Brat Grzegorz Gaweł O.Carm., karmelita związany z Krakowem, był jedną z osób uwolnionych w ramach wymiany więźniów między Polską a Białorusią. Zakonnik został zatrzymany we wrześniu 2025 roku przez białoruskie KGB i oskarżony o szpiegostwo. Polskie władze od początku traktowały tę sprawę jako prowokację reżimu Alaksandra Łukaszenki.
W cieniu głośnego uwolnienia Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza polskiej mniejszości na Białorusi, wolność odzyskał również polski duchowny — brat Grzegorz Gaweł O.Carm. To karmelita związany z Krakowem, absolwent Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, który przez kilka miesięcy był przetrzymywany na Białorusi pod zarzutem szpiegostwa.
Do wymiany więźniów doszło we wtorek, 28 kwietnia. Jak informowała Polska Agencja Prasowa, premier Donald Tusk przekazał, że odbyła się ona w formule „pięciu za pięciu”. Władze w Mińsku zwolniły m.in. Andrzeja Poczobuta oraz duchownego Grzegorza Gawła. Trzecią osobą przekazaną Polsce był obywatel Białorusi współpracujący z polskimi służbami, którego nazwiska premier — na jego prośbę — nie ujawnił.
Zatrzymany przez KGB. Zarzut: szpiegostwo
Brat Grzegorz Gaweł został zatrzymany 4 września 2025 roku w Lepelu, w obwodzie witebskim. Według białoruskich władz miał posiadać dokumenty dotyczące rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych „Zapad-2025”. Białoruskie KGB oskarżyło go o szpiegostwo, za które na Białorusi grozi kara od 7 do 15 lat pozbawienia wolności.
Od początku sprawa budziła poważne wątpliwości. Polskie władze oceniały zatrzymanie zakonnika jako kolejną prowokację reżimu Łukaszenki. Według organizacji Wiasna, zajmującej się obroną praw człowieka na Białorusi, Grzegorz Gaweł był więźniem politycznym.
Polska Prowincja Zakonu Karmelitów już 6 września 2025 roku opublikowała krótki komunikat, w którym poinformowała, że brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został zatrzymany na Białorusi, prosząc jednocześnie o modlitwę w jego intencji. Komunikat podpisano w Krakowie.
Krakowski wątek sprawy
Sprawa ma wyraźny krakowski kontekst. Brat Grzegorz Gaweł jest karmelitą z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, której kuria znajduje się przy ul. Karmelickiej w Krakowie. W marcu 2025 roku w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny „na Piasku” złożył swoją profesję zakonną, czyli śluby wieczyste.
Z Krakowem łączy go także edukacja. Brat Grzegorz ukończył studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Na początku lipca 2025 roku obronił pracę magisterską poświęconą duchowości błogosławionej rodziny Ulmów, która podczas niemieckiej okupacji pomagała Żydom.
Uwolnienie po miesiącach niepewności
Po uwolnieniu karmelici wydali oświadczenie, w którym napisali, że informację o powrocie brata Grzegorza przyjęli z „ogromną ulgą”. Podziękowali też za modlitwę, wsparcie i działania władz kościelnych oraz państwowych.
Jak przekazano zakonnik jest już po rozmowie z prowincjałem, przebywa w gronie najbliższych, a jego stan zdrowia jest dobry. Karmelici podkreślili jednak, że po trudnym doświadczeniu potrzebuje teraz odpoczynku, spokoju i wytchnienia.
Więcej szczegółów o jego stanie przekazał Onetowi o. Wiesław Strzelecki, prowincjał Zakonu Karmelitów w Polsce. Powiedział, że po przekroczeniu granicy brat Grzegorz przeszedł badania lekarskie i jest zdrowy, choć psychicznie przemęczony pobytem w więzieniu. Dodał też, że zakon nie ma informacji, by duchowny był w więzieniu torturowany lub represjonowany.
Jak przekazał prowincjał, po odpoczynku w domu rodziców, o. Gaweł ma wrócić do wspólnoty i klasztoru w Krakowie. Przełożony zakonu przekazał również, że w czasie uwięzienia karmelici wymienili z nim kilka listów. Miały być pisane po rosyjsku i miały bardzo formalny charakter.
Uwolniony razem z symbolem oporu
Wymiana więźniów była szeroko komentowana przede wszystkim ze względu na Andrzeja Poczobuta. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi był więziony od 2021 roku. W 2023 roku został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Polskie władze określały stawiane mu zarzuty jako absurdalne i polityczne.
Uwolnienie Poczobuta, Gawła i pozostałych osób było efektem wielomiesięcznych działań dyplomatycznych i operacyjnych. Premier Donald Tusk mówił, że kluczową rolę odegrały polskie służby, w tym Agencja Wywiadu i ABW, ale także wsparcie Stanów Zjednoczonych oraz współpraca z Rumunią i Mołdawią.
Sprawa brata Grzegorza pokazuje jednak jeszcze jeden wymiar represji białoruskiego reżimu. Obok dziennikarzy, działaczy społecznych i polityków ofiarami nacisku mogą stawać się także duchowni. W tym przypadku chodziło o młodego zakonnika, którego życie zakonne i naukowe było silnie związane z Krakowem.



















