środa, 11 grudnia 2019 14:58

Tymoteusz Szydło ucina plotki. Nie chce być księdzem. Podał powody

Autor Anna Piątkowska-Borek
Tymoteusz Szydło ucina plotki. Nie chce być księdzem. Podał powody

Syn byłej premier Beaty Szydło rezygnuje z kapłaństwa. Podał powody swojej decyzji.

Ks. Tymoteusz Szydło miał pracować w Oświęcimiu. Teraz zwrócił się do Papieża o przeniesienie do stanu świeckiego. Uważa, że jego reputacja jako księdza jest zszargana.

Tymoteusz Szydło za pośrednictwem adwokata Macieja Zaborowskiego, przekazał Katolickiej Agencji Informacyjnej oświadczanie, w którym wyjaśnia przyczyny swojej decyzji. Jak pisze, w ostatnich miesiącach przeżywał kryzys wiary.

– W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem – czytamy w oświadczeniu, cytowanym m.in. przez niedziela.pl, jak i inne media.

W wyjaśnieniach ks. Tymoteusz Szydło podkreśla, że swoje rozterki uważał za osobiste.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu.

Tymczasem jego temat stał się popularny, głównie poprzez powiązania rodzinne z byłą premier Beatą Szydło.

– Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – dodaje Tymoteusz Szydło.

W swoim oświadczeniu podkreśla, że nie udało mu się pokonać kryzysu wiary.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji – informuje Tymoteusz Szydło.

Przypomnijmy. Tymoteusz Szydło przyjął święcenia kapłańskie 27 maja 2017 roku w katedrze diecezji bielsko-żywieckiej. W tym roku miał podjąć posługę w parafii w Oświęcimiu. Więcej o rezygnacji syna Beaty Szydło z kapłaństwa w artykule: "Syn Beaty Szydło rezygnuje z kapłaństwa?"

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje