Po kilku spokojniejszych i miejscami dość ciepłych dniach IMGW zwraca uwagę na scenariusz, który pod koniec marca może mocno zmienić pogodę w Polsce. Chodzi o możliwość rozwoju niżu genueńskiego — układu, który przy niekorzystnej trajektorii potrafi sprowadzić długotrwały deszcz, a w chłodniejszym wariancie także opady mieszane i śnieg.
IMGW: modele widzą ryzykowny wariant
W niedzielę 22 marca IMGW poinformował, że modele numeryczne, szczególnie ECMWF, wskazują możliwość rozwoju bardzo dynamicznej sytuacji pogodowej pod koniec miesiąca. W pierwszej fazie miałby pojawić się niż nad Bałtykiem z silniejszym wiatrem i opadami, a następnie — po spływie chłodniejszego powietrza nad rejon Morza Śródziemnego — mógłby rozwinąć się wtórny układ niskiego ciśnienia typu genueńskiego. W najbardziej niekorzystnym scenariuszu taki układ mógłby przynieść od czwartku do poniedziałku bardzo wysokie sumy opadów, lokalnie nawet 150–200 mm, szczególnie na południu i południowym wschodzie kraju. Jednocześnie IMGW zastrzegło, że to właśnie wariant skrajny, a jego realizacja zależy od dokładnej trasy niżu.
Model pogodowy to program komputerowy, który pomaga przewidywać pogodę. Zbiera dane o temperaturze, wietrze, ciśnieniu i wilgotności. Na tej podstawie wylicza, co może wydarzyć się w kolejnych dniach. Pokazuje więc możliwe scenariusze pogody, ale nie daje stuprocentowej pewności. IMGW widzi w prognozach ryzyko większej zmiany pogody, ale na razie nie ma jeszcze pewności, gdzie dokładnie spadnie najwięcej deszczu i śniegu. Modele pokazują kilka możliwych wariantów, dlatego synoptycy na razie mówią o scenariuszu, który trzeba uważnie obserwować. Wiadomo już jednak, że od środy i czwartku opadów ma być więcej, a najmocniej mogą je odczuć południe Polski i tereny górskie.
Niż genueński zawsze budzi czujność
Niż genueński to szczególny rodzaj niżu śródziemnomorskiego, który często tworzy się nad rejonem Morza Liguryjskiego i Zatoki Genueńskiej, a następnie przemieszcza się na północny wschód. Układy tego typu często poruszają się podobną trasą — od Zatoki Genueńskiej przez Nizinę Padańską i Nizinę Węgierską w kierunku Europy Środkowo-Wschodniej. Takie niże mają tendencję do zaciągania wilgotnego powietrza znad basenu Morza Śródziemnego, dlatego potrafią przynosić intensywne, długotrwałe opady.
Przykłady z ostatnich lat pokazują, że niż genueński w Polsce może dawać bardzo różne, ale wyraźne anomalie pogodowe. We wrześniu 2024 roku niż „Boris” przyniósł na południe kraju ulewne deszcze, lokalne podtopienia i powodzie, a IMGW prognozował w części województw południowych sumy opadów sięgające nawet 150 litrów na metr kwadratowy. Z kolei w październiku 2020 roku aktywny niż genueński doprowadził do silnych opadów i wezbrań rzek w Małopolsce oraz na Górnym Śląsku, z przekroczeniami stanów ostrzegawczych, a miejscami także alarmowych. Taki układ potrafi jednak przynieść nie tylko deszcz — w kwietniu 2021 roku niż genueński sprowadził do Polski nagły powrót zimy, z intensywnymi opadami śniegu, zawiejami i oblodzeniem, a w Karpatach opady śniegu do ponad 40 cm.
Nagły zwrot już od środy
Według tygodniowej prognozy IMGW początek tygodnia ma być jeszcze dość łagodny. W poniedziałek temperatura maksymalna ma wynosić zazwyczaj od 11 do 13°C, lokalnie do 15°C na południu i południowym zachodzie, a we wtorek od 9 do 12°C, miejscami około 14°C na południowym zachodzie. Od środy pogoda ma się jednak wyraźnie zmieniać: wzrośnie zachmurzenie, na zachodzie i w centrum pojawią się opady deszczu, a w czwartek na południu okresami dość intensywne.
Do tego dochodzi sygnał o możliwym powrocie bardziej zimowych akcentów. IMGW ostrzega, że od 25 marca możliwe są opady śniegu, głównie na południu i południowym zachodzie, a prognoza zagrożeń na 26 marca obejmuje intensywne opady śniegu dla województw dolnośląskiego i opolskiego oraz opady śniegu także dla Małopolski i Śląska. To oznacza, że końcówka tygodnia może przynieść nie tylko deszcz i ochłodzenie, ale miejscami również śliskie drogi i lokalne utrudnienia komunikacyjne.
Jeśli ta prognoza się sprawdzi, Instytut zaznacza, że od czwartku i piątku trzeba liczyć się z dynamicznymi wzrostami stanów wody, szczególnie w zlewniach górskich, lokalnie nawet z przekroczeniem stanów umownych.
Potrzebny deszcz
Sama zmiana pogody nie musi jednak oznaczać wyłącznie problemów. IMGW zwraca uwagę, że pierwsza połowa marca była w wielu miejscach bardzo sucha — sumy opadów wynosiły zaledwie 0,5–2 mm, czyli tylko kilka procent normy wieloletniej dla tego miesiąca. Spokojny, rozłożony w czasie deszcz byłby Polsce potrzebny — zarówno dla gleby, jak i dla ograniczenia zagrożenia pożarowego. Państwowa Straż Pożarna przypomina, że pożary traw rozwijają się szczególnie szybko przy suchej pogodzie i wietrze. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy opady są zbyt intensywne albo utrzymują się długo nad tym samym regionem.
Choć scenariusz ulew i powrotu śniegu nie jest jeszcze pewny, jest już sygnałem, aby uwaznie śledzić zapowiedzi pogodowe i nie zmianiać jeszcze opon na letnie - śnieg może powrócić i to na kilka dni.



















![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)