sobota, 21 sierpnia 2021 18:24

Adam Jarubas o deklaracji anty-LGBT: Polskie rodziny potrzebują innego rodzaju pomocy

Autor Marzena Gitler
Adam Jarubas o deklaracji anty-LGBT: Polskie rodziny potrzebują innego rodzaju pomocy

- Polskie rodziny potrzebują innego rodzaju pomocy, niż przykłady ksenofobii i nietolerancji - mówi europoseł Adam Jarubas z Koalicji Europejskiej. Polityk skomentował wczorajszą decyzję radnych PiS, aby sejmik małopolski pozostawił kontrowersyjną deklarację anty-LGBT, która może kosztować województwo utratę 2,5 mld. euro.

Głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości małopolski sejmik odrzucił wczoraj projekt uchwały o unieważnieniu przyjętej w 2019 roku deklaracji anty-LGBT. W blisko czterogodzinnej dyskusji nad projektem złożonym wspólnie przez KO i PSL padły argumenty i dotyczące tolerancji czy szacunku dla wszystkich mieszkańców Małopolski, również tych o odmiennej orientacji seksualnej, jak i ekonomiczne, bo Komisji Europejska od wycofania się z łamiącej art. 4 Traktatu deklaracji uzależnia wznowienie rozmów o funduszach dla Małopolski.

Decyzję samorządowców skomentował wczoraj goszczący w Bochni europoseł Adam Jarubas.  

- Kilkadziesiąt samorządów w Polsce zdecydowało o przyjęciu uchwał, które nic nie wnoszą, bo są ideologicznym, strzelistym aktem - mówi europoseł. - Polskie rodziny potrzebują innego rodzaju pomocy i ochrony, niż tego typu przykłady ksenofobii i nietolerancji - poskreśla polityk Koalicji Europejskiej.

Adam Jarubas ubolewa nad tym, że decyzją radnych PiS Małopolska przestaje być postrzegana jak region tolerancyjny. Uważa, że obrona deklaracji anty-LGBT rujnuje reputację Małopolski jako regionu otwartego. Polityk uważa, że wartości takie jak przywiązanie rodziny jest w Polsce silne i nie potrzebuje tego typu deklaracji. - Te wartości: przywiązanie do rodziny, wiary, tradycji mamy w sercu i nie potrzebujemy wskazywania palcem, że kogoś sobie tu nie życzymy i wykluczania. Osoby o odmiennych preferencjach były, są i będą - podkreśla europoseł. - Każdy ma prawo, aby być tak samo traktowany w naszym kraju.

Adam Jarubas mówi też o kosztach, jakie poniosą samorządy, które upierają się przy tego typu dokumentach. - Niestety koszty utrzymania tego typu uchwał są bardzo duże bo już Komisja Europejska dosyć pryncypialnie wypowiedziała się, że te regiony, które będę obstawać przy tych uchwałach, będą miały wstrzymane negocjacje przyszłych funduszy - mówi europoseł. - W przypadku Małopolski to 2,5 mld euro, ale mogą być też wstrzymane bieżące płatności - dodaje.

Jego zdaniem to zupełnie niepotrzebny dokument, który nic nie wnosi, a jedynie powoduje konflikty z Brukselą i dzieli polskie społeczeństwo. - Z tego są tylko kłopoty. Nie rozumiem tego uporu radnych Prawa i Sprawiedliwości, bo nie tego potrzebują dzisiaj polskie rodziny i polskie społeczeństwo. Potrzebujemy funduszy, a godności wartości, które mamy w sercu nikt nam nie odbierze - podkreśla Adam Jarubas.

fot. Mateusz Łysik / Głos24

Małopolska - najnowsze informacje