wtorek, 28 kwietnia 2026 14:00, aktualizacja godzinę temu

Tragiczne wieści dla rolników. Mróz uderzy w Małopolskę. Przy gruncie nawet -8 stopni

Sad na wiosnę
Sad na wiosnę / Pixabay

To nie będzie zwykła chłodna wiosenne noc. IMGW wydało ostrzeżenia przed przymrozkami dla całej Małopolski, a najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest na południu regionu. W części powiatów temperatura przy gruncie może spaść nawet do -8 stopni Celsjusza. Dla ogrodników i sadowników to moment, w którym kilka nocnych godzin może zdecydować o stratach w uprawach.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed przymrozkami w całej Polsce. Alerty obejmują również Małopolskę, gdzie sytuacja będzie wyraźnie różnić się w zależności od części województwa. W północnej i środkowej Małopolsce temperatura powietrza może spaść do około -1 stopnia, a przy gruncie do około -3 stopni. Ostrzeżenie dotyczy m.in. powiatów: bocheńskiego, brzeskiego, chrzanowskiego, dąbrowskiego, krakowskiego, Krakowa, miechowskiego, olkuskiego, oświęcimskiego, proszowickiego, tarnowskiego, Tarnowa, wadowickiego i wielickiego.

Jeszcze zimniej ma być na południu regionu. IMGW prognozuje tam spadek temperatury powietrza od -1 do około -4 stopni, a przy gruncie od -4 do około -8 stopni. Ten alert obejmuje powiaty: gorlicki, limanowski, myślenicki, nowosądecki, nowotarski, suski, tatrzański oraz Nowy Sącz. Ostrzeżenie dla tej części Małopolski obowiązuje od godz. 22:00 we wtorek, 28 kwietnia, do godz. 7:00 w środę, 29 kwietnia. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska IMGW określa na 90 proc.

Tak niskie temperatury to efekt napływu chłodnego powietrza z północy, miejscami o cechach arktycznych. Do Polski sprowadza je północna cyrkulacja, której towarzyszą nocne rozpogodzenia i słaby wiatr. W takich warunkach ziemia szybko oddaje ciepło, dlatego najniższe wartości pojawiają się nad ranem i szczególnie przy gruncie.

Przymrozki wrócą także w kolejnych nocach

To niestety nie jednorazowy atak chłodu. Z prognozy zagrożeń IMGW wynika, że przymrozki w Małopolsce mogą utrzymać się również w kolejnych dniach — w środę, czwartek i piątek, a więc miejscami nawet do sobotniego poranka. IMGW wskazuje, że w okresie od 27/28 kwietnia do 1 maja spodziewane są nocne spadki temperatury poniżej zera, lokalnie do -4 stopni, a przy gruncie nawet do -6 stopni, szczególnie m.in. na terenach podgórskich. Tala aura to zagrożenie dla rolnictwa i sadownictwa.

W najbliższej dobie w nocy zachmurzenie będzie małe i umiarkowane, miejscami wzrastające do dużego. Na północnym wschodzie i wschodzie kraju możliwe są lokalnie słabe, przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem lub śniegu. Temperatura minimalna wyniesie od -3 do 1 stopnia, a lokalnie w kotlinach karpackich i na północy kraju około -5 stopni. W środę w dzień temperatura wzrośnie przeważnie do około 10–12 stopni, chłodniej będzie miejscami na terenach podgórskich.

To jeszcze nie „zimni ogrodnicy”, ale problem jest bardzo podobny

Choć w kalendarzu do „zimnych ogrodników” zostało jeszcze trochę czasu, sytuacja może budzić z nimi skojarzenia. Tradycyjnie za zimnych ogrodników uznaje się dni 12, 13 i 14 maja, czyli Pankracego, Serwacego i Bonifacego, a 15 maja przypada tzw. zimna Zośka. To właśnie połowa maja jest w ludowej tradycji okresem, w którym ogrodnicy i sadownicy szczególnie obawiają się nagłych spadków temperatury.

Tym razem chłód przyszedł wcześniej, ale zagrożenie jest bardzo realne. Najbardziej narażone są uprawy w regionach słynących z sadownictwa i ogrodnictwa, m.in. na Sądecczyźnie, Limanowszczyźnie, w rejonie Łącka, Podegrodzia, Starego Sącza, Łososiny Dolnej, Tymbarku, Raciechowic, Gdowa, Proszowic, Wawrzeńczyc, Igołomi, a także w okolicach Tarnowa, Brzeska i Wadowic. W sadach kwitnące drzewa owocowe są wyjątkowo wrażliwe na mróz, a ujemna temperatura przy gruncie może uszkadzać kwiaty, młode zawiązki owoców i rozsady warzyw.

Dla właścicieli sadów, plantacji i ogrodów najbliższe noce będą więc nerwowe. Przy tak niskich temperaturach miejscami konieczne może być zabezpieczanie roślin, szczególnie tych najdelikatniejszych. W przypadku sadowników skala strat będzie zależała nie tylko od samej temperatury, ale też od lokalnego ukształtowania terenu, fazy rozwoju roślin i tego, jak długo mróz utrzyma się nad ranem.

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka