Inicjatorzy referendum w Krakowie mogą spać spokojnie. Wiadomo już, że zebrali wymaganą prawem liczbę zweryfikowanych podpisów. Co dalej i kiedy wyznaczony zostanie termin głosowania w sprawie odwołania obecnych władz Krakowa?
Przypomnijmy, aby referendum się odbyło, trzeba było zebrać ponad 58 tysiecy ważnych podpisów wyborców - zawierajacych poprawne dane w tym PESEL. Organizatorzy zgromadzili ich blisko 134 tys. 11 marca wszystkie zostały złożone w biurze Komisarza Wyborczego w Krakowie i rozpoczęła się ich weryfikacja.
Wczoraj, 30 marca komitete referendalny przekazał, że po przeliczeniu około 80 tysięcy głosów uznano, że liczba ważnych głosów jest wystarczająca, co oznacza, że referendum w Krakowie dojdzie do skutku.
"Wymagana liczba ważnych podpisów 58 355 została przekroczona. Wystarczyło zweryfikować niespełna 80 000 podpisów" – poinformowali na Facebooku na swojej stronie referendumkrk.
Głos w sprawie zabrała dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie, Barbara Golanko. - Obecnie przygotowywane są zbiorcze zestawienia kategorii poszczególnych rodzajów błędów oraz będzie przeprowadzona ich analiza - przekazała PAP. Decyzja Komisarza Wyborczego zostanie ogłoszona na stronie internetowej krakowskiego KBW i można się jej spodziewać na początku kwietnia, po świętach wielkanocnych.
Głosowanie najprawdopodobniej odbędzie się w maju. Prawo przewiduje, że powinno odbyć się najpóźniej 50 dni od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego postanowienia o przeprowadzeniu referendum. Jak oceniają inicjatorzy odwołania prezydenta Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa, trzeba brać pod uwagę jedna z kolejnych niedziel: 17, 24 lub 31 maja.
Na listach nazwiska zmarłych? Komitet zawiadomił prokuraturę
Podczas liczenie i weryfikacji głosów, w którym uczesniczyli przedstawiciele komitetu referendalnego, zauważono zjawisko, które może świadczyć o tym, że ktoś celowo fałszował podpisy. Na listach miały znaleźć się nazwiska i dane osób zmarłych, zanim rozpoczeła się akcja referendalna. Ma to dotyczyć co najmniej kilkunastu podpisów.
"Nie godzimy się na niszczenie demokracji. Referendum to święto demokracji - najwyższy wyraz woli obywateli. Tymczasem ujawnione zostały przypadki podawania nieprawdziwych danych, w tym danych osób nieżyjących, na listach poparcia. To działania, które noszą znamiona celowego sabotażu i próby zdyskredytowania idei referendum" - przekazano w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Z tego powodu postanowiono złożyć zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestepstwa.
Potwierdził to Przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman, który stanął na czele organizatorów zbiórki. W nagraniu przed siedzibą prokuratury Hoffman powiedział: "To nie przypadek, to celowe działanie mające zdyskredytować tysiące Krakowian, którzy chcą zmian." Jak przekazał fałszywe dane były wpisywane na różnych kartach i w różnych odstępach czasu.
Hoffman podkreślił też, że analizowane są wpisy pojawiające się w internecie, które mogą sugerować, że były to działania zamierzone, których celem było ośmieszenie referendum poprzez podawanie nieprawdziwych danych.
- Demokracja wymaga uczciwości. Oczekujemy, że prokuratura sprawnie ustali autorów tych wrzutek i wyciągnie surowe konsekwencje. My nie damy się sprowokować - liczą się twarde dane i rozwój Krakowa - powiedział.
Podpisy zebrane. Co dalej?
Po ogłoszeniu terminu referendum oficjalnie rozpocznie się kampania referendalna, której przejawy już widać na mieście. Pojawiły się plakaty na słupach ogłoszeniowych, banery i ulotki w witrynach niektórych spółdzielni mieszkaniowych. Kolportowane są też okolicznościowe gazety. Najważniejszą kwestią jest zachęcenie do udziału w głosowaniu, bo jego ważność zależy właśnie od frekwencji.
Aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w ostatnich wyborach. Ponieważ na kartach znajdą się dwa pytania - o odwołanie prezydenta i o odwołania Rady Miasta Krakowa, może się okazać, że uda się zrealizować cel tylko połowicznie.
Aby odwołać Aleksandra Miszalskiego w głosowaniu musi wziąć udział conajmniej 158 555 wyborców, ale w przypadku Rady Miasta to aż 179 792.









![[31.03.2026] Jaka pogoda we wtorek? Są miejsca, gdzie mocno popada i będzie bardziej zimno niż gdzie indziej](https://cdn.glos24.pl/2026/03/wal_172619-woman-7803541_1280_w300.webp)









