Monika Piątkowska musi sprostować swoje słowa o Łukaszu Gibale – zdecydował w poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie. Tymczasem kandydatka popierana przez KO i PSL mobilizuje przed drugą turą kolejne polityczne wsparcie. Do kampanii ponownie włączył się Jakub Stefaniak, sekretarz stanu i zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który ma wziąć udział we wspólnym rozdawaniu ulotek.
Sąd rozpatrywał wniosek komitetu Łukasza Gibały dotyczący wypowiedzi Piątkowskiej o jego pracy w Radzie Miasta Krakowa. Kandydatka mówiła podczas programu „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News, że przeanalizowała głosowania swojego rywala i że „w większości” przypadków miał on wstrzymywać się od głosu.
Sąd uznał tę informację za nieprawdziwą i nakazał Piątkowskiej publikację sprostowania na Facebooku i Instagramie oraz usunięcie materiałów zawierających zakwestionowaną wypowiedź. Zakazał również dalszego jej rozpowszechniania.
Nie wszystkie żądania komitetu Gibały zostały jednak uwzględnione. Sąd nie nakazał kandydatce przeprosin ani wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny.
W kampanii znów przedstawiciel KPRM
Wyrok zapadł w momencie, gdy kampania przed drugą turą wchodzi w decydującą fazę, a Piątkowska nadal mocno korzysta ze wsparcia polityków związanych z rządem.
Tym razem do Krakowa ponownie przyjechał Jakub Stefaniak, sekretarz stanu i zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ma wesprzeć kandydatkę bezpośrednio w terenie, podczas akcji rozdawania materiałów wyborczych.
"Spotkania z mieszkańcami to mój ulubiony element kampanii. Dzisiaj dopisała nie tylko pogoda ale i towarzystwo: dziękuje Jakub Stefaniak za Twoje wsparcie - z tego co mówiłeś Zakrzówek zrobił na Tobie duże wrażenie - to świetna wizytówka Krakowa. Tak samo jak serdeczność Krakowian, z którą mamy do czynienia na chodnikach, przystankach, osiedlach. Dziękuje Wam!" - podsumowała kandydatka.
Nie jest to jego pierwsze zaangażowanie w tę kampanię. Stefaniak pojawił się u boku Piątkowskiej już 12 września podczas konferencji na Targu Pietruszkowym. Wtedy razem z wojewodą małopolskim Krzysztofem Janem Klęczarem i innymi uczestnikami wydarzenia publicznie poparł jej kandydaturę.
W ostatnich tygodniach Piątkowską wspierali w Krakowie także kolejni przedstawiciele rządu i obozu rządzącego. W kampanię angażowali się m.in. premier Donald Tusk, wicepremier Radosław Sikorski, ministrowie Waldemar Żurek i Andrzej Domański czy Katarzyna Lubnauer.
Kto jeszcze przyjedzie do Krakowa?
Polityczne wsparcie jest jednym z głównych elementów kampanii Piątkowskiej. Kandydatka przekonuje, że jej kontakty z administracją rządową mogą być dla Krakowa atutem przy zabieganiu o pieniądze i realizacji dużych inwestycji.
Gibała przedstawia dokładnie odwrotną wizję. Buduje kampanię na niezależności od największych partii i podkreśla, że prezydent Krakowa powinien być przede wszystkim związany z mieszkańcami, a nie z politycznym zapleczem w Warszawie.
Na ostatniej prostej kampanii lista polityków przyjeżdżających wesprzeć Piątkowską robi się jednak coraz dłuższa. Premier był, ministrowie byli, wiceszef KPRM również wraca do Krakowa.
Pozostaje więc pytanie: kto jeszcze pojawi się w mieście przed 11 października? Przy obecnym tempie politycznych wizyt żart, czy do rozdawania ulotek zostanie zaproszony jeszcze papież, nasuwa się właściwie sam.
Ostatecznie jednak to nie liczba ministrów, sekretarzy stanu ani partyjnych liderów zdecyduje o wyniku wyborów. 11 października zrobią to Krakowianie.


















