Sobotnia interwencja w jednym ze sklepów w Brzeszczach początkowo wyglądała znacznie groźniej. Zanim na miejsce dotarła policja, zareagowali sami klienci. Jeden z nich zauważył przy mężczyźnie przedmiot przypominający broń.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 8 sierpnia, tuż przed godz. 22 w jednym ze sklepów spożywczych w Brzeszczach. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu, 51-letni mieszkaniec miasta, który był pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę z innymi klientami.
Obecni w sklepie ludzie zareagowali i wyprowadzili mężczyznę na zewnątrz. Wtedy jeden z klientów zauważył, że 51-latek ma za paskiem spodni przedmiot wyglądający jak broń. Odebrał mu go i odrzucił na bok. Na miejsce wezwano policję.
Policjanci przejęli mężczyznę od świadków i zabezpieczyli przedmiot. Po sprawdzeniu okazało się, że była to wiatrówka, na której posiadanie — jak przekazała policja — nie było wymagane pozwolenie.
Początkowo pojawiła się informacja o możliwym napadzie
Zdarzenie wywołało początkowo większy alarm, docierały sygnały, że w sklepie mogło dojść nawet do napadu z bronią. Późniejsze ustalenia policji tego jednak nie potwierdziły.
Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy nie wynika również, aby 51-latek wyciągał wiatrówkę, celował nią w kogokolwiek albo próbował jej użyć. Przedmiot został zauważony za jego paskiem już po wyprowadzeniu mężczyzny ze sklepu.
Badanie trzeźwości wykazało u mieszkańca Brzeszcz 1,4 promila alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. 51-latek odpowie za zakłócenie spokoju i porządku publicznego. Za takie wykroczenie może grozić grzywna do 5000 zł, ograniczenie wolności albo areszt.



















