piątek, 2 kwietnia 2021 10:23

Oświęcim: Dramatyczny apel dyrektora szpitala. „Nie damy sobie sami rady”

Autor Tomasz Stępień
Oświęcim: Dramatyczny apel dyrektora szpitala. „Nie damy sobie sami rady”

Sytuacja w naszym szpitalu jest dosyć dramatyczna – mówi Edward Piechulek, dyrektor Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu. I apeluje do włodarzy miast i gmin, którzy zarządzają na swoim terenie przychodniami POZ o pomoc dla szpitala ze strony medyków tych jednostek.

Dziś w powiecie oświęcimskim odnotowano 149 nowych przypadków koronawirusa. Wczoraj – 134, przedwczoraj – 161. Od kilkunastu dni powiat oświęcimski znajduje się w czołówce zakażeń w Małopolsce. Trzecia fala ma tu dużo gwałtowniejszy przebieg niż druga.

Dzienne zakażenia w powiecie oświęcimskim w ciągu ostatnich 6 miesięcy:

Sytuacja jest na tyle poważna, że starosta oświęcimski Marcin Niedziela i wicestarosta Paweł Kobielusz zwołali posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Uczestniczył w nim także Edward Piechulek, dyrektor Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu, który przekazał nienajlepsze wieści.

Sytuacja w naszym szpitalu jest dosyć dramatyczna. Każdego dnia mamy 50-60 pacjentów z potwierdzonym Covidem, z tego od 10 do 20 dziennie zostaje w naszym szpitalu lub jest transportowana do placówki tymczasowej, bądź też trafia do jakiegokolwiek innego szpitala na terenie naszego województwa – powiedział Edward Piechulek.

Na terenie szpitala funkcjonuje kilka oddziałów covidowych, przekształconych z innych oddziałów. I choć na rzecz tych pacjentów wygospodarowano bardzo dużą część szpitala, potrzeby są jeszcze większe.

Mamy oddział II wewnętrzny przekształcony na covidowy. Tam jest 40 łóżek. Mamy rehabilitację neurologiczną przekształconą na oddział covidowy. Tam mamy 30 łóżek. Przekształcona na oddział covidowy w części została także chirurgia ogólna (17 łóżek). Również oddział ginekologiczny zmienił swoje przeznaczenie na covidowy (25 łóżek). Pediatria, z wydzieloną częścią, dla 6 małych pacjentów z Covidem. OIOM – aktualnie 24 łóżka covidowe. Do tego dochodzą łóżka covidowe na obserwacyjnym. W zasadzie nie ma momentu, by te łóżka stały puste – nie krył dyrektor Piechulek.

Co więcej – łóżek brakuje. W ostatni weekend powiatowa placówka przekazała do szpitala tymczasowego w Krakowie (EXPO) 6 pacjentów, a tydzień wcześniej 11. Byli to pacjenci z lekkim przebiegiem COVID-19. Szef powiatowej lecznicy powiedział, że pacjenci z obecną mutacją COVID ciężej niż „jesienni”  przechodzą chorobę i są dłużej hospitalizowani. Ponadto wymagają podania bardzo dużej ilości tlenu.

Mamy zbiorniki na 9 ton tlenu. Przez dobę schodzi nam aż 4 tony – zobrazował obecną sytuację dyrektor.

Jednak największym problemem oświęcimskiego szpitala jest za mała ilość personelu. Do tego dochodzi zmęczenie i wyczerpanie lekarzy i pielęgniarek.

Dyrektor Piechulek zaapelował do włodarzy miast i gmin, którzy zarządzają na swoim terenie przychodniami POZ o pomoc dla szpitala ze strony medyków tych jednostek.

Prosimy o pomoc zarówno ze strony lekarzy, jak i pielęgniarek. Przyjdźcie do nas na 8 -12 godzin, niech to będzie raz na dwa tygodnie, czy chociaż raz na miesiąc. Każda para rąk jest nam potrzebna. To jest Szpital Powiatowy, w tym szpitalu otrzymuje się pierwszą pomoc. Nie damy sobie sami rady, jeśli nie pomoże nam POZ – podkreślił dyrektor szpitala w Oświęcimiu.

Nie chcemy tej pomocy za darmo. Podpiszemy stosowne umowy i zapłacimy godziwe pieniądze – dodał Edward Piechulek, nie kryjąc, że przed szpitalem trudny okres 2-3 tygodni.

W szpitalu wciąż funkcjonują dwie tzw. interny czyste, czyli oddziały wewnętrzne, na których leżą pacjenci niecovidowi. W sumie to 60 miejsc. Trafia tam gros starszych, mocno schorowanych pacjentów.

Za wszelką cenę tak organizujemy pracę naszego szpitala, by nie ograniczać dostępu dla pacjentów niecovidowych. Czyli dla pacjentów neurologicznych, kardiologicznych, ortopedycznych, internistycznych. Ale żeby to wszystko utrzymać, musimy mieć pomoc z zewnątrz – zaznaczył Edward Piechulek.

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje