Kolorowe kapelusze, dopracowane stylizacje, transparenty reprezentujące gminy z całej Polski, muzyka i tysiące uśmiechów. W piątek, 19 czerwca, Kraków po raz trzynasty stał się miejscem wyjątkowego spotkania ludzi, którzy udowadniają, że aktywność nie ma wieku. XIII Międzynarodowe Senioralia przyciągnęły do stolicy Małopolski blisko 8 tysięcy uczestników ze 170 gmin i 11 państw, potwierdzając swoją pozycję największej imprezy seniorskiej w Europie.
Już od wczesnych godzin porannych w centrum miasta można było spotkać grupy seniorów przyjeżdżających z różnych zakątków kraju. Niektórzy pokonali setki kilometrów, inni wyjechali jeszcze przed świtem, by wspólnie uczestniczyć w wydarzeniu, które dla wielu stało się stałym punktem w kalendarzu.
Tegoroczne Senioralia rozpoczęły się tradycyjnie od mszy świętej w Bazylice Mariackiej. Następnie ulicami Krakowa przeszedł barwny pochód pod hasłem „Senior ma moc!”, który skierował się do Parku im. Henryka Jordana. To właśnie tam przez cały dzień trwało święto aktywności, integracji i radości życia.
Największa impreza seniorska w Europie
Skala wydarzenia robiła ogromne wrażenie.
– Mamy dziś około ośmiu tysięcy uczestników, co oznacza kolejny rekord frekwencji. To największa impreza seniorska w Europie i bardzo nas to cieszy
– mówił Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO i inicjator Senioraliów.
Jak podkreślał, organizatorom od początku zależało na tym, aby wydarzenie było czymś więcej niż tylko jednodniowym festynem.
– Naszą misją jest pomoc oraz zmienianie świata na lepszy. Od początku zależało nam na tym, aby Senioralia były nie tylko widowiskiem, ale przede wszystkim wydarzeniem edukacyjnym i aktywizującym – zaznaczał.
To właśnie dlatego obok koncertów i pokazów przygotowano rozbudowaną strefę zdrowia oraz profilaktyki. Seniorzy mogli skorzystać z badań wzroku, słuchu, poziomu cukru czy ciśnienia, a także uzyskać porady dotyczące bezpieczeństwa i codziennego funkcjonowania.
– Promujemy aktywność, zdrowie, integrację i solidarność międzypokoleniową. Chcemy pokazywać, że seniorzy mają ogromny potencjał i że każdy z nas kiedyś dołączy do tego grona – dodawał Salwarowski.
Nie tylko zabawa
Wśród organizacji obecnych podczas wydarzenia znalazła się również Fundacja „Zróbmy Sobie Kraków”, która po raz drugi włączyła się w Senioralia. Podmiot ten od lat angażuje się w inicjatywy skierowane do osób starszych, koncentrując się m.in. na ich aktywizacji oraz integracji.
– Seniorzy są dla naszej fundacji bardzo ważni. Wspieramy ich od samego początku działalności, dlatego uznaliśmy, że nie może nas tutaj zabraknąć
– podkreślała Sandra Gwizdała z Fundacji „Zróbmy Sobie Kraków”.
Jak zaznaczała, Senioralia mają znacznie szerszy wymiar niż tylko wydarzenie o charakterze rozrywkowym.
– To wyjątkowe wydarzenie. Musimy pamiętać, że choć w Krakowie działa wiele Centrów Aktywności Seniora, w innych częściach Polski nie zawsze seniorzy mają takie możliwości. To doskonała okazja, aby wyjść z domu, spotkać się ze znajomymi, wspólnie spędzić czas i porozmawiać. Takie inicjatywy są bardzo potrzebne – mówiła.
Stylowa seniorka skradła show
Wśród tysięcy uczestników była jedna osoba, obok której niemal nikt nie przechodził obojętnie. Pani Leokadia z Tyczyna przyciągała uwagę efektowną niebiesko-białą kreacją, która błyskawicznie stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tegorocznych Senioraliów.
Jak się okazało, niebiesko-biała kreacja została zaprojektowana własnoręcznie przez wyjątkową seniorkę.
– Fantazja, trochę umiejętności i powstaje taki strój. Wszystko zależy od nastroju – mówiła z uśmiechem.

Kolory również nie były przypadkowe. Nawiązywały do barw reprezentowanej przez nią gminy oraz lokalnego środowiska senioralnego. Sama uczestniczka przyznała, że do Krakowa przyjechała już po raz drugi i nie miała wątpliwości, że chce tu wrócić.
Przez cały dzień pozowała do zdjęć, rozmawiała z uczestnikami i zbierała komplementy od osób zachwyconych jej pomysłowością.
– Jestem bardzo zaspokojona, moje ego urosło po samo niebo. Zdjęć chyba mam więcej niż niejeden pomnik w Krakowie – żartowała.
Jednak za efektowną stylizacją kryło się również ważne przesłanie.
– Seniorzy powinni wyjść z domu. Wiek to tylko liczba. Nie wolno się bać żadnych strojów, żadnych makijaży, czerwonej pomadki. Po prostu trzeba się ubrać i wyjść do ludzi – przekonywała.
Senioralia, które zostają na dłużej
Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że Senioralia w Krakowie to wydarzenie, które z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę uczestników. Tysiące seniorów wypełniających Park Jordana udowodniły, że potrzeba wspólnego spotkania, rozmowy i aktywnego spędzania czasu nie słabnie, a wręcz rośnie.
Barwny pochód, koncerty, pokazy i bogaty program edukacyjno-profilaktyczny sprawiły, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjechał tu dla rozrywki, badań, czy po prostu, by spędzić dzień w wyjątkowej atmosferze.
Organizatorzy nie mają wątpliwości, że zainteresowanie wydarzeniem będzie dalej rosło. Wszystko wskazuje na to, że kolejne edycje mogą być jeszcze większe, a Kraków pozostanie jednym z najważniejszych punktów na mapie seniorskich wydarzeń w Europie.























![Internetowy hegemon z nową siedzibą w Krakowie. Od biurek, przez bilard, aż po masaż [ZDJĘCIA]](https://cdn.glos24.pl/2026/06/Internetowy-hegemon-z-now---siedzib---w-Krakowie_w300.webp)


