środa, 19 lutego 2020 13:09

Jordanów. Dwór na Wysokiej zmienił właściciela. Czy nadal będzie centrum kulturalnym?

Autor Mirosław Haładyj
Jordanów. Dwór na Wysokiej zmienił właściciela. Czy nadal będzie centrum kulturalnym?

Zabytkowy obiekt w Wysokiej koło Jordanowa, który od 1988 r. należał do pana Antoniego Pilcha, znalazł nowego właściciela – jest nim małżeństwo Agnieszki Lic i Stanisława Bogdana z Krakowa.

Dwór z Wysokiej posiada bogatą historię, która swoimi korzeniami sięga XVI w. Jego początki nierozerwalnie łączą się z początkami wsi Wysoka i kolonizacją przeprowadzoną przez ród Jordanów z Zakliczyna. Pierwsza udokumentowana wzmianka o Wysokiej pochodzi z 1581 roku. Wówczas wieś należała już do rodu Zebrzydowskich i to właśnie z nimi można wiązać powstanie renesansowego dworu. Przez wieki zabytkowy budynek niejednokrotnie zmieniał właścicieli, którymi byli Sierakowscy, Stadniccy, Larischowie, czy Borowscy (Wężykowie).

Zabytkowy obiekt

Wysocki dwór, wzniesiony na planie prostokąta, jest piętrowym, podpiwniczonym budynkiem, murowanym z kamienia łamanego i cegły, potynkowanym, wzmocnionym w narożnikach szkarpami. Nakryty jest wysokim, czterospadowym dachem. Wejście do budynku, prowadzące do obszernej sieni, umieszczone jest w środkowej części elewacji frontowej. Z sieni, wejścia, ujęte kamiennymi obramieniami, dają dostęp do kuchni (po prawej) i salonu (po lewej). Rytm okien piętra, na które prowadzą łamane schody drewniane, wskazuje, że od początku były tam po obu stronach sieni po dwa pokoje w amfiladzie. Sień i salon parteru, podobnie jak i głębokie, obszerne piwnice nakrywają sklepienia kolebkowe z lunetami. Piętro przykrywa belkowany strop.

Pierwotnie budynek pełnił funkcję dworu obronnego. Przeprowadzona pod koniec XVIII w. przebudowa nadała mu charakter szlacheckiej rezydencji mieszkalnej. W otoczeniu zachowały się czytelne do dzisiaj założenia zieleni: ogrodu, parku krajobrazowego i tzw. zwierzyńca (las w przedłużeniu ogrodu dworskiego). Tworzą one wraz z samym dworem zespół o unikatowych wartościach historycznych, architektonicznych i krajobrazowych.

Staropolska Lutnia

Pod koniec XIX w. dziedzicem Wysokiej został Robert Żeleński. Tutejsze dobra pozostawały w rękach hrabiowskiej rodziny do 1944 r. W 1939 r. w wyniku ciężkich walk toczonych dwór został zbombardowany. Po wojnie, do 1966 r. mieściła się w nim szkoła podstawowa. Do 1988 r. budynek popadał w ruinę z której podźwignęli go nowi właściciele, państwo Pilchowie. Po przejęciu obiektu przystąpili do generalnego remontu i renowacji. To właśnie im dwór zawdzięcza swój obecny wygląd. Staraniami rodziny wskrzeszone zostały także renesansowe tradycje dworskie – przez szereg lat swoją siedzibę miała tutaj Fundacja Lutnia Staropolska. Przez lata jej działalności w dworze odbywały się liczne koncerty i spotkania międzynarodowe.

Nowi właściciele o zmianie właściciela poinformowali za pomocą mediów społecznościowych. Na profilu Dworu Na Wysokiej zamieścili adnotację następującej treści:

Drodzy Przyjaciele Dworu!
Chcielibyśmy Was poinformować, że od czerwca ubiegłego roku Dwór na Wysokiej ma nowych właścicieli i przedstawić się wszystkim, którym bliskie jest to miejsce.
Ja jestem historyczką sztuki i archeolożką, a Staszek projektantem produktu. Na Wysokiej chcemy zamieszkać ze swoją dwuipółletnią córką Łucją oraz dwoma psami.
Chcemy, aby dwór stał się naszym domem, ale także miejscem, do którego będą chcieli przyjeżdżać inni. Antoni, poprzedni właściciel, przez lata wypełniał renesansowe mury dworu muzyką, którą dzielił się z innymi. Chcielibyśmy kontynuować tego ducha spotkania i zapraszać tutaj osoby, które będą przekazywać innym swoje pasje i umiejętności. Nasze wykształcenie i doświadczenia zawodowe lokują się w obszarze twórczości wizualnej i mimo, że reprezentujemy bardzo odmienne dyscypliny to łączy nas wspólna fascynacja materialnością przedmiotów, rzemiosłem i ciążenie ku temu, co dawne. Widzimy więc dwór jako przestrzeń, w której swoje miejsce znalazłby różne aktywności (warsztaty, twórcze pobyty, plenery) osób o podobnej wrażliwości. A, że dwór to nasza przygoda życia, mamy też nadzieję, że i on sam i Goście zaskoczą nas w przyszłości nowymi pasjami. Obecnie skupiamy się jednak na remoncie budynku i upłynie jeszcze nieco czasu zanim będziemy mogli zaprosić do dworu pierwszych gości. W międzyczasie będziemy na stronie dworu na Facebooku informować o postępach prac.
Pozdrawiamy wszystkich przyjaciół dworu i do zobaczenia na Wysokiej!

Agnieszka i Staszek”
Gepostet von Dwór Na Wysokiej am Mittwoch, 5. Februar 2020

O planach związanych z dzielnością Dworu na Wysokiej porozmawialiśmy z panią Agnieszką Lic, która opowiedziała nam również o tym, jak to się stało, że zabytkowy obiekt zmienił właściciela.

Pani Agnieszko jak to się stało, że w wspólnie z mężem objęliście w posiadanie Dwór Na Wysokiej? Skąd się o nim dowiedzieliście?
– O tym, że dwór jest na sprzedaż dowiedzieliśmy się przypadkowo. Ofertę znalazł w internecie pod koniec maja mój tata i tak nas ona zaintrygowała, że już następnego dnia postanowiliśmy odwiedzić Wysoką. Decyzję o zakupie pojęliśmy w ciągu tygodnia. Był to intensywny czas, kiedy musieliśmy zastanowić się, czy chcemy i możemy związać swoje życie z tym miejscem.

Co Państwa w tym miejscu urzekło? Co spowodowało, że zdecydowaliście się w nim zamieszkać?
– Niezwykłe w tym miejscu jest to, że urzekający jest nie tylko zabytkowy budynek dworu wzniesionego najprawdopodobniej w I połowie XVII wieku, ale także otoczenie w którym się on znajduje - park dworski wraz z przeniesionymi tutaj przez poprzedniego właściciela budynkami drewnianymi. Piękny jest las znajdujący się nieopodal oraz górskie widoki roztaczające się z poddasza dworu. Ważnym argumentem było to, że tak stary budynek - mimo licznych przebudów i zmian właścicieli oraz zniszczeń, jakich doświadczył w czasie wojny - wymaga remontu i konserwacji, ale nie jest konieczne usuwanie współczesnych zmian architektonicznych. Jest to w dużym stopniu zasługa poprzedniego właściciela, który zadbał o to, aby elementy wykończeniowe takie, jak posadzki, czy stropy harmonizowały z zabytkowym charakterem dworu. Nie bez znaczenia był także moment życia, w którym się obecnie znajdujemy. Wróciliśmy niedawno do Polski i prowadzimy w Krakowie firmę, ale brakowało nam czegoś "więcej", projektu, który odzwierciedlałby nasze zainteresowania. Dwór na Wysokiej idealnie "spina" nasze pasje: historię sztuki, dawne techniki rzemieślnicze, oraz potrzebę obcowania z naturą.

Czy mieliście Państwo okazję poznać się z byłem właścicielem?
– Tak, mieliśmy przyjemność poznać pana Antoniego Pilcha. To dzięki Antoniemu - który przeprowadził częściową odbudowę i gruntowny remont budynku - dwór ożył w latach 90. Antoni ma także ogromną wiedzę dotyczącą dworu i historii regionu i mamy nadzieję, że jeszcze wiele dowiemy się od niego na ten temat.

Czym na co dzień się zajmujecie?
– Jestem historyczką sztuki i archeolożką. Przez długi czas planowałam karierę akademicką i dlatego kilka lat temu ukończyłam doktorat. Jednak w ciągu ostatniego roku zorientowałam się, że praca naukowa przynosi mi coraz mniej satysfakcji i dlatego ostatecznie zdecydowałam, że moim życiowym projektem będzie Dwór na Wysokiej. Mój mąż Staszek z wykształcenia jest projektantem produktu, a interesuje się głównie zabytkami techniki. Tak, jak wspomniałam, prowadzimy w Krakowie firmę. Jest to rodzinna działalność, w ramach której zajmujemy się obsługą nieruchomości oraz koordynujemy prace projektowe i wykonawcze przy remontach.

W takim razie dwór nie mógł trafić w lepsze ręce. W poście na social mediach wspominacie państwo, że chcecie podtrzymać "artystyczną" tradycję tego miejsca. Jakie są wasze plany? Jak wyobrażacie sobie państwo funkcjonowanie tego miejsca?

– Chcemy do dworu zapraszać pasjonatów, którzy działają w obszarze twórczości wizualnej: malarstwa, fotografii, rzemiosła artystycznego, dawnych technik wytwórczych, edukacji artystycznej. Widzimy dwór jako przestrzeń, w której mogliby oni dzielić się swoją wiedzą poprzez organizację warsztatów, plenerów itp. Będziemy także otwarci na wszelkie inicjatywy niekoniecznie o charakterze artystycznym, ale które będą spójne z atmosferą dworu: zacisznego miejsca położonego w naturalnym krajobrazie.

Czy Dwór Na Wysokiej stanie się obiektem komercyjnym?
– We dworze oraz w jednym z drewnianych budynków uczestnicy organizowanych przed nas wydarzeń będą mogli przenocować. Obecnie nie przewidujemy jednak, aby funkcja hotelowa istniała niezależnie od uczestnictwa gości w organizowanych we dworze warsztatach, czy twórczych pobytach.

W chwili obecnej prowadzone są w dworku prace remontowe. Kiedy planujecie państwo otwarcie?
– Obecnie prowadzimy remont budynku dworu. Zeszłej zimy doszło we dworze do zalania, więc jest wiele pilnych prac zabezpieczających przed niszczeniem. W dalszej kolejności chcemy także wykonać niezbędne prace przy budynkach drewnianych oraz zadbać o otoczenie dworu. Sądzimy, że całość robót potrwa jeszcze kilka lat. Mamy nadzieję, że w miarę kończenia prac remontowych w poszczególnych częściach dworu i otoczenia, będziemy mogli już wcześniej zacząć organizować pierwsze wydarzenia. Już teraz zapraszamy do kontaktu osoby, które chciałyby w przyszłości współpracować z nami w tym miejscu.

Fot.: Agnieszka Lic
Inf.: Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej

Sucha Beskidzka - najnowsze informacje