niedziela, 26 lipca 2026 11:35, aktualizacja 2 godziny temu

Miał 21 lat. Zginął podczas wyprawy w słowackich Tatrach

💬Komentarze
Od lewej: Ciężki Szczyt, Wysoka, Smoczy Szczyt, Igła w Wysokiej
Od lewej: Ciężki Szczyt, Wysoka, Smoczy Szczyt, Igła w Wysokiej / Jerzy Opioła - Own work, Wikimedia Commons

Tragicznie zakończyła się wyprawa polskich turystów w słowackich Tatrach Wysokich. Podczas odwrotu ze śliskiego terenu 21-letni mężczyzna poślizgnął się i spadł około 150 metrów. Ratownicy nie mogli już uratować jego życia.

W skrócie:

  • Do wypadku doszło w sobotę, 25 lipca, w rejonie pod Kogutkiem.
  • Dwoje Polaków planowało wejście na Wysoką.
  • Ze względu na śliski teren zdecydowali się zawrócić.
  • 21-letni mężczyzna spadł około 150 metrów i zginął.

Do tragedii doszło w sobotę, 25 lipca, w słowackich Tatrach Wysokich. Dwoje polskich turystów poruszających się w terenie wysokogórskim planowało wejście na Wysoką. Przed południem słowacka Horská záchranná služba otrzymała zgłoszenie z rejonu Kotlinki pod Wagą.

Jak przekazali słowaccy ratownicy, turyści rozpoczęli podejście z Dolinki pod Wagą w kierunku grani w rejonie Kogutka, skalnej turni położonej w masywie Ciężkiego Szczytu. Ze względu na śliski teren zdecydowali się zawrócić.

Upadek podczas zejścia

Do wypadku doszło w czasie schodzenia. Jeden z uczestników wyprawy, 21-letni mężczyzna, poślizgnął się i spadł około 150 metrów. Odniesione przez niego obrażenia okazały się śmiertelne.

Do akcji skierowano załogę ratowniczego śmigłowca z Popradu. Na pokład zabrano dwóch ratowników HZS z ośrodka w Tatrach Wysokich. Zostali oni opuszczeni w pobliżu miejsca wypadku za pomocą pokładowej wyciągarki.

Po dotarciu do poszkodowanego ratownicy mogli jedynie stwierdzić, że mężczyzna doznał obrażeń, których nie miał szans przeżyć. Jego ciało przetransportowano śmigłowcem na lądowisko w Starym Smokowcu, gdzie zostało przekazane słowackiej policji i lekarzowi przeprowadzającemu oględziny.

Drugi uczestnik wyprawy nie został ranny

Druga osoba uczestnicząca w wyprawie nie odniosła obrażeń. W towarzystwie pracownika Schroniska pod Rysami zeszła do obiektu, skąd została przewieziona śmigłowcem do Starego Smokowca. W działaniach uczestniczyła również lotnicza jednostka słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Obserwuj nas w Google News

Podhale - najnowsze informacje

Rozrywka