Ferie to czas zimowych atrakcji, ale też moment, gdy o wypadek najłatwiej. Chwila brawury, zjazd za blisko drogi albo „kulig” ciągnięty przez pojazd mechaniczny mogą skończyć się tragedią – i kosztować życie lub zdrowie.
Tragiczny kulig w Lubuskiem
Sobotni wieczór, 31 stycznia w województwie lubuskim zakończył się tragedią. 49-letni mężczyzna zginął podczas kuligu, w którym sanki były ciągnięte przez quada. Do wypadku doszło wieczorem na drodze publicznej we wsi Bronowice. Zgłoszenie trafiło do służb niemal natychmiast, ale na ratunek było już za późno.
Ta historia pokazuje jedno: zimowa zabawa może w sekundę zmienić się w dramat. Organizowanie kuligu za quadem czy samochodem na drodze publicznej jest zabronione. Jeśli w trakcie takiego kuligu dojdzie do wypadku ze skutkiem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci, sprawcy grozi kara do 8 lat więzienia. Dozwolona jest wyłącznie forma kuligu w zaprzęgu zwierzęcym, np. konnym, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.
Quady, sanki i drogi. Największe ryzyko bywa tuż obok
Ferie to czas, gdy wiele osób szuka zimowych emocji poza stokiem. Właśnie wtedy rośnie ryzyko wypadków z udziałem quadów, skuterów czy „szybkich” zjazdów na sankach w pobliżu jezdni. Nawet jeśli wydaje się, że to tylko krótki odcinek, chwila utraty kontroli kończy się zderzeniem z przeszkodą, słupem, drzewem albo wjazdem w tor ruchu pojazdów. Szczególnie niebezpieczna jest jazda bez kasu, albo przewożenie obok siebie dzieci. W przypadku wywrotki zagrożeniem są nie tylko pobliskie drzewa czy kamienie. Wiele osób zostaje ciężko rannych z powodu przygniecenie przez quada. Dlatego tak ważne jest, by nie wyjeżdżać samemu lub o eskapadzie informować najbliższych, aby w razie wypadku pomoc dotarła jak najszybciej.
Warto też pamiętać, że sanki czy jabłuszka na stromym odcinku w pobliżu drogi to nie tylko zagrożenie dla zjeżdżających. To również ryzyko dla kierowców, którzy w ostatniej chwili zobaczą dziecko lub dorosłego wjeżdżającego na jezdnię.
Bezpieczeństwo na stokach. Kask to minimum, rozsądek to podstawa
Podczas ferii wiele osób jeździ na nartach czy snowboardzie tylko przez kilka dni w roku. Jednak przy słabszym przygotowaniu kondycyjnym łatwiej o błąd, upadek i kontuzję. Zbyt szybka jazda „na kreskę” i przecenianie swoich umiejętności to prosta droga do zderzenia lub urazu. Poważna kontuzja nogi potrafi wyłączyć z normalnego życia na długie miesiące, a czasem nawet na lata.
Policja przypomina, że na zorganizowanych terenach narciarskich obowiązują jasne zasady. Zabronione jest uprawianie narciarstwa lub snowboardingu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Szczególna ochrona dotyczy dzieci: osoby do 16. roku życia mają obowiązek jazdy w kasku. To wymóg ustawowy, a jednocześnie najprostsza rzecz, która realnie zmniejsza ryzyko ciężkich urazów głowy. Kask zalecany jest także dorosłym.
Bezpieczna jazda zaczyna się jeszcze przed wyjściem na stok: od sprawdzenia sprzętu, dopasowania butów, stanu wiązań i kasku. Warto też zapoznać się z regulaminem ośrodka, oznaczeniami tras i poleceniami obsługi. Uzupełnieniem są zasady Międzynarodowego Dekalogu Narciarza FIS, które przypominają m.in. o dostosowaniu prędkości do warunków i zachowaniu odstępów.
W czasie ferii na stokach w Małopolsce można spotkać patrole narciarskie policji, które zwracają uwagę na przestrzeganie przepisów. W praktyce największym problemem bywa nie tylko alkohol czy prędkość, ale też nieodpowiedzialne zachowania na trasach: część osób zjeżdża na oponach lub pontonach, tracąc kontrolę i stwarzając zagrożenie dla siebie i innych.
Odwilż i „dzikie lodowiska”. Wystarczy chwila, żeby lód puścił
Od środy ma rozpocząć się odwilż. To moment, gdy szczególnie niebezpieczne stają się wejścia na zamarznięte zbiorniki wodne, stawy czy starorzecza. Lód może wyglądać na gruby, ale w cieplejszych dniach traci nośność nierównomiernie. Ryzyko załamania bywa największe przy brzegach i w miejscach, gdzie woda ma nurt lub dopływ.
„Bezpieczne Ferie 2026” w Małopolsce. Kontrole na drogach i w miejscach wypoczynku
Małopolska Policja zapowiada działania w ramach akcji „Bezpieczne Ferie 2026” przez cały okres ferii zimowych w Polsce, czyli od 17 stycznia do 1 marca 2026 roku. Głównym celem ma być zapewnienie bezpieczeństwa turystom odwiedzającym region, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży.
W praktyce oznacza to m.in. kontrole drogowe, zwłaszcza przewozu zorganizowanych grup. Komendy miejskie i powiatowe wyznaczyły stałe punkty kontroli autokarów przed wyjazdem. Na głównych trasach prowadzących do górskich miejscowości wypoczynkowych mają być prowadzone działania zwiększające bezpieczeństwo i porządek w ruchu drogowym, szczególnie w okresach wymiany turnusów. W przypadku korków policjanci mogą ręcznie kierować ruchem i wyznaczać objazdy.
Policja zapowiada też kontrole trzeźwości kierowców, stanu technicznego pojazdów oraz sposobu przewożenia dzieci w autach osobowych. W działaniach ma współpracować m.in. z Inspekcją Transportu Drogowego, Strażą Graniczną i innymi służbami. Równolegle prowadzone mają być kontrole miejsc zorganizowanego wypoczynku dla dzieci i młodzieży wspólnie z przedstawicielami kuratorium, straży pożarnej i sanepidu. W planach są również działania w rejonie dzikich lodowisk oraz miejsc, gdzie może dochodzić do dystrybucji substancji psychoaktywnych.
Ferie mają dawać odpoczynek. Najważniejsze, by wrócić z nich bezpiecznie: bez brawury na drodze, bez ryzykownych „zabaw” i bez lekceważenia zasad na stokach – bo zimą często wystarczy jedna chwila, by konsekwencje zostały na długo.
fot. Pixabay









![Podróż do umysłu geniusza. Machiny Leonarda da Vinci w Krakowie [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/2026/01/Jeden-z-prototyp-w-Leonarda-da-Vinciego_w300.webp)





![[1.02.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/02/people-1212215_1280_w300.webp)

![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

