To był jeden z tych wypadków, po których trudno uwierzyć, że nikt nie odniósł obrażeń. We wtorek, 23 czerwca, po południu na Zabłociu w Krakowie doszło do groźnie wyglądającej kolizji osobówki z ciężarówką z przyczepą. Kierowca auta osobowego miał ogromne szczęście.
W skrócie:
- Do zdarzenia doszło 23 czerwca około godziny 16 w rejonie ulic Rybitwy i Tadeusza Śliwiaka w Krakowie.
- Zderzyły się samochód osobowy i ciężarówka z przyczepą.
- Metalowy element przyczepy przebił szybę czołową osobówki i dostał się do wnętrza auta.
- W pojazdach byli tylko kierowcy. Nikt nie został ranny.
We wtorek, 23 czerwca, około godziny 16 na skrzyżowaniu ulic Rybitwy i Tadeusza Śliwiaka w Krakowie doszło do bardzo groźnie wyglądającej kolizji samochodu osobowego z ciężarówką z przyczepą. Najbardziej poruszający był widok przedniej szyby osobówki. Metalowa rura przebiła szkło i wbiła się w kabinę samochodu.
W takich sytuacjach o życiu mogą decydować centymetry. Kierowca miał ogromne szczęście, że wyszedł z tego bez obrażeń. Mimo poważnych uszkodzeń auta, ani on, ani kierujący ciężarówką nie ucierpieli w zdarzeniu.
Na miejscu działały zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 w Krakowie oraz patrol policji. Służby zabezpieczyły miejsce zdarzenia i kierowały ruchem. Teraz policja wyjasni, kto doprowadził do wypadku i czy wystająca rura była odpowiednio oznakowana.



















