środa, 4 marca 2026 10:22, aktualizacja 43 minuty temu

Żyły w tragicznych warunkach. Szukają ratunku dla 38 koni

Żyły w tragicznych warunkach. Szukają ratunku dla 38 koni

Potrzebne są gospodarstwa, stajnie i osoby chętne do adopcji zwierząt. Po wyroku w sprawie gospodarstwa w Sufczycach tarnowski oddział TOZ rozpoczął pilne poszukiwania miejsc dla 38 koni, które mają zostać odebrane. To najnowszy rozdział sprawy, w której wcześniej interwencje dotyczyły także świń i bydła.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Tarnowie skierowało pilny apel o pomoc w znalezieniu miejsc dla 38 koni, które mają zostać odebrane od rolnika, który trzymał je w niewłaściwych warunkach.

Otrzymaliśmy do wykonania prawomocny wyrok sądu – 38 koni jako przepadek mienia. To oznacza jedno: musimy je odebrać i zapewnić im bezpieczne miejsce. Niestety… nie mamy gdzie umieścić tak dużej liczby koni. To ogromna odpowiedzialność i wyzwanie logistyczne. Bez wsparcia innych organizacji i ludzi o wielkich sercach nie damy rady. Błagamy o pomoc: fundacje i stowarzyszenia posiadające wolne miejsca w stajniach, osoby prywatne z odpowiednimi warunkami, gospodarstwa, które mogą przyjąć choć jednego konia. Te konie chcemy uratować przed handlarzem i przed śmiercią. One już wiele przeszły. Teraz mają szansę na nowe życie – ale tylko jeśli wspólnie im pomożemy. Jeśli możesz przyjąć konia lub znasz kogoś, kto może pomóc – skontaktuj się z nami pilnie w wiadomości prywatnej lub telefonicznie - napisała organizacja.

PILNE 🆘38 KONI DO URATOWANIA🆘 Otrzymaliśmy do wykonania prawomocny wyrok sądu – 38 koni jako przepadek mienia. To...

Opublikowany przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami-Oddział w Tarnowie Piątek, 27 lutego 2026

W rozmowie z nami inspektorka TOZ podkreśliła, że nie jest to pierwsza interwencja dotycząca tego gospodarstwa — wcześniej sprawy dotyczyły już trzody chlewnej i bydła.

– To nie jest pierwsza interwencja w tym gospodarstwie. Najpierw była sprawa trzody chlewnej, potem bydła, a teraz zapadł wyrok w sprawie koni. W tej chwili najpilniej szukamy gospodarstw, stajni i osób, które mogłyby przyjąć 38 koni, najlepiej możliwie blisko – przekazała przedstawicielka tarnowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

To nie była jedna sprawa

Historia gospodarstwa w Sufczycach w gminie Oleśnica (powiat staszowski w województwie świętokrzyskim) nie zaczęła się od ostatniego wyroku w sprawie koni. Jak wynika z relacji przedstawicielki tarnowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, była to seria kolejnych spraw dotyczących zwierząt utrzymywanych na tej samej posesji.

Początek interwencji miał związek z inną sprawą. Inspektorzy pojawili się tam, szukając brata mężczyzny, któremu odebrano zaniedbane owczarki podhalańskie. Przy okazji zajrzeli także na teren gospodarstwa. To właśnie wtedy mieli zobaczyć, że znajdujące się tam zwierzęta są w bardzo złym stanie.

Jak wówczas informowano, zwierzęta miały być utrzymywane w rażącym zaniedbaniu — stały i leżały we własnych odchodach, a część z nich nie miała dostępu do wody.

Inspektorzy zwracali również uwagę na obecność 14 zapchlonych psów, które były trzymane na zbyt krótkich łańcuchach i w prowizorycznych schronieniach. Jak relacjonowano, początkowo właściciel nie chciał współpracować, dlatego potrzebna była pomoc Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Staszowie oraz Urzędu Gminy w Oleśnicy.

Jak usłyszeliśmy, później do sądu trafiały kolejne sprawy — najpierw dotyczące trzody chlewnej, następnie bydła, a w ostatnim czasie koni. Odebrane świnie były tak wyniszczone, że konieczne było uśmiercenie całego stada.

Ciąg dalszy pod galerią zdjęć.

Najpierw świnie, potem bydło

Opisali też historię kolejną wizytę. Na miejscu interwencji zastano zagracone obejście pełne starych sprzętów, desek i porzuconych przedmiotów, a między nimi zwierzęta — psy, drób, bydło i trzodę chlewną. Jak relacjonowali interweniujący, same zwierzęta nie sprawiały wrażenia głodnych ani spragnionych, a te, które powinny być oznakowane, miały kolczyki. Największe zastrzeżenia budziły jednak warunki, w jakich były utrzymywane. – Brud, błoto i nieład były wszędzie – opisano w relacji z interwencji.

Właścicielem gospodarstwa był około 50-letni mężczyzna, który pracował na nim razem z matką. Z rozmowy miało wynikać, że rodzina próbowała utrzymać gospodarstwo mimo narastających problemów finansowych i trudnych warunków terenowych. W ocenie osób interweniujących gospodarze nie porzucili zwierząt, ale sytuacja wyraźnie ich przerosła. Ostatecznie bydło zostało przymusowo odebrane.

W tle całej sprawy pozostaje również sytuacja samego właściciela. Według relacji przedstawicielki TOZ mężczyzna mieszka z matką i nie radzi sobie finansowo z prowadzeniem gospodarstwa. W sądzie miał tłumaczyć swoją sytuację długami i kredytami. Zwierzęta hodował na ubój. To jednak nie zmieniało oceny stanu zwierząt ani konsekwencji prawnych kolejnych postępowań.

Potrzebne miejsca dla 38 zwierząt

Ostatnia odsłona tej wieloletniej historii dotyczy koni. Sprawa trafiła do sądu w ubiegłym roku, a w tym roku zapadł wyrok. To konie zimnokrwiste. Ich konkretny stan określi weterynarz. Obecnie nadal są w gospodarstwie, bo mężczyzna odmówił ich wydania. Konieczna będzie kolejna decyzja sądu i przymusowe wejście na posesję. Jak relacjonuje przedstawicielka, inspektorzy chcę to zrobić w dwóch turach, bo chodzi o dużą liczbę zwierząt. Z tego też powody Tarnowski TOZ p0rowadzi zbiórkę na zapewnienie bezpiecznego transportu koni.

Organizacja szuka teraz osób, gospodarstw i miejsc, które mogłyby przyjąć zwierzęta, najlepiej możliwie blisko, by całą operację dało się sprawnie przeprowadzić logistycznie. — Zwracamy uwagę, że nie mogą to być osoby, które chcą przyjąć zwierzęta na sprzedaż albo ubój, ale takie, które mogą im zapewnić dożywotnią opiekę lub rentę. Będziemy weryfikować to szczegółowo, bo zależy nam na dobrostanie zwierzą — mówi inspektorka.

Dziś najpilniejsze jest jedno — znalezienie bezpiecznych miejsc dla 38 zwierząt, które mają zostać odebrane po wyroku sądu.

Organizację można też wesprzeć finansowo przekazując jej 1,5% swojego podatku:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami-Oddział w Tarnowie, Piłsudskiego 24, Tarnów 33-100

KRS 0000154454
Cel szczegółowy: Oddział w Tarnowie

Można też przekazać darowiznę:

Numer konta: 24 1020 4955 0000 7302 0267 0313 z dopiskiem „ratujemy konie”

fot. Pixabay

Obserwuj nas w Google News

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka