piątek, 27 marca 2026 12:22, aktualizacja 2 dni temu

Wojewoda składa skargę w sprawie SCT. Miszalski: „Zwyciężył partyjny interes”

Wojewoda składa skargę w sprawie SCT. Miszalski: "Zwyciężył partyjny interes"
Prezydent Miasta Krakowa Aleksander Miszalski / Fot: Krystian Kwiecień Głos24

W piątek 27 marca Wojewoda Małopolski Krzysztof Jan Klęczar poinformował o skierowaniu skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie uchwały dotyczącej Strefy Czystego Transportu w Kraków. Z tej decyzji nie jest zadowolony Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

Decyzja wojewody została podjęta po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz po konsultacjach z prawnikami i rozmowach z mieszkańcami oraz samorządowcami.

Wcześniej wojewoda skierował wniosek o stwierdzenie nieważności uchwały przyjętej przez Radę Miasta Krakowa. Sąd częściowo uchylił jej zapisy, jednak – jak zaznaczono – nie rozstrzygnął wszystkich podnoszonych wątpliwości.

NA ŻYWO🔴 Briefing prasowy wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara w sprawie złożenia skargi kasacyjnej dotyczącej Strefy Czystego Transportu w Krakowie Krzysztof Jan Klęczar

Opublikowany przez Małopolski Urząd Wojewódzki Piątek, 27 marca 2026

Głównym argumentem wojewody Klęczara pozostaje naruszenie zasady równości i zakazu dyskryminacji. W jego ocenie wprowadzone regulacje mogą ograniczać prawa części mieszkańców, co stoi w sprzeczności z zasadami demokratycznego państwa prawa.

Podkreślono również, że przepisy uchwały ingerują w konstytucyjne wolności obywateli, w szczególności w zakresie swobodnego poruszania się na obszarze miasta. Wątpliwości budzi także skrócenie terminu wejścia w życie uchwały z ustawowych 14 do 7 dni, co – zdaniem wojewody – stanowi istotne naruszenie procedur.

Wojewoda wskazał także na brak precyzyjnych zapisów dotyczących organizacji ruchu w strefie, co uznano za istotne uchybienie. Dodatkowo podniesiono zarzut przekroczenia kompetencji przez sąd administracyjny, który – uchylając część przepisów i modyfikując uchwałę – miał wkroczyć w zakres zastrzeżony dla organów samorządu terytorialnego. W ocenie wojewody takie działanie narusza zasady stanowienia prawa lokalnego i podważa kompetencje organów stanowiących jednostek samorządu.

W wystąpieniu pojawiły się również wątpliwości dotyczące zgodności przepisów ustawy o elektromobilności z Konstytucją. Zdaniem wojewody zakres swobody, jaki ustawa pozostawia samorządom, może prowadzić do rozwiązań budzących zastrzeżenia konstytucyjne. Zaznaczono, że akty prawa miejscowego nie powinny zawężać ani pozostawać w sprzeczności z przepisami ustawowymi.

Wojewoda podkreślił, że złożenie skargi kasacyjnej nie jest działaniem wymierzonym przeciwko władzom Krakowa. Jak zaznaczył, decyzja ma na celu ochronę zasady równości, praw obywatelskich oraz spójności systemu prawnego.

Wskazano również, że działania te znajdują poparcie części samorządowców z regionu, którzy apelowali o podjęcie zdecydowanych kroków w tej sprawie. Na rozstrzygnięcie sprawy ostatecznie będzie trzeba poczekać do momentu wydania wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny.

„Zwyciężył partyjny interes”

Całą sprawę na zwołanym briefingu prasowym skomentował Prezydent Miasta Krakowa Aleksander Miszalski.

— Nie rozumiem tej decyzji. Zwyciężyły podszepty prawników, kalkulacja polityczna, partyjny interes. Na pewno nie zwyciężyło dobro mieszkańców. Tak czy siak, nie wycofuję się z tych zapowiedzi. Dodamy oczywiście do korekty i wszystkiego tego, co już mówiliśmy, te dwa wątki do naszej uchwały. Natomiast niestety nie wejdą one w życie od razu. Tylko muszą przejść cały proces przygotowania uchwały konsultacji.

— powiedział prezydent Miszalski.

Dodał, iż rozpoczęły się ostatnio konsultacje branżowe, a następnie zaplanowano konsultacje społeczne. Jeśli przebiegną one sprawnie, to uchwała ma się pojawić do za pół roku, a najpóźniejszym terminem jest 1 stycznia.

— Będziemy oczywiście czekać na rozpoczęcie kasacji, więc zobaczymy, co się wydarzy z całą uchwałą. Natomiast gdyby te dwie zmiany, które Wojewódzki Sąd Administracyjny dookreślił, czyli nie kryterium zameldowania, a kryterium zamieszkania, oraz dojazd do placówek nie były podważone przez pana wojewodę, to już od tego momentu one by obowiązywały. Wydawało się to logiczne, bo to jest ułatwienie dla mieszkańców bez względu na to, kto ma jakie podejście do SCT. Tymczasem w tej sytuacji musimy czekać na przeprocedowanie uchwały.

— dodał na koniec Aleksander Miszalski.
Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka