poniedziałek, 21 marca 2022 17:00

„Na terenie każdej gminy są rodziny, które przyjęły pod swój dach uchodźców”

Autor Katarzyna Jamróz
„Na terenie każdej gminy są rodziny, które przyjęły pod swój dach uchodźców”

24 lutego 2022 roku to data, która na stałe zagości w podręcznikach do historii. Brutalna inwazja Rosji na Ukrainę w jednej chwili wywróciła życie jej mieszkańców do góry nogami. Jak powiat bocheński włączył się w pomoc wojennym uchodźcom?

Dzięki mediom codziennie widzimy, w jaki sposób niszczony jest ten piękny kraj. Agresor dewastuje wszystko, co pojawi się na jego drodze. Nie oszczędza starców, nie oszczędza dzieci, nie oszczędza nikogo. Do tej pory Ukrainę opuściło ponad 3 miliony ludzi. Większość z nich zabrała kilka najpotrzebniejszych rzeczy i uciekła szukać schronienia za granicą, zostawiając dorobek życia z nadzieją, że jeszcze do ojczyzny wrócą. Wiele krajów, w tym Polska, zdecydowało się na przyjęcie uciekających przed wojną ludzi. O tym, jak powiat bocheński włączył się w pomoc wojennym uchodźcom, porozmawialiśmy z Mateuszem Mulką, Głównym Specjalistą Wydziału Oświaty, Promocji i Aktywności Społecznej.

W jaki sposób powiat bocheński pomaga uchodźcom z Ukrainy?

– Powiat bocheński od początku wybuchu wojny rozpoczął pomoc Ukrainie i uchodźcom. Natychmiast rozpoczęło działanie Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, które funkcjonuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Pracownicy PCZK zapewniają koordynację pomocy na poziomie powiatu. Dotyczy to głównie zbiórek darów i zapewnienia noclegu. W Łapanowie na terenie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego powstał Powiatowy Magazyn darów dla obywateli Ukrainy, który gromadzi dary ze zbiórek prowadzonych przez różne stowarzyszenia, organizacje, czy firmy na terenie powiatu bocheńskiego. Posegregowane i opisane dary trafiają dalej, do najbardziej potrzebujących. 24 h działa także Ośrodek Interwencji Kryzysowej, który już kilkukrotnie pomógł za pośrednictwem tłumaczy, uchodźcom potrzebującym wsparcia psychologicznego. Swoje wsparcie oferuje także Poradnia Psychologoiczno – Pedagogiczna w Bochni. Ważnym aspektem jest przygotowanie się naszych szkół na przyjęcie uczniów z Ukrainy. Aktywnie w poszukiwaniu zatrudnienia pomaga Powiatowy Urząd Pracy w Bochni. Mamy już uczniów, którzy taką naukę rozpoczęli, ale są to osoby, które posługują się językiem polskim. Zbieramy informacje dotyczące ilości osób zainteresowanych rozpoczęciem nauki w tzw. klasach przygotowawczych.

Czy jest widoczne zaangażowanie ze strony mieszkańców powiatu?

– W tym trudnym czasie mieszkańcy powiatu bocheńskiego pokazują wielkie serce dla ludzi, którzy uciekają przed wojną. Ilość darów jak również środków pieniężnych, które zebrali mieszkańcy jest ogromna. Kilkaset rodzin na terenie powiatu przyjęło pod swój dach uciekające przed wojną ukraińskie rodziny, głównie matki z dziećmi. Można śmiało powiedzieć, że nasze społeczeństwo na medal zdało egzamin z pomagania.

Wiem, że sytuacja jest dynamiczna, ale czy na ten moment wiadomo ile osób z Ukrainy skorzystało z pomocy powiatu?

– Na terenie powiatu bocheńskiego schronienie znalazło około 1500 osób. Codziennie ta ilość się zwiększa. Część osób jeszcze nie zarejestrowało swojego pobytu. Większość z nich znajduje się w domach prywatnych, jednak duża część została zakwaterowana w miejscach zbiorowych, np. w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Rozdzielu, które jest jednostką organizacyjną powiatu bocheńskiego. Z darów, które zostały wysłane z magazynu powiatowego w Łapanowie skorzystało zaś tysiące osób.

Czy organizowane są spotkania dla uchodźców? Te związane z pomocą, podstawowymi informacjami, ale też integracyjne?

– W pierwszej kolejności staramy się zapewniać podstawowe potrzebny. Wiele z tych osób musiało zostawić dorobek życia. Nie mają ubrań, środków czystość czy zabawek dla dzieci. Z czasem działania pomocowe muszą zmienić swój kierunek. Już odbywają się pierwsze spotkania integracyjne. W zeszłym tygodniu bawialnia edukacyjna Rerum w Bochnizorganizowała integrujące polskie i ukraińskie rodziny wydarzenie pt. „POZNAJMY SIĘ LEPIEJ”. Mieliśmy w tym swój udział, w planach są kolejne tego typu akcje.

Czy są miejsca, które zmagają się z deficytem wolontariuszy?

– Na ten moment nie mamy takich informacji. Z czasem pojawiają się problemy z brakiem tłumaczy, szczególnie gdy dochodzi do potrzeby wypełniania np. wniosku do urzędu. Większość z imigrantów nie zna języka polskiego.

Czy są rzeczy, których na tę chwilę najbardziej potrzeba? Mam na myśli takie rzeczy jak żywność, środki czystości, ubrania?

– Potrzeby są nadal bardzo duże. W pierwszej kolejności są to środki higieniczne i czystości. Potrzebne są również ubrania oraz zabawki dla dzieci. Na terenie gmin organizowane są zbiórki dla konkretnych rodzin.

Jak mogą się włączyć do pomocy osoby, które nie mają warunków na to, by przyjąć do siebie uchodźców na terenie powiatu bocheńskiego?

– Najważniejsze, to zaakceptować ich i pomóc im się u nas schronić przed wojną. Na terenie każdej gminy są rodziny, które przyjęły pod swój dach uchodźców. W wielu miejscowościach są prowadzone zbiórki dla konkretnej rodziny. Można się w nie włączyć. Wiele organizacji zbiera również środki finansowe. Każda nawet najmniejsza pomoc ma znaczenie. Najlepiej skontaktować się z koordynatorem w swoim mieście lub gminie, on poinformuje o aktualnych potrzebach.

Fot.: Ilustracyjne

Bochnia

Bochnia - najnowsze informacje