poniedziałek, 21 marca 2022 14:25

Kraków. "Zaczynają się pojawiać dzieci z poważnymi ranami wojennymi"

Autor Marzena Gitler
Kraków. "Zaczynają się pojawiać dzieci z poważnymi ranami wojennymi"

Szpital Uniwersytecki w Krakowie przyjął wczoraj pierwsze ofiary wojny w Ukrainie. O pomocy dla uchodźców i poszkodowanych w wyniku wojny mówili na briefingu wojewoda małopolski Łukasz Kmita, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski oraz dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Wojciech Cyrul.

Małopolskie szpitale udzieliły już pomocy ok. 500 uchodźcom. - Dotychczas małopolskie szpitale udzieliły pomocy ok. 500 osobom, głównie dzieciom. Były to przypadki nagłe lub kontynuacja leczenia rozpoczętego na Ukrainie. Jesteśmy gotowi również do przyjmowania pacjentów z ranami postrzałowymi, rannymi podczas działań wojennych - zadeklarował wojewoda małopolski Łukasz Kmita.

Przypomnijmy, wczoraj wojskowym śmigłowcem dotarła do Krakowa 4-osobowa rodzina ukraińska, w tym 42-letnia matka i jej 16-letnia córka - obie z obrażeniami wewnętrznymi, ranami postrzałowymi i złamaniami kończyn. Rannymi natychmiast zajęli się lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. O dramatycznych okolicznościach, w jakich kobiety zostały poszkodowane mówił na briefingu przed Szpitalem Uniwersyteckim w Krakowie Łukasz Kmita, który odwiedził wcześniej na oddziale ranne Ukrainki.

- Wczorajsze zdarzenie to przykład tragedii i niesprawiedliwości wojny. Ludność cywilna doświadcza ogromu cierpienia. Niemal z dnia na dzień jest pozbawiana domów i musi opuszczać kraj. To także okaleczanie rodzin – nie tylko dosłowne. W obliczu niesprawiedliwości, którą doświadcza Ukraina, małopolskie szpitale po raz kolejny zdają egzamin – egzamin z profesjonalizmu i solidarności. W Małopolsce jesteśmy i działamy razem – mówił wojewoda.

Kraków. Briefing przed Szpitalem Uniwersyteckim. Od prawej: dyrektor SU Marcin Jędrychowski, wojewoda Łukasz Kmita, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie dr hab. Wojciech Cyrul - fot. MUW

O pomocy medycznej dla uchodźców mówił dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski. - Szpital Uniwersytecki od dłuższego czasu udziela pomocy osobom z Ukrainy. Wczorajszy transport jest pierwszym transportem osób, które są ofiarami wojennymi. Do tej pory opieka Szpitala skupiała się na tym, aby udzielać wsparcia medycznego osobom, które przyjechały do nas z Ukrainy. To była m.in. kontynuacja leczenia onkologicznego na Oddziałach Onkologii i Hematologii. W tym momencie mamy pierwszych pacjentów, którzy bezpośrednio są ofiarami działań wojennych. Podkreślam, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia tych osób – dodał.

- Szpitale pediatryczne, w tym szpital, który ja reprezentuję, przyjęły na siebie największą falę pacjentów, dlatego że wśród tych, którzy przekroczyli polską granicę, najczęściej są dzieci. Na bieżąco udzielamy im pomocy, w tym w ramach kontynuacji leczenia. Niestety zaczynają się również pojawiać dzieci z poważnymi ranami wojennymi. To niewątpliwie wymaga od całego personelu medycznego zaangażowania i dobrej organizacji, bo jest wiele wyzwań -  mówił dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie dr hab. Wojciech Cyrul, prof. UJ.

Jak dodał wojewoda, obywatele Ukrainy przebywają w wielu małopolskich szpitalach, gdzie otrzymują pomoc medyczną, np. w 5 Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką przygotowano specjalną poradnię dla osób z Ukrainy. Przyjmowane są też porody, jak np. w krakowskim Szpitalu im. S. Żeromskiego, gdzie właśnie urodziła się ukraińska dziewczynka.  

fot. MUW

Kraków

Kraków - najnowsze informacje