Połamane drzewa, zablokowane drogi, brak prądu, a nawet przesunięty przez wichurę blaszany garaż. Strażacy na południu Małopolski od wczoraj wieczorem mają ręce pełne roboty. Wszystko przez wiatr, którego prędkość dochodzi do 100 km/h.
Wiać zaczęło wczoraj wieczorem. Zgłoszenia od mieszkańców napływały także nocą. Również teraz ciągle pojawiają się nowe informacje o skutkach silnego wiatru na południu Małopolski.
W miejscowości Polna (gm. Grybów) powalone drzewo spadło na budynek gospodarczy oraz linie energetyczne. Powalone drzewa zablokowały drogi w Barnowcu, Myślcu i Nawojowej na Sądecczyźnie.
Strażacy pomagali też mieszkańcom Szymbarku, Lipinek, Pagorzyny, Rozdzieli i Kobylanki w rejonie Gorlic, gdzie usuwali powalone drzewa i zabezpieczali uszkodzone dachy. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z miejscowości Lipinki. W niedzielę przed południem w Krygu przesunięty przez silne podmuchy wiatru blaszak wpadł na budynek.
Wichura spowodowała straty również w powiecie limanowskim. Strażacy usuwali połamane drzewa w miejscowościach: Pogorzany, Szczyrzyc i Łukowica.
Nie lepiej było w zachodniej Małopolsce. Silny wiatr spowodował szkody w Kętach. 15 stycznia zerwał blaszane garaże i elewację z budynku mieszkalnego. Informację o porwaniu przez silny wiatr dwunastu blaszanych garaży na ul. Żwirki i Wigury strażacy otrzymali w niedzielę (15 stycznia) tuż po północy.
Porywy wiatru występują na całym obszarze południowej Małopolski - od powiatu suskiego do gorlickiego. Meteorolodzy ostrzegają przed silnym wiatrem o średniej prędkości od 30 km/h do 40 km/h, w porywach do 85 km/h, z południa i południowego zachodu. Wydane wczoraj przez IMGW ostrzeżenie przed silnym wiatrem obowiązuje do niedzieli, do godz. 20. Silnie wieje też w Tatrach. Na szczytach wiatr osiąga prędkość w porywach do 100 km/h.
fot. OSP Stróże