czwartek, 5 listopada 2020 13:13

Kraków. Co dalej z ważną inwestycją kolejową na Prądniku?

Autor (red)
Kraków. Co dalej z ważną inwestycją kolejową na Prądniku?

Dla północy Krakowa nastały dobre czasy. W lipcu rozpoczęła się wyczekiwana od lat budowa szybkiego tramwaju na Górkę Narodową, a pod koniec sierpnia wydano decyzję ZRID na rozbudowę al. 29 Listopada. I choć w lokalnych mediach Prądnik pojawia się obecnie niemal wyłącznie w kontekście tych dwóch inwestycji, to nie wszystko, co w najbliższych latach będzie tu realizowane.

Potrzebę zmian w zakresie infrastruktury komunikacyjnej widzieli zwłaszcza mieszkańcy  północy Krakowa dojeżdżający rano do pracy w innych częściach miasta i wracający stamtąd popołudniami. Na szczęście potrzebę tę dostrzegło w końcu również samo Miasto, które w tym momencie najwyraźniej próbuje wynagrodzić mieszkańcom lata niedogodności. Chce zrobić to z nawiązką, gdyż równolegle do wspomnianych inwestycji, trwają też prace prowadzone przez Gminę Miejską Kraków nad linią kolejową nr 8 na odcinku Kraków Batowice – Kraków Główny. Jak mają się one obecnie?

Odwołania od decyzji

W tym momencie trwają prace przygotowawcze dla inwestycji kolejowej – budowy przystanku Szybkich Kolei Aglomeracyjnych pod nazwą „Kraków Prądnik Czerwony” wraz z budową parkingu typu Park & Ride. Inwestycja realizowana jest z budżetu Miasta Krakowa i środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014 – 2020, w ramach narzędzia „Zintegrowane Inwestycje Terytorialne” (ZIT).

Jak w przypadku większości inwestycji miejskich, tak i w tym przypadku nie obyło się bez komplikacji. – Decyzja o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej (ULLK) została wydana przez Wojewodę Małopolskiego 23 października 2019 r., jednak od tej decyzji złożone zostały dwa odwołania – od osoby prywatnej i Stowarzyszenia Przyjaciół Prądnika Czerwonego – mówi Włodzimierz Zaleski, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Krakowa. – Pod koniec lipca 2020 r. Minister Rozwoju wydał jednak decyzję o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji, co umożliwiło podjęcie dalszych działań, tj. przygotowania i złożenia wniosku o pozwolenie na budowę (3 września br.).

Choć Miasto wróciło do prac nad inwestycją, wspomniane odwołania wpłynęły na wydłużenie okresu realizacji prac przygotowawczych o około 7 miesięcy. Obecnie Miasto ma nadzieję, że ostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę przystanku zostanie wydana w I kwartale 2021 r.

Co, kiedy i za ile zostanie zrobione?

Jeśli pozwolenie zostanie wydane zgodnie z zapowiedzią Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK, to również w I kwartale nadchodzącego roku ogłoszone zostanie zamówienie publiczne na budowę przystanku. Realizacja planowana jest na lata 2021-2023, a jej budżet został oszacowany na ok. 85 mln zł. Na ten moment rozpoczęcie robót jest przewidywane w drugiej połowie przyszłego roku, a ich zakończenie na pierwszą połowę 2023. Szczegółowe ustalenia w tym zakresie jeszcze jednak nie zapadły. Jak deklaruje Włodzimierz Zaleski, wydarzy się to na etapie przygotowywania postępowania przetargowego.

Warto również dodać, że Miasto nie będzie jedynym podmiotem odpowiedzialnym za tę inwestycję. – Funkcję inwestora zastępczego przy realizacji przystanku będzie pełnić spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Aktualnie przygotowywana jest umowa partnerska  pomiędzy Gminą Miejską Kraków a PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. określająca zasady współdziałania przy realizacji projektu – mówi kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK.

Więcej przystanków i druga para torów?

Dotychczas opisywane informacje dotyczą wyłącznie tego, co na ten moment potwierdzone i pewne. Tymczasem podstawowy dokument planistyczny miasta, a więc studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, zakładał szerszy zakres prac związanych z linią kolejową na odcinku Batowice-Kraków Główny. Co i dlaczego raczej nie doczeka się realizacji?

– Wydział Gospodarki Komunalnej dwukrotnie podejmował próbę zlecenia opracowania studium wykonalności jeszcze dwóch dodatkowych przystanków, nazwanych roboczo Prądnik Biały i os. Żabiniec – tłumaczy kierownik Wydziału, Włodzimierz Zaleski. – Chodziło o to, żeby zweryfikować ich lokalizację, jak i ocenić, czy rzeczywiście potrzebne będą dwa przystanki, czy też może wystarczy jeden, w pośredniej lokalizacji. W przypadku pierwszej próby oferta przygotowania studium była jednak za droga, za drugim razem nie zgłosili się chętni do jego opracowania. W związku z tym zlecenie ostatecznie nie zostało uruchomione.

Zdaniem Włodzimierza Zaleskiego, Miasto zdaje sobie sprawę z tego, jak istotnym – kolejnym już – usprawnieniem komunikacyjnym dla mieszkańców byłyby dwa wspomniane przystanki, jednak poza wspomnianym zleceniem opracowań nie podjęto konkretnych działań w kierunku ich realizacji.

Bardziej optymistycznie wygląda natomiast kwestia drugiej pary torów na odcinku kolejowym Kraków Batowice – Kraków Główny. Jak mówi Michał Drewnicki, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, w marcu br. rozpoczęto współpracę z wykonawcą dokumentacji w ramach projektu „Wstępne  studium  wykonalności kolejowych inwestycji  infrastrukturalnych  w Małopolsce”. Specjaliści sprawdzą możliwość i opłacalność m.in. budowy dodatkowych torów z Krakowa do Batowic. – Prace zaplanowano na 3,5 roku – mówi Michał Drewnicki. – W zależności od efektów badań, podejmowane będą kolejne działania.

Choć Prądnik przez długi czas musiał czekać na swoje „pięć minut” uwagi władz, wygląda na to, że w końcu na dobre zaistniał na inwestycyjnej mapie miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami, za kilka lat północ będzie doskonale skomunikowana z resztą Krakowa nie tylko tramwajowo czy drogowo, lecz również kolejowo.

Robert  Siemiński

Kraków

Kraków - najnowsze informacje