W pierwszych godzinach poszukiwań służby korzystały przede wszystkim z działań naziemnych. Do przeszukiwania leśnych dróg i trudno dostępnych fragmentów gór wykorzystywano specjalistyczne pojazdy terenowe, quady oraz samochody typu UTV. W miejscach, gdzie pozwalały na to warunki, wykorzystywano również drony wspomagające lokalizację maszyny.

Ratownicy systematycznie sprawdzali kolejne sektory wyznaczone na podstawie danych radarowych i informacji przekazanych przez służby ruchu lotniczego. Akcja trwała przez całą noc i wczesny poranek. Przełom nastąpił około godziny 7:40. Wówczas strażacy natrafili na miejsce katastrofy na zboczach góry Lubogoszcz. Informację o odnalezieniu wraku potwierdził rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, kapitan Hubert Ciepły.

Z danych serwisu monitorującego ruch lotniczy Flightradar24 wynika, że śmigłowiec wykonywał lot w rejonie Kasiny Wielkiej. Następnie jego ślad radarowy urwał się w okolicach Kasinki Małej, na stokach Lubogoszczy. Ostatni sygnał został zarejestrowany o godzinie 1:06 czasu lokalnego. Tuż przed utratą kontaktu maszyna poruszała się z prędkością około 119 węzłów, czyli blisko 220 kilometrów na godzinę. Znajdowała się na wysokości około 2900 stóp, co odpowiada mniej więcej 880 metrom nad poziomem morza.

Według dostępnych informacji śmigłowiec wykonywał lot komercyjny z terytorium Węgier. Maszyna miała wystartować z miejscowości Bodrogkisfalud, a celem podróży było lotnisko w Zatorze. Ostatni sygnał systemu ADS-B został zarejestrowany właśnie nad Beskidem Wyspowym.

Śledczy będą wyjaśniać przyczyny katastrofy

Po odnalezieniu wraku teren katastrofy został zabezpieczony przez służby. Na miejscu prowadzone są czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia. W kolejnych godzinach spodziewane są działania specjalistów zajmujących się badaniem wypadków lotniczych.

— Maszyna była znacznie zniszczona, co wskazywało na bardzo poważny charakter zdarzenia. W pobliżu wraku znajdował się również pilot statku powietrznego. Pomimo ogromnego zaangażowania wszystkich służb oraz szybkiego podjęcia działań poszukiwawczych, niestety na udzielenie skutecznej pomocy było już za późno. Składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, bliskim oraz wszystkim osobom dotkniętym tą tragedią.

— przekazuje grupa Ratowniczo-Poszukiwawcza OSP z Myślenic.

Na obecnym etapie nie są znane przyczyny katastrofy. Śledczy będą analizować zarówno stan techniczny maszyny, jak i warunki atmosferyczne panujące w czasie lotu. Istotne znaczenie mogą mieć również zapisy systemów monitorujących trasę śmigłowca oraz dokumentacja związana z wykonywanym lotem.

Tragiczny finał nocnych poszukiwań zakończył jedną z największych akcji ratowniczych prowadzonych w ostatnim czasie na terenie Beskidu Wyspowego. Mimo zaangażowania znacznych sił i środków oraz wielogodzinnych działań ratownikom nie udało się uratować pilota maszyny.

Twórz portal informacyjny razem z nami!

Byłeś świadkiem wypadku? Masz ważną informację lub problem, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z naszą Szybką Linią Głos24!

Zadzwoń do dyżurującego dziennikarza, zostaw wiadomość głosową lub prześlij zdjęcia i opis sytuacji przez WhatsApp lub maila.

WhatsApp/Telefon: 666 97 24 24

Mail: kontakt@glos24.pl

Obserwuj nas w Google News

Limanowa - najnowsze informacje

Rozrywka