Gibała ogłosił zastępców. „Aż mi laptop wypadł z rąk”

Prezentacja zastępców Łukasza Gibały
Prezentacja zastępców Łukasza Gibały / krakow.pl

„Wow! Aż mi laptop wypadł z rąk, takie zaskoczenie” – tak Łukasz Wantuch skomentował jedną z nominacji nowego prezydenta Krakowa. Łukasz Gibała przedstawił dziś troje swoich zastępców. Dwaj byli do przewidzenia. Emocje wzbudził natomiast powrót doświadczonej urzędniczki Elżbiety Kois-Żurek. Czy to już cały zespół nowego prezydenta?

W skrócie:

  • Łukasz Gibała przedstawił trzech zastępców, ich obowiązki i pierwsze zadania.
  • Jan Hoffman zajmie się m.in. kulturą i SCT.
  • Karol Wałachowski odpowiadać będzie za gospodarkę, turystykę i planowanie przestrzenne.
  • Elżbieta Kois-Żurek pokieruje sprawami edukacji, zdrowia i polityki społecznej.
  • Łukasz Wantuch skomentował nominacje: „Aż mi laptop wypadł z rąk, takie zaskoczenie”.

W środę, 21 października, dzień po uroczystym zaprzysiężeniu, Łukasz Gibała przedstawił swoich zastępców. W najbliższym kierownictwie krakowskiego magistratu znaleźli się Jan Hoffman, Karol Wałachowski i Elżbieta Kois-Żurek. Każde z nich otrzymało określony zakres obowiązków, a nowy prezydent wskazał również pierwsze zadania, którymi mają się zająć. Dwie nominacje można było przewidzieć. Trzecia pokazała jednak, że Gibała nie zamierza ograniczać się wyłącznie do osób ze swojego dotychczasowego politycznego zaplecza.

Hoffman: od referendum do gabinetu wiceprezydenta

Nominacja Jana Hoffmana nie była niespodzianką. Prawnik i dotychczasowy przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy I Stare Miasto był jednym z głównych inicjatorów referendum, które doprowadziło do odwołania Aleksandra Miszalskiego. Sam również zamierzał wystartować w przedterminowych wyborach prezydenckich, ale kilka dni przed pierwszą turą zrezygnował z kandydowania i poparł Łukasza Gibałę. W poniedziałek, 19 października, zrezygnował z funkcji przewodniczącego zarządu Dzielnicy I. Jego następcą został Wojciech Jakubowski.

Jan Hoffman
Jan Hoffman / krakow.pl

Hoffman przekonywał wówczas, że nie chodzi o polityczny „deal” ani podział stanowisk, lecz o porozumienie programowe i wspólną wizję zmian w Krakowie. Dziś to przedwyborcze porozumienie ma także konkretny wymiar personalny – Hoffman został zastępcą prezydenta. Jako wiceprezydent Hoffman będzie odpowiadał za kulturę, ale powierzono mu również jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów ostatnich miesięcy – Strefę Czystego Transportu.

Strefa Czystego Transportu była jednym z głównych tematów, które napędzały kampanię referendalną przeciwko Aleksandrowi Miszalskiemu. Wokół Jana Hoffmana skupili się mieszkańcy i środowiska zdecydowanie przeciwne jej wprowadzeniu, w tym przedstawiciele prawicy, którzy aktywnie uczestniczyli w protestach.

Sam Łukasz Gibała w kampanii wyborczej nie opowiedział się jednoznacznie za całkowitą likwidacją SCT. Warto przypomnieć, że podczas głosowania nad uchwałą wprowadzającą strefę, 12 czerwca 2025 roku, wstrzymał się od głosu. Zdecydowanie zapowiadał natomiast ograniczenie jej zasięgu oraz przeprowadzenie referendum, w którym mieszkańcy sami rozstrzygnęliby o przyszłości strefy.

Nominację Hoffmana można więc odczytywać również jako ukłon w stronę środowisk prawicowych i przeciwników SCT, którzy odegrali istotną rolę w kampanii referendalnej i poparli zmianę władz Krakowa.

