Włodzimierz Bernacki znalazł się na opublikowanej pełnej liście parlamentarzystów skupionych wokół Mateusza Morawieckiego. Pochodzący z Proszowic profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego jest jedynym senatorem w tej grupie. To jedno z najważniejszych małopolskich nazwisk w narastającym sporze wewnątrz PiS. Sam zainteresowany nie przedstawił jednak dotąd własnego, publicznego stanowiska.
W skrócie:
- Włodzimierz Bernacki jest jedynym senatorem na pełnej liście środowiska Mateusza Morawieckiego.
- Polityk urodził się w Proszowicach, jest profesorem UJ, był posłem i wiceministrem w rządzie Morawieckiego.
- Łukasz Kmita oraz Wiesław Krajewski potwierdzili, że nie podpisali wymaganych przez władze PiS deklaracji.
- Małopolskie zaplecze Morawieckiego obejmuje siedmioro parlamentarzystów.
Bernacki był „jedynym senatorem”
Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że jego środowisko tworzy 40 posłów, jeden senator i trzech europosłów. Początkowo nie ujawnił nazwiska senatora. Według ustaleń Interii chodziło o Włodzimierza Bernackiego, którego nie było na wcześniej publikowanych listach członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
Później RMF24 opublikował pełną listę parlamentarzystów skupionych wokół byłego premiera. Nazwisko Bernackiego znalazło się na niej jako jedynego senatora PiS. Nadal brakuje jednak osobistego oświadczenia senatora, w którym potwierdziłby, czy odmówił podpisania wymaganej deklaracji i jakie są jego dalsze polityczne plany.
Jarosław Kaczyński ogłosił, że osoby, które nie złożyły oświadczeń, w praktyce zrezygnowały z członkostwa w PiS. Formalnym statusem polityków ma zająć się Komitet Polityczny partii.
Z Proszowic na Uniwersytet Jagielloński
Pojawienie się Bernackiego w tym gronie ma w Małopolsce szczególne znaczenie. Polityk urodził się w 1960 roku w Proszowicach. W młodości pracował jako nauczyciel w tamtejszej Szkole Podstawowej nr 1 oraz Zespole Szkół. Przy proszowickim Rynku działa również jego główne biuro senatorskie.
Bernacki ukończył politologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i od 1988 roku jest związany zawodowo z tą uczelnią. W latach 2008–2012 kierował Instytutem Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. W 2013 roku otrzymał tytuł profesora nauk humanistycznych. Jest również członkiem krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej.
Ma za sobą także wieloletnie doświadczenie parlamentarne. Był posłem VII i VIII kadencji, a obecnie po raz drugi zasiada w Senacie. Reprezentuje okręg nr 34, obejmujący powiaty bocheński, brzeski, proszowicki i wielicki. Skalę jego poparcia pokazały wybory w 2023 roku – Bernacki zdobył w okręgu nr 34 aż 98 347 głosów, czyli ponad 46 proc. wszystkich ważnych głosów, i wyraźnie pokonał kolejnego kandydata.
Bernacki współpracował bezpośrednio z Mateuszem Morawieckim również w rządzie. W 2020 roku ówczesny premier powołał go na stanowisko sekretarza stanu w resorcie nauki oraz pełnomocnika rządu do spraw monitorowania wdrażania reformy szkolnictwa wyższego i nauki. Jego obecność w grupie Morawieckiego nie jest więc przypadkowa ani pozbawiona wcześniejszego politycznego kontekstu.
Ewentualne formalne odejście Bernackiego z PiS byłoby dla partii stratą nie tylko jednego senatora. To polityk posiadający własną pozycję akademicką, wieloletnie doświadczenie parlamentarne i zaplecze w kilku powiatach Małopolski. Jako jedyny senator w grupie Morawieckiego może też odgrywać w niej rolę wykraczającą poza politykę regionalną.
Kmita potwierdził, że nie podpisał
Nowe informacje pojawiły się także w sprawie Łukasza Kmity. Poseł i szef krakowskiego okręgu PiS potwierdził, że jest wśród osób, które odmówiły podpisania deklaracji. Poinformował również, że politycy związani z Morawieckim zostali jeszcze przed formalnymi decyzjami usunięci z jednej z partyjnych grup w komunikatorze WhatsApp.
