„Tak naprawdę to jest cofnięcie Polski o 30 lat w rozwoju i nie możemy na to pozwolić” — mówi Adam Jarubas. Europoseł, wiceprezes PSL i przewodniczący Komisji Zdrowia Publicznego Parlamentu Europejskiego w podcaście "Ósma za siedem" tłumaczy, dlaczego zdrowie, leki i bezpieczeństwo dostaw stają się dziś jednymi z najważniejszych tematów w Europie.
Gościem wtorkowej rozmowy jest europoseł PSL Adam Jarubas, który od roku kieruje Komisją Zdrowia Publicznego Parlamentu Europejskiego. Rozmawiamy o tym, czym zajmuje się w Europarlamencie oraz o wecie prezydenta i zamieszaniu wokół SAFE 0 oraz o coraz silniejszych antyunijnych głosach prawicy, wzywającej nawet do Polexitu.
Zdrowie to dziś nie tylko szpitale, ale też bezpieczeństwo Europy
Jarubas przekonuje, że pandemia zmieniła sposób myślenia o zdrowiu. Jego zdaniem nie da się już patrzeć na ochronę zdrowia wyłącznie z poziomu jednego państwa, bo zagrożenia są transgraniczne i wymagają współpracy.
Musi być jakaś instytucja, która patrzy na kwestie zdrowotne, nawet transkontynentalnie i potrzebujemy większej koordynacji w Europie, jeśli chodzi o walkę z chorobami cywilizacyjnymi, jak nowotwory. Największym zabójcą jednak są choroby serca, układu krążenia — mówi polityk PSL.
W tej części rozmowy sporo miejsca poświęca też różnicom między Europą Zachodnią a naszą częścią kontynentu. Chodzi przede wszystkim o dostęp do nowoczesnych terapii i diagnostyki. Jarubas wskazuje, że Unia próbuje to stopniowo wyrównywać — najpierw przez strategie, a później przez konkretne pieniądze na badania przesiewowe, sprzęt i rozwój systemu. Jako przykład podaje środki z KPO, dzięki którym do szpitali trafiły miliardy złotych na doposażenie.
Alzheimer, Parkinson i leki krytyczne
Jarubas zwraca uwagę, że Europa musi już dziś przygotowywać się na starzenie społeczeństwa i lawinowy wzrost liczby chorych wymagających długotrwałej opieki.
Starzejące się społeczeństwo w coraz większym odsetku będzie narażone właśnie na demencję. To jest rewolucja w podejściu. Osoby chore na chorobę Alzheimera w pewnym momencie stają się kompletnie nieporadne, zależne, więc brakuje nawet specjalnych ośrodków, bo klasyczne DPS-y nie odpowiadają tym potrzebom” — podkreśla.
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy jest jednak ten o lekach. Jarubas mówi wprost, że Europa stała się zbyt zależna od dostaw z Azji.
„Pandemia to bezlitośnie obnażyła: 80 proc. leków najczęściej przez nas kupowanych powstaje w Chinach bądź w Indiach. Ta zależność jest większa niż kiedyś Polski od rosyjskiego gazu” — mówi.
Dodaje, że właśnie dlatego Unia pracuje nad aktem o lekach krytycznych i rozwiązaniami, które mają zwiększyć produkcję w Europie, uprościć procedury i lepiej monitorować ryzyko kryzysów dostaw.
W rozmowie pada też ważna teza, że dostęp do leków zaczyna mieć dziś wagę podobną do dostępu do energii czy paliw. To już nie jest tylko temat zdrowotny, ale kwestia strategicznego bezpieczeństwa państw i całej wspólnoty.
Jarubas o Polexicie: „nie możemy na to pozwolić”
Drugim mocnym filarem rozmowy jest Unia Europejska i rosnąca fala eurosceptycznych nastrojów. Jarubas nie twierdzi, że projekt europejski jest bez wad, ale ostrzega przed polityką opartą wyłącznie na podsycaniu niechęci do Brukseli. Jako przykład podaje Brexit i rozczarowanie, jakie przyszło po latach antyunijnej kampanii w Wielkiej Brytanii. Tłumaczy też, co w praktyce oznacza Polexit.
To w istocie oznaczałoby zaraz cła na naszych granicach. Pierwsi najmocniej odczuliby to rolnicy, którzy straciliby dostęp do dopłat. Tak naprawdę to jest cofnięcie Polski o 30 lat w rozwoju i nie możemy na to pozwolić” — mówi Jarubas.
Polityk PSL ostro ocenia też tych, którzy w Parlamencie Europejskim koncentrują się głównie na antyunijnej retoryce i jak zauważa, zamiast na merytorycznej pracy skupiają się na socjalmediach.
Oni specjalizują się w kręceniu rolek antyunijnych. Tylko z tego nie ma nic na koniec” — stwierdza.
O czym jeszcze rozmawiamy?
W rozmowie pytamy również o spór wokół SAFE i prezydenckiego weta, o projekt „SAFE 0 proc.” i argumenty PSL w tej sprawie. Wraca też temat pozycji Władysława Kosiniaka-Kamysza, problemu przełożenia zaufania do lidera na sondaże partii oraz miejsca PSL w centrum polskiej polityki. Rozmawiamy też o tym, czy ludowcy nadal chcą być formacją „tonizującą konflikty” i jak patrzą na swoją przyszłość w Małopolsce.



