– „Zadaniem pana mecenasa będzie wdrożenie tego, co wspólnie obiecywaliśmy, czyli ograniczenia najpierw Strefy Czystego Transportu do centrum, a potem zorganizowania i przeprowadzenia referendum w tej sprawie” – zapowiedział Gibała.

To zadanie może okazać się znacznie trudniejsze niż sama kampania referendalna. Zmiany w SCT wymagają bowiem nie tylko politycznych deklaracji, ale także przygotowania nowych rozwiązań zgodnych z obowiązującymi przepisami. Hoffman będzie więc musiał pogodzić oczekiwania przeciwników strefy, z którymi współpracował podczas referendum, z prawnymi i organizacyjnymi ograniczeniami, przed którymi stoi miasto.

Na ten aspekt zwrócił uwagę Łukasz Wantuch, wieloletni krakowski radny, były wiceprzewodniczący Rady Miasta oraz były pracownik Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Wantuch, który sam próbował wystartować w tegorocznych wyborach prezydenckich i aktywnie komentuje lokalną politykę, ocenił nominację Hoffmana jako spodziewaną. Zdziwił go jednak zakres powierzonych mu obowiązków.

– „Jan Hoffman nie jest zaskoczeniem, zaskoczeniem jest, że dostał tylko kulturę, co jest o wiele za mało” – napisał w mediach społecznościowych.

Powierzenie Hoffmanowi spraw związanych z SCT nazwał natomiast „kukułczym jajem”. W jego ocenie nowy wiceprezydent będzie musiał udowodnić, że poza udziałem w organizacji referendum ma również własne pomysły na zarządzanie miastem i potrafi skutecznie je realizować.

Wałachowski – człowiek z najbliższego otoczenia Gibały

Również druga nominacja nie była zaskoczeniem. Dr Karol Wałachowski, ekonomista i ekspert zajmujący się rozwojem miast, od lat należał do „ludzi Gibały”. Jako dyrektor programowy stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców odpowiadał za prace programowe i współpracę z ekspertami.

Karol Wałachowski
Karol Wałachowski / krakow.pl

Wałachowski był prezentowany w ramach cyklu „Eksperci Gibały” jako specjalista od polityki miejskiej. Naukowo związany jest z Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie, współtworzy podcast „Międzymiastowo” i jest autorem analiz dotyczących rozwoju miast. Angażował się także w lokalne inicjatywy, m.in. starania o wykup terenów poszpitalnych na Wesołej oraz rewitalizację parku Bednarskiego. Jego nominacja oznacza więc, że to on będzie teraz bezpośrednio czuwał nad realizacją wyborczych obietnic Gibały.

W magistracie będzie odpowiadał przede wszystkim za planowanie przestrzenne, gospodarkę i turystykę. – „Do jego zadań będzie należało wprowadzenie np. opłaty turystycznej” – zapowiedział Gibała.

Jednym z najważniejszych zadań Wałachowskiego będzie przygotowanie nowej strategii gospodarczej Krakowa. Miasto musi bowiem odpowiedzieć na wyzwania związane z przenoszeniem części działalności centrów usług biznesowych do tańszych lokalizacji. Nowy wiceprezydent od dawna zwraca uwagę, że Kraków powinien rozwijać także inne gałęzie gospodarki. Wśród gospodarczych wyzwań znajdzie się również przyszłość terenów przemysłowych na Rybitwach i Płaszowie. Gibała i Hoffman zobowiązali się przed wyborami do zachowania ich funkcji gospodarczej, o co od dawna zabiegają przedsiębiorcy skupieni wokół Klastra Rybitwy.

Wantuch, komentując jego nominację, przyznał, że zna Wałachowskiego jedynie z jednego spotkania, ale zrobił on na nim dobre wrażenie. Określił go jako człowieka spokojnego, inteligentnego i wyważonego, a nawet „momentami nudnego”, zaznaczając, że w tym przypadku jest to komplement.

Kois-Żurek największą niespodzianką. Sygnał dla urzędników?