Decyzja Kmity ma duże znaczenie dla małopolskich struktur. To polityk, któremu w ostatnich latach powierzano szczególnie ważne zadania. W sierpniu 2020 roku Mateusz Morawiecki powołał go na wojewodę małopolskiego. Kmita kierował administracją rządową w regionie do czasu zmiany władzy po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
W 2024 roku został kandydatem PiS na prezydenta Krakowa. Rekomendację regionalnych władz ugrupowania zatwierdził osobiście Jarosław Kaczyński. Kmita zajął w wyborach trzecie miejsce i nie wszedł do drugiej tury.
Niedługo później był wielokrotnie wystawiany przez PiS jako kandydat na marszałka województwa małopolskiego. Nie uzyskał jednak wymaganej większości, mimo że partia miała przewagę w sejmiku. Ostatecznie wycofał się, a marszałkiem został Łukasz Smółka.
Powierzenie Kmicie funkcji wojewody, zatwierdzenie jego startu w wyborach na prezydenta Krakowa oraz konsekwentne forsowanie jego kandydatury na marszałka pokazywały, że cieszył się wówczas dużym zaufaniem kierownictwa PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego. Obecny konflikt dotyczy więc polityka, który jeszcze niedawno miał reprezentować partię w najważniejszych regionalnych rozgrywkach.
Wcześniej odmowę podpisania oświadczenia potwierdził Wiesław Krajewski. Poseł z okręgu tarnowskiego powiedział w Radiu Kraków wprost: „Nie podpisałem”. Przekonywał, że po wielu latach współpracy Jarosław Kaczyński powinien znać jego lojalność i nie oczekiwać od niego dodatkowych deklaracji.
Pełna lista potwierdza skalę małopolskiego zaplecza
Pełna lista środowiska Morawieckiego obejmuje 37 posłów należących do PiS, trzech posłów spoza partii, jednego senatora PiS oraz trzech europosłów. Wśród osób związanych z Małopolską znaleźli się Włodzimierz Bernacki, Elżbieta Duda, Łukasz Kmita, Wiesław Krajewski, Ryszard Terlecki, Agnieszka Ścigaj oraz Andrzej Gut-Mostowy.
Lista potwierdza zatem, że regionalne zaplecze byłego premiera nie ogranicza się do jednego okręgu. Obejmuje parlamentarzystów związanych z Krakowem, ziemią tarnowską, Podhalem, Proszowicami oraz zachodnią częścią województwa.
Trzeba jednak zachować ważne rozróżnienie. Agnieszka Ścigaj i Andrzej Gut-Mostowy należeli do klubu parlamentarnego PiS, ale nie byli członkami samej partii. W ich przypadku nie można mówić o utracie członkostwa w ugrupowaniu. Istotna będzie jednak decyzja dotycząca ich dalszej przynależności klubowej.
Wciąż nie wszyscy małopolscy parlamentarzyści opublikowali własne stanowiska. Dotyczy to między innymi Elżbiety Dudy i Ryszarda Terleckiego, którzy znaleźli się na pełnej liście, wcześniej należeli do „Rozwoju Plus” i podpisali list skierowany do Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiadomo również, czy grupa Morawieckiego utworzy osobny klub parlamentarny lub rozpocznie budowę nowego ugrupowania.
Pewne jest już jednak, że podział w małopolskim PiS nie dotyczy wyłącznie kilku mniej znanych działaczy. Po jednej stronie znaleźli się były wojewoda i szef krakowskich struktur partii, były przewodniczący klubu parlamentarnego oraz – jak wynika z pełnej listy – senator Włodzimierz Bernacki, profesor UJ i wieloletni parlamentarzysta pochodzący z Proszowic. Nie wiadomo też, jak deklaracja lojalności wobec Morawieckiego znanych twarzy przełoży się na podział partii w regionie i, wpłynie na lokalne struktury złożone z wójtów, burmistrzów, radnych sejmiku, gminnych i powiatowych oraz zwykłych członków Prawa i Sprawiedliwości.


