Największe zaskoczenie wywołała nominacja Elżbiety Kois-Żurek. To doświadczona urzędniczka, która od ponad 20 lat pracuje w krakowskim samorządzie. W latach 2018–2024 kierowała Wydziałem Polityki Społecznej i Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa, a następnie została dyrektorką Domu Pomocy Społecznej przy ul. Praskiej.

Elżbieta Kois-Żurek
Elżbieta Kois-Żurek / krakow.pl

Pracowała więc zarówno za prezydentury Jacka Majchrowskiego, jak i Aleksandra Miszalskiego. Nie należała do politycznego zaplecza Gibały, dlatego jej powrót do magistratu, tym razem na stanowisko wiceprezydentki, może mieć znaczenie wykraczające poza samą nominację.

Gibała w kampanii wielokrotnie zapowiadał koniec z „kolesiostwem”, audyt stanowisk kierowniczych i zmiany w sposobie zarządzania miastem. Jednocześnie zapewniał, że kompetentni urzędnicy nie powinni obawiać się utraty pracy. Wybór Kois-Żurek można więc odczytywać jako sygnał, że doświadczenie i kwalifikacje mają być ważniejsze od wcześniejszych powiązań z władzami miasta.

Zaskoczenia nie ukrywał Łukasz Wantuch. – „Wow! Aż mi laptop wypadł z rąk, takie zaskoczenie” – napisał, określając Kois-Żurek jako bardzo kompetentną osobę z ogromną wiedzą o funkcjonowaniu magistratu. Były radny uznał decyzję Gibały za ważny sygnał dla pracowników magistratu. Jego zdaniem można ją odczytywać następująco: „Nie interesuje mnie lojalność, tylko kompetencje”.

Wantuch przypomniał również o konflikcie, w jaki Kois-Żurek miała popaść z zastępczynią poprzedniego prezydenta. Choć nie wymienił jej nazwiska, z kontekstu można wnioskować, że chodzi o Marię Klaman, która za prezydentury Aleksandra Miszalskiego odpowiadała m.in. za politykę społeczną. Zdaniem Wantucha konflikt przyczynił się do odejścia Kois-Żurek z magistratu. Okoliczności te nie zostały jednak niezależnie potwierdzone.

Kois-Żurek będzie odpowiadała za politykę społeczną, edukację i zdrowie. Gibała wskazał już dwie pilne sprawy wymagające jej interwencji.

– „Mamy pilną sytuację chociażby ze szpitalem Narutowicza, która wymaga szybkiego działania” – powiedział prezydent.

Drugim zadaniem jest rozwiązanie problemów z finansowaniem kilkunastu Centrów Aktywności Seniorów. Według Gibały część placówek utraciła środki z powodu błędów formalnych, choć wcześniej dobrze funkcjonowały. Nowa wiceprezydentka ma zająć się tą sprawą w pierwszej kolejności.

A co z radnymi Krakowa dla Mieszkańców? Czy będzie czwarty zastępca?

Uwagę zwraca także fakt, że żaden z radnych Krakowa dla Mieszkańców, którzy przez lata stanowili polityczne zaplecze Gibały w Radzie Miasta, nie znalazł się wśród wiceprezydentów. W spekulacjach dotyczących stanowisk pojawiały się nazwiska Michała Starobrata i Łukasza Maślony. Ostatecznie żaden z nich nie otrzymał nominacji.

Pozostaje jeszcze kwestia liczby zastępców. Aleksander Miszalski miał ich czterech, tymczasem Gibała zdecydował się na razie na trzy nominacje.

– „Maksymalnie w takim mieście jak Kraków prezydent powinien mieć czwórkę zastępców. Ja na początek powołam jednak trzy osoby” – powiedział podczas prezentacji nowego zespołu.

Nie oznacza to więc, że czwarte stanowisko zostało definitywnie wykluczone. Na razie nie wiadomo jednak, czy i kiedy zostanie obsadzone.

Wybory w Krakowie 2026 - najnowsze informacje

Rozrywka